Jakiś czas temu wpadła mi w oko pewna dziewczyna - przyjaciółka mojego kolegi (nazwijmy go Piotrek). Ładna, zabawna, naprawdę fajna laseczka. Pierwszy raz spotkaliśmy się na grillu właśnie u tego kolegi, nie znałem jej wcześniej, nadawaliśmy na podobnych falach, wymieniliśmy się kontaktami itd. Ogólnie nawet nieźle szło zaproponowałem kiedyś wspólny spacer chętnie przystała na propozycję, potem było kolejne spotkanie, na którym chciałem zainicjować pocałunek, jednak nie wyszło ... za mało "kina". OK, zrozumiałem błędy. Nastąpiła chwila przerwy, nie spotykaliśmy się przez jakiś czas, najwyżej jakieś pogadanki na GG. Od pewnych osób dowiedziałem się w międzyczasie, że dziewczyna spędza właśnie z tym moim kumplem full czasu, normalnie każdą wolną chwilę, usłyszałem także parę ciekawych historyjek. Dało mi to już trochę do myślenia. Pewnego razu zaproponowała, żeby się spotkać, ponieważ dosyć dawno się nie widzieliśmy, odpowiedziałem, że nie wiem czy jest to dobry pomysł, ponieważ wiedziałem jak mają się jej relacje z moim kumplem i nie chce się wpieprzać. Ona na to, że gdyby ich coś więcej łączyło niż przyjaźń to nie chciałaby się ze mną spotykać. Na zdrowy rozum, rzeczywiście to wytłumaczenie miało jakiś sens. Do spotkania (tydzień temu w sobotę) naprawdę się przyłożyłem, przewertowałem sobie rozmaite chwyty ze stronki i już podczas samego spotkania odczuwałem, że idę dobrym torem, kino, uśmiech stanowczość itd. Mimo, że w trakcie spotkania, powiedziała mi że ma tylko trochę ponad godzinę, ponieważ musi wracać do domu na jakieś tam rodzinne spotkanie, (mieszka 25 km ode mnie) nie ostudziło to mojego zapału, czułem się z siebie naprawdę zadowolony. Znowu chciałem zainicjować pocałunek ale to samo co za poprzednim spotkaniem, laska odwraca głowę, ja przytrzymuję, ona mi ją zdejmuje. A nie chciałem robić nic 'gwałtem'. Pogadaliśmy jeszcze trochę i jej czas dobiegł końca. Pożegnaliśmy się, buziak w policzek i strzałeczka. W nocy tego samego dnia, mój dobry przyjaciel powiedział mi że mi nieźle naściemniała, z tym, że musi jechać ponieważ widział ją niedługo po naszym spotkaniu z moim kumplem - Piotrkiem, jak się razem 'miziali'.
Panowie przyznam wam szczerze, że nie mam pojęcia o co tej dziewczynie tak naprawdę chodziło, stanowi ona dla mnie nie lada zagwozdkę psychologiczną, nigdy wcześniej nie miałem styczności z takimi sytuacjami, nie wiem po co jej to wszystko, po co te spotkania ze mną itd.
Czy spotkaliście się w swoim życiu z podobnymi laskami ?
Jaką rolę mogłem w jej oczach odgrywać, co miałem w ogóle znaczyć ? Macie jakieś przemyślenia na ten temat ?
Dodam jeszcze, że od tamtego czasu nie gadałem z nią ani razu w żaden sposób i chyba już się do niej nie odezwę, po tym jak mnie okłamała, a nie chcę być żadnym kundlem. Chociaż przyznaję, że tęsknota we mnie siedzi, bo była dla wartościową dziewczyną, inna niż wszystkie.
Miała to coś 
Jeżeli jest dla ciebie inna niż wszystkie to juz jesteś przegrany. Nie ubostwiaj jej bo wcale niejest taka swieta. Wiele kobiet ma w sobie to cos a szkoda czasu marnowac czasy na taka ktora cie jawnie robi w chuja i oklamuje.Jak dla mnie dziewczyna lubi sie bawic facetami i sobie poflirtowac raz z tym a raz z innym. Nie widze jakiejs przyszlosci dla was jesli tak sobie pogrywa z toba.
(przypadkowo kliknąłem dwa razy "zapisz" TEN post do usunięcia)
Mówiąc inna niż wszystkie nie miałem na myśli ubóstwiania jej
Absolutnie tak nie jest ! nie daje po sobie poznać, że jest dla mnie jakiś guru, przypadła mi bardzo do gustu, przyciągała mnie do siebie w pewien sposób, jednak ja nie pokazywałem tego na zewnątrz. W dodatku biorąc pod uwagę to, że nie latam za nią jak pies i pokazując, że ponad tygodniowy przestój zlewa mi...
Zachowywałem się tak jak wcześniej, z dziewczynami, z którymi udawało mi się.
Haaha moim zadaniem to jakieś dziwne ST spotyka się z tobą i z tym kolega i tak na przemian eh. Chcesz ją pocałować ona odchyla się a z tamtym jedzie ostro, co z tego wynika? Moim skromnym zdaniem, ale być może się mylę robi cię jako kolesia, do którego może spędzić trochę czasu o nic po za tym . A a tamtym niby ci mówi, że to tylko przyjaźń a się dziabają. Eh nie rozumiem babki olej ją i zajmij się innymi i lepszymi dupeczkami
^<------
Olej ją. Inne też mają.
Szczerze? to penera z ulicy nic więcej, robi cię w pizdę tylko że sobie nie poruchasz, o takie porównanie tu pasuje, olej ją ciepłym moczem.
Trzymaj się od takich z daleka bo kundlem to byleś że w ogóle się z nią spotkałeś, "bo się zabawić mogła z frajerem". Chciała sobie podnieść swoje jebane przez meneli ego...
Zależy co rozumiesz że jest przyjcielem. Jeżeli on jest prawdziwym przyjacielem tylko od gadania to masz dobrze, jeżeli moze być potencjalnym jej chłopakiem to masz konkurencję.Pocałuj ją i spędzaj z nią zajebiście czas, spraw żeby myslała o tobie i miedzy spotkaniami się nie odzywaj żeby chciała więcej .Jeżeli się okażesz bardziej atrackyjny wybierze ciebie - proste.
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
Kolega trafił tu z jakiegoś powodu ? wiadomo.Jeśli by miał robić cokolwiek z tą laską, to pojęcie trzeba jakieś mieć, bo jak na razie to ładnie nie wyglądało... Więc ja jednak bym ją odradzał tak jak napisałem wyżej.
Rozum mi podpowiada, żebym skończył tą całą szopkę, miał na nią wyj***ne i zerwał bliższy kontakt, z drugiej jednak strony uczymy się tutaj podrywać dziewczyny, na które mamy ochotę. Dążyć do upragnionego celu, w moim przypadku gorącej nocy, z tą właśnie dziewczyną...
szopka jest dlatego, ze założyłeś sobie , ze ona ma byc twoją dziewczyną. Jezeli z takiego podejscia wychodzisz, to faktycznie w czarnej dupie jestes. Ale załóż sobie, ze to tylko koleżanka i nic innego. Ze nigdy nie bedzie twoja dziewczyną, nawet nie chcesz, zeby byla.... Wiesz jaka masz okazje do cwiczen? Do testowania negow, P&P, rapportu... Pogadaj z nia o laskach, powiedz, ze jakas ci sie podoba. nastepne spotkanie ty skoncz wczesniej, bo sie umowiles... pod warunkiem, ze jestes na tyle twardy, zeby niczego sobie nie obiecywac... A jezeli tak zalozysz i uda ci sie wytrwac, to za kilka miesiecy efekty przerosną Twoje oczekiwania
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"