Witam.
Zacznę od samego początku. W 2008 roku, w wakacje poznałem pewną dziewczynę (już wcześniej mi się podobała, ale byłem dzieckiem i bałem zagadać). Ale Bóg chciał abyśmy się poznali (^^)
I zaczęło się. Zauroczyła mnie, nie wiem czy ją kocham, ale czuję do niej coś czego nie czuję do innych dziewczyn. Często o niej myślę.
Na początku mało ze sobą rozmawialiśmy. Poznaliśmy się niestety pod koniec wakacji. Byłem z nią raz nad jeziorem, ale był jeszcze ze mną kumpel i moja koleżanka, która teraz jest moją przyjaciółką. Później zaczął się rok szkolny, w szkole tylko "-cześć - no cześć ". Ale jakieś 3-4 miesiące temu zaczęła nawiązywać ze mną dialogi, na początku nie były zbyt długie (lepszy rydz, niż nic
) , ale z czasem wydłużały się. Często gdy szedłem schodami z kumplami, zaczepiała mnie, robiła "czochrańca". Wiem trochę dziecinne, ale później najczęściej rozpoczynały się rozmowy. Po szkole się nie spotykaliśmy, bo ona mieszka w Bydgoszczy, ja nie. Dojeżdżam do szkoły autobusem i mam strasznie ograniczony czas, więc spotkania w dniach szkolnych była wykluczona. Kiedyś umówiliśmy się na spotkanie, ale ona nie mogła, coś jej tam wypadło. I narobiłem sobie nadziei, nie wiem czy się cieszyć czy płakać. Mianowicie, wczoraj rozmawiałem z jej koleżanką na gg właśnie o moim obiekcie westchnień. I powiedziałem jej, że pewnie i tak nie mam u niej szans (teraz, po przeczytaniu kilku artykułów wiem, że nie powinienem tak myśleć) . No i jej koleżanka zapytała czy może jej wysłać wiadomość w której powiedziałem " I tak nie mam u niej szans " . Myślałem, że to coś pomoże, może coś się ruszy, zacznie się dziać. No i wyżej wspomniana koleżanka rozmawiała z nią dziś w szkole. I ona powiedziała, że " Nie chce mieć chłopaka, nie, że nie chce być ze mną tylko nie chce się związywać. " ; "Jestem dobrym przyjacielem i bardzo mnie lubi" Z tego co wiem, to zawiodła się na kilku "mężczyznach".Ale bardzo mi na niej zależy i po chwilach zwątpienia postanowiłem działać. Nie jestem dobrym podrywaczem, mam 16 lat i starłem skupić się na nauce i nie tracić na razie czasu na dziewczyny i flirtowanie. Ale spotkałem ją. I stąd moje pytanie, jak sprawić, żeby przekonała się do mnie, spróbowała stworzyć ze mną związek, aby nie uważała mnie za przyjaciela tylko potencjalnego chłopaka. Wiem, jest tu już kilka takich tematów, ale nie znalazłem w nich jakiejś konkretnej odpowiedzi. Liczę, że pomożecie.
Pozdrawiam.
ta strona to jedna wielka odpowiedz na to pytanie. I to konkretna. Najlepiej przeczytaj lekcje
semper fidelis
Zauważyłem, czytam i czytam.
Dodam, że ona ma 13 kwietnia urodziny, niestety jest to wtorek, ale myślałem żeby zrobić jej jakąś niespodziankę. Myślałem o jakiejś wycieczce rowerowej w weekend, idzie wiosna, więc czemu nie? Na miejscu byśmy coś zjedli, złożyłbym jej życzenia itd. Co o tym myślicie? Może macie jakieś inne propozycje?
Tylko nie wiem czy ma sprawny rower (:rotfl:).
" Walcz o to co kochasz. " MM. <3
Czemu nie , tylko musisz uciec z ramy przyjaciela bo wydaje mi się że w takowa wpadłeś.
Wiem, teraz idą święta, znając życie nie będziemy się widywać przez dłuższy czas. Nie będę do niej dzwonił, pisał na gg. Jak wrócimy do szkoły to chyba zostanie tydzień do jej urodzin, zerwą z nią kontakt na ten czas, więc może zdąży zatęsknić.
" Walcz o to co kochasz. " MM. <3
a może macie jakieś inne pomysły na spędzenie z nią czasu? Bo nie mam pojęcia gdzie ją zabrać na tą wycieczkę. Mieszkam tu od niedawna i nie znam okolicy. Myślęcinek jest blisko Bydgoszczy, ale nie znam dobrze drogi, więc myślałem, aby zabrać ją gdzieś w okolice. I tu kłania się problem, tu gdzie mieszkam nie ma żadnego "magicznego miejsca" gdzie moglibyśmy się zatrzymać, pogadać.
" Walcz o to co kochasz. " MM. <3
"Magiczne miejsce " jak już pisałem możesz sam stworzyć przez swoją kreatywność.
Miejsce owiane tajemnicą , gdzie coś się stało bardzo bardzo dawno temu i to nadaje mu range wyjątkowego miejsca a dowiedziałeś się tego od dziwnej staruszki która była bardzo przekonująca. Kobiety kochaja wszystko co zwiazane z magia.
Przeczytaj wszystkie lekcje po lewej, następnie zacznij działać. Co do urodzin, w tą sobotę, moja "znajoma" robiła osiemnastkę w pewnym klubie, zatańczyłem z nią i przez kolejne dwie godziny nie mogliśmy się od siebie odkleić
Rano dostałem sms-a że to był najpiękniejszy prezent jaki mogła dostać (nie mieliśmy czasu na sex, wypomniała mi to)... daj jej coś od siebie.
" Nie chce mieć chłopaka, nie, że nie chce być ze mną tylko nie chce się
związywać. " - co do tego, to mam podobny problem, trafiłem na ostrą pannę... zacząłem stosować otwarte pętle, ona również, powiedziałem "nie zakochuj się we mnie" ona zrobiła to samo... wszystko ładnie, dotyk, pocałunki, tylko zaczynam się w niej powoli zakochiwać. Ona we mnie również, tylko cały czas mówi mi, że nie będziemy nigdy razem...
Wydaje mi się, że trzeba dalej robić swoje, aż ona pierwsza wymięknie.
Fajnie jest podczas zachodu słońca, siedzieć na dachu jakiegoś bloku
Wiesz myślałem, żeby zabrać ją tam gdzie nie ma ludzi. Ona mieszka w mieście i czasami wspomina, że nie lubi tłoku. Więc myślałem o jakimś jeziorku, stawie. Jak wspomniał max.. piękne są zachody słońca. A wyobraźcie sobie jak wspaniale jest posiedzieć przy takim stawie podczas zachodu. Chłodnawy, wiosenny wieczór, zachodzące słońce rzuca na taflę wody swoje ostatnie blaski. echh, budzi się we mnie romantyk.
" Walcz o to co kochasz. " MM. <3
Tylko pytanie czy się zgodzi na taki wypad za miasto. ; DD
" Walcz o to co kochasz. " MM. <3
Ja mam dwie opcje: albo wychodzę na blok przyjaciela (pierdolonego chce wciągnąć do stowarzyszenia, to zakochany jest, wydaje na sms-y 10 zl dziennie do dziewczyny... już go zaczyna olewać... szkoda mi chłopaka) lub zaraz obok tego bloku jest zamknięty zalew, można popatrzeć na zachód słońca, a następnie w gwiazdy odbijające się w tafli wody ... posłuchać jak twój kutas mlaska w jej ustach
to takie romantyczne... ;]
Masz kolezanki ? jesli utrzymujesz z nimi kontakt to zapytaj co znaczy u kobiety "nie chce miec teraz chlopaka " albo " Jest mi dobrze tak jak jest" To jest delikatna forma podania odmowy . Bardzo Cie lubi i to wszystko.
albo jest to ST i jak go oblejesz to staje sie to wlasnie odmowa dostepu
semper fidelis
Czytałem już.
OK, zobaczymy co z tego wyjdzie. Mam nadzieje, że się uda.
Dziękuję za tak liczne odpowiedzi. Do usłyszenia!
" Walcz o to co kochasz. " MM. <3
Powodzenia
Przyda się.
" Walcz o to co kochasz. " MM. <3
Nie popelniaj bledow typu sprawdzania gruntu na jakim stoisz poprzez przyjaciolki Twojej potencjalnej kandydatki na laske, czy tam targetu... To bylo strasznie dziecinnie, aby napisac (badz przekazac poprzez osobe trzecia) pannie wiadomosc "i tak u niej nie mam szans"... Nic tym nie osiagnales. Najwyzej pokazales, ze Ci zalezy, nie majac wczesniej zbudowanych odpowiednich relacji. Dlatego latwo mozesz byc skreslony.
Pora zaczac byc mezczyzna. Odstawic takie zagrania na bok,calkowicie. W tym wieku wiele osob ma jeszcze siano w mozgu, wiec dzieki tej stronie mozesz sie wyroznic. I co najwazniejsze-na tle innych kolesi z Twojej klasy...
"Nie chce miec chlopaka" - no shit test, podkreslajacy tylko, ze nie zawrociles jej JESZCZE w glowie. Nie chce mi sie wszystkiego pisac co masz zrobic, jeslli czytasz ze zrozumieniem to powinienienes wiedziec co i jak... gdyby nie objetosc Twojego postu oraz ilosc komentarzy to wpis by pewnie polecial..
Zajrzyj w wyszukiwarke w prawym gornym rogu.. wpisujac odpowiednie frazy, wyswietli Ci sie cala masa artow na temat podobny do Twojego.
Pozdrawiam
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!