Cześć
Dzisiaj z braku zajęć, postanowiłem, że pogadam z pierwszą lepszą dziewczyną. Jak pomyślałem tak zrobiłem, znaczy prawie. Podszedłem, zacząłem rozmowę, lecz widzę, że dziewczyna się stresuje i to tak bardzo, że aż zbladła. Gdy to zobaczyłem spytałem tylko o numer, ona odpowiedziała tylko coś w stylu: "nie daję numerów i muszę szybko iść na lekcjie" po czym zwiała. Na numer nawet nie liczyłem, nie jestem zaawansowany, w 30 sekund cudów nie uczynię. O co chodzi? Nie ogarniam. Zagadać znowu czy dać sobie spokój? Takiej dziewczyny w życiu nie spotkałem. Pewny siebie byłem i jestem. Z podejściem i rozmową z obcymi dziewczynami nie mam problemu. Język mi się nie plącze, nie jąkam się, nogi mi się nie uginają. Nie wiem co było nie tak.
Nie spieszyła się. Dopiero w trakcie rozmowy tak się zmieniła. Nie chodziło mi tu o jakąś konkretną radę. Może trochę źle sformułowałem posta. Chodziło mi tylko o to, czy ktoś się spotkał z tym, że dziewczyna się tak tremowała. Miała dużo czasu. Problem nie jest wielki, ale ten stres mnie intryguje. Forum chyba służy również do tego, żeby podyskutować na różne tematy, a nie tylko pytać o porady. Także nic nie wnosząc nie pisz. Co do lasek na czerwonym świetle - zajebisty pomysł, muszę tego spróbować.
Myślę, że zbudowałeś za słaby attraction (tak to się pisze). Czasami zostajemy odrzuceni bez powodu. Może zastosowałeś zły opener, może byłeś zbyt pewny siebie, a może zobaczyła coś za tobą, co jej się nie spodobało. np. byłego chłopaka, może obecnego. Prawdy nigdy nie poznamy. Po prostu takimi sprawami nie wart zawracać sobie głowy.
Szukaj i próbuj dalej.
Może tak zadziałali chłopaki z jej klasy siedzący niedaleko.
Pewny siebie jestem, ale raczej nie do przesady, znaczy nie daję po sobie poznać. Staram się być tajemniczy, raz ostry raz łagodny, ale nie podczas pierwszej rozmowy.
Czyżbyś ty był ciut zestresowany i ona przejęła twój stan? Tak też bywa, na serio. Wiele od ciebie zależy. ALe jak mówisz, że to nie po twojej stronie leży wina to ona jest nieśmiała i inne powody o których możemy halucynować.
Czy masz to niej atakować? Zrób jak uważasz.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
"Pewny siebie jestem, ale raczej nie do przesady, znaczy nie daję po sobie poznać. "- zajebiste zdanie- nie dajesz po sobie poznać, że jesteś pewny siebie, czy nie dajesz po sobie poznać, że udajesz pewnego siebie?..
nie daję po sobie poznać, że jestem pewny siebie, ale to czasem, żeby ogarnąć trudniejszą sytuację. Pozornie daję dziewczynie pozycję dominującej.
O co chodzi?Rozwaliło mnie to pytanie(jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze)!

A skąd mamy wiedzieć?!To pytanie DO NIEJ!Może ja zestresowałeś(w końcu to też człowiek),może się jej podobałeś a jest nieśmiała i to dla tego?NIE WSZYSTKO MUSI BYĆ TWOJA WINĄ CZY BŁĘDEM!Spróbuj po jakimś czasie jeszcze raz...jeśli się to powtórzy to albo odpuść albo pokombinuj co z tym zrobić...WSZYSTKO ZALEŻY OD CIEBIE!
Powodzenia!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"