Witam ! Dojerzdzam do szkoły busikiem i ostatnio zauważyłem fajną blondynkę. Dziewczyna zawsze wsiada i wysiada przede mną. Nie mam pojęcia jak zacząć podryw. zawsze koło niej jest zajęte miejsce więc nie mam się jak przysiąść.
Może powinienem wysiąść razem z nią ? Macie może jakieś inne propozycję ?
Jak ja poderwać MASZ PO LEWEJ!A CO DO ZAGADANIA TO WYSTARCZY PO PROSTU STANĄĆ ZA JEJ MIEJSCEM JAK SIEDZI I ZAGADAĆ ALBO JAK JESZCZE WCHODZI DO BUSA!Chcieć to móc!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Nie oszukuj się i tak nie zagadasz.
No zrób, zrób mi na złość i zagadaj.
'cześć, zauważyłem że zawsze wsiadasz przede mną w autobusie. Myślę, że wypada się poznać. Jestem Bogumił (tudzież swoje imię wstaw)"
Tak zagadaj, proszę. Ty robisz pierwszy krok, a reszta sama leci: )
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Hehe powiedz np. "Zajełaś mi miejsce." albo coś w tym stylu ;P Ubierze się powiedzmy trochę za "cienko" to zapytaj się: Nie zimno Ci ?;P Spontanicznie zagadaj, na tym to polega
Powodzenia
Dobre rady masz już powyżej
Nie radze wysiadać z nią jeżeli nie wyjdzie ci podryw to co z lacia do domu ;d lepiej nie ;d
Playboy
fan ma rację, naturalnie zagadaj, możesz mieć na początku choleeerną tremę, nie będziesz wiedział co zrobić z rękami itp (chociaż mam nadzieję, że nie;) ), ale zobaczysz, z każdym kolejnym podejściem będzie coraz lepiej, aż będzie Ci to bardzo naturalnie wychodzić
Mam respekt na blokach choć nie mam wielkich mięśni, dziewczynki chcą się ze mną pieprzyć-żaden ze mnie piękniś!
A łapiesz z nią kontakt wzrokowy ?
Jeśli tak to czytałem ostatnio dośc fajny otwieracz, nie pamiętam gdzie ale było to coś w stylu "może skończymy ten flirt na odległośc i się poznamy" albo "przenieśmy tą znajomość na inną płaszczyzne" jakoś tak to było, spodobały mi się i mam zamiar wypróbować.
Jeśli nie da się do niej dosiąść i zawsze siedzi to chyba jedyną opcją jest wysiadka za nią.
"Może powinienem wysiąść razem z nią ? Macie może jakieś inne propozycję ?"
Jeśli się wstydzisz przy większym gronie w autobusie to wysiądź z nią, po czym powiedz, że Ci się podoba tylko szczerze chyba że Ci się nie podoba?
Dominik, myślisz, że to tak łatwo? Ja na początek polecam indirecty, którzy przedstawiłem ja. jak ktoś pisał, opener musi być spontaniczny i dostosowany do sytuacji
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Nie wiem, o który sposób w tej chwili pytasz. Jeśli pytasz o podejście w tłumie, nie jest to łatwe dla początkującego to prawda, chyba, że potrafi wykorzystać tłum na swoją korzyść. Wysiąść za dziewczyną, chwile poczekać np wiązać buta po wyjściu z autobusu po czym podejść zaczepić dziewczynę i powiedzieć "bardzo mi się podobasz i chce Cie poznać" nie jest takie trudne nie przesadzajmy. Najgorzej przechodzi pierwsze 3-4 wyrazy, potem chłopak już widzi, że nie ma nóg z waty i że śmiało może kontynuować rozmowę - zwiększa się pewność siebie.
Zgadzam się, że opener powinien być spontaniczny i dostosowany do sytuacji ale nie koniecznie dla początkujących. Ktoś kto ma już za sobą kilka-kilkanaście-kilkadziesiąt podejść do kobiet, posiada pewność siebie większą niż początkujący. Przed podejściem do kobiety reaguje uśmiechem, więc może sobie pozwolić na "różne zagrywki openerowe" jak i dostosowanie wszystkich innych składników pod daną rozmowę.
Tylko jest jeden mały problem, ten mój bus jest strasznie zapełniony ludźmi. Jak ja wsiadam to praktycznie leże na dzwiach. Ona wsiada jako jedna z pierwszych osób i siada na tyle. Widzę ja tylko jak koło przeciska się do wyjścia i wysiada wiec możliwość rozpoczęcia podrywu w busie jest bardzo ograniczona
P.S dzięki wszystkim za dotychczasowe rady
Heh a ja szczerze mówiąc, nie rozpoczynałbym rozmowy w busie, w takim układzie, że ja stoję i do niej mówię, a ona siedzi, poza tym obok niej ktoś siedzi i dodatkowo ją krępuje. Wd. mnie powinieneś albo tak to zaangażować, abyście siedzieli obok siebie, albo stali razem obok siebie ( tylko nie w tłumie ludzi ) albo no cóż raz się poświęć, i wysiądź za nią...
Wybór należy do Ciebie, ja po prostu odradzam utrudnianie sobie życia i zagadywanie do niej, gdy ona sobie wygodnie siedzi obok kogoś, wokół pełno ludzi a Ty ją podrywasz...
Dawno nie zaglądałem na podrywaj.org, więc witam ponownie.
Najbardziej podobało mi się to, co powiedział Dominik, bo moim zdaniem to jest właśnie najbardziej spontaniczne. Ja otwierałem zarówno w busach jak i po wyjściu, nie ma to większego znaczenia (chyba, że tak jak napisał autor, leży się na drzwiach, co może utrudniać sprawę). Otwierałem różnie,np. pytałem o rozkład, czy bus zatrzymuje się w miejscu X, że śpiący jestem i czy mnie obudzi gdy dojedziemy na miejsce albo po prostu,że często widzę, jak jeździ tym samym busem co ja i chce ją poznać, żeby miec w drodze z kim gadać, bo codzienna jazda w milczeniu zmula... Efekty? W najgorszym razie porozmawiacie i nic więcej z tego nie wyniknie, więc nie ma się czego bać.
Periculum in mora.
Jeśli jest zapełniony- stań obok niej, przy hamowaniu poleć na nią i strzel coś w stylu, zawsze się tak rozpychasz (pewnie i z uśmiechem). Nie ważne jest jak zaczniesz rozmowę, ważne jak ją później poprowadzisz. Omijaj standardowe tematy o szkole itd, każdy normalny facet o to pyta... Ty ją musisz zaciekawić...