Impreza, kameralne grono znajomych w akademiku, kumpel i jego dziewczyna (między nimi ja) – z jego relacji ostatnio nie układa im się najlepiej. Ją znam od niedawna – całkiem sympatyczna, mamy podobne poglądy na różne tematy. Poznaliśmy się gdy już w pewnym stopniu posiadłem i zgłębiałem wiedzę tajemną. Zgłębiam nadal oczywiście i staram się wykorzystywać to praktycznie („wiedza bez praktyki to…” hmmm jak to było?? No źle na pewno) – jak na razie efektów zbyt wiele nie ma, staram się być cierpliwym i nie poddawać.
Cofnijmy się w czasie więc, o jakieś kilka tygodni do dnia zapoznania mnie z Anią - dziewczyną Piotrka. Kiedyś byliśmy dobrymi kumplami teraz słaby kontakt utrzymujemy. Mimo to zbudował mi całkiem dobry social proof – podobno sporo miłych słów Ania o mnie usłyszała. Jako adept sztuki uwodzenia starałem się emanować pewnością siebie, zdecydowaniem, odrobiną poczucia humoru i dobrego smaku. Nie zapominając oczywiście o postawie i mowie ciała, rozpromieniony zmierzam w umówione miejsce. W szczegóły się nie będę zagłębiał rewelacji nie było i ze szczegółami nie pamiętam. Słyszałem później od Piotrka że była miło zaskoczona moją skromną osobą, że tak dobrze się rozmawiało i zdecydowany jestem itp. Faktycznie starałem się, nawet taki banalny przykład: Ania:„to gdzie siadamy, tu czy tam?” Piotrek: „nie wiem gdzie chcecie”. ja:”tu troche blisko wejścia może być zimno i wszyscy będą nas omijać, lepiej chodźmy tam” czy coś takiego mniej więcej. Motywujące do działania – nauka nie idzie w las;) kiedyś też byłem taki jak on…
W ostatni weekend zostałem zaproszony na tą właśnie wyżej wymienioną impreze. Zaprosiła mnie Ania – chciała Piotrkowi niespodziankę zrobić. Tak sobie pomyślałem, że skoro to tylko koleżanka – na dodatek dziewczyna kumpla to można kilka negów zastosować delikatnych. Odrobinę kina, oczywiście w granicach dobrego smaku, dotyk ramienia, po plecach troszkę. Jak pomyślał tak zrobił, ale nie tak tylko delikatnie wyszło… Kumpel większość czasu przy kompie (w dJ się bawił) – my rozmawiamy, czasem coś się wtrącił sporadycznie. Wiadomo jak to na takich imprezach troszkę % było, zrobiłem parę drinków – dziewczyny ogólnie zadowolone (jak to niewiele trzeba by uzyskać uśmiech na ustach kobiet;) ) Wcześniej jedyne drinki jakie znały to vodka + cola… Ale ja nie o tym.
Od ramion, pleców, przeszedłem do włosów. Tak niby tylko potarmosić jak coś śmiesznego powiedziała, ale od tarmoszenia przeszło do bardziej intymnego dotyku włosków. Chwilkę tylko delikatnie tak, że nikt nawet nie zauważył – ona poczuła. Cały czas rozmawiamy, bawimy się, tańczymy, pijemy. W przerwie siadamy na łóżku (krzeseł malutko było) i dalej rozmawiamy we dwoje, gdy znajomi się już porozchodzili i zostaliśmy sami tzn. we troje. Piotrek wyszedł na dłużej, a ja przeszedłem mimowolnie podczas rozmowy do kolan. Siedzieliśmy na łóżku tzn prawie leżeliśmy a kolana były najbliżej;) nadal nic, beztrosko rozmawiamy. Temat się rozkręca a ja jakoś tak ręki w jednym miejscu utrzymać nie mogłem tylko coś mnie w stronę uda ciągnie… Była w mini. Wtedy się zmieszała i jakby przepraszając zapytała czy mógłbym jednak wziąć tą rekę. Bo zaraz Piotrek może przyjść i znowu będzie awantury robił, niby ona nic nie robi ale jak mnie nie upomina to już jest jej wina. „Ok. rozumiem, po prostu ja jestem otwartym człowiekiem, może czasem zbyt bezpośrednim, jeśli w jakiś sposób Ci to przeszkadza trzeba było powiedzieć wcześniej.” Pogłaskałem delikatnie po ramieniu – uśmiechnęła się.
Mniej więcej tak to było, dokładnie już co do słowa nie pamiętam. Piotrek nic mi nie mówił, cały czas zadowolony jakby nic nie widział, albo nie chciał widzieć. Ania jednak powiedziała mi jak jeszcze raz byliśmy sami, że teraz nic nie mówi ale potem może robić jej awantury. Tego bym jednak nie chciał. Powiedziała tylko, że chciałaby dokończyć tą rozmowę, ale już Piotrek przyszedł.
Nocowałem u nich, rano pomogłem jej posprzątać, zrobiliśmy śniadanie i wracałem do siebie. Mimo wielu próśb, żebym jeszcze został – głównie z jej strony chociaż Piotrek też mnie namawiał. Powiedziałem jej żartem, że lepiej jak będzie miała taki delikatny niedosyt niż miałaby mnie mieć powyżej uszu;) Wyściskaliśmy się na pożegnanie i koleżeński buziak w policzek, z Piotrkiem tylko uścisk;)
Później parę razy pisała do mnie na gg i sms. Nie odpisywałem na wszystko a jak już to krótko zwięźle i na temat. Później dostałem coś takiego „Żebyś całkiem nie stracił do mnie sympatii (jeśli jeszcze jest) to już nie będę Ci tak przeszkadzać” parę razy się powtarzało to „nie będę ci już przeszkadzać”. Żegna się „to pa” ale w niedługim czasie znów się niby przypadkiem odzywa;)
Ostatnio dostałem od niej wiadomość mnie więcej takiej treści: „Co do reki, Piotrek obok, znacie się, zła nie jestem choć zakłopotałeś mnie niektóre byłyby złe, a inne większość niestety poszła by dalej od tak…buzi i....trzeba uważać. Ale wszystko wiesz, Piotrek mówił mi, że porządny i odpowiedzialny jesteś. Fajnie, że ma takich kolegów.” To tak w skrócie.
Trochę chyba jednak przesadziłem, chociaż z drugiej strony…;) Nie odpisałem jej jeszcze na tą ostatnią wiadomość, ciągle pisze, że woli rozmawiać na żywo (ja w ten sposób ją na początku pisania tych sms’ów zbyłem, że komunikatory wykorzystuje jedynie do umawiania się, a nie rozmów – nic nie zastąpi rozmowy na żywo) ale nadal pisze albo przez gg albo przez sms. Poczekam przynajmniej do jutra z odpowiedzią, ale to też będzie raczej krótko i rozwinięcie na spotkaniu. A może lepiej się jednak nie spotykać…
Odpowiedzi
leci na Ciebie i musisz
śr., 2011-03-02 20:52 — skautleci na Ciebie i musisz zdecydowac w ktora strone masz pojsc.
kumpel wyglada na szczerego i porzadnego goscia. ja bym sie nie zastanawial co zrobic..
Tylko nie szarżuj za daleko
śr., 2011-03-02 20:57 — MarlboroTylko nie szarżuj za daleko bo stracisz kumpla
Nie bądź chujem. Kobieta
śr., 2011-03-02 20:57 — MarcianoNie bądź chujem. Kobieta kumpla to świętość, której się nie tyka. Ale decyzja i tak należy do Ciebie.
Solidarność plemników do
śr., 2011-03-02 21:06 — Buszek25Solidarność plemników do chuja!
Bracia zawsze ponad
śr., 2011-03-02 21:07 — PriaposBracia zawsze ponad dziewczynami
Dajcie mu zadziałać niech
śr., 2011-03-02 21:50 — ProfesorDajcie mu zadziałać niech zrobi jak uważa , ja wiec co bym zrobił
"Nie ruszaj dupy z własnej
śr., 2011-03-02 22:08 — CrazyL"Nie ruszaj dupy z własnej grupy". Świętość dziewczyny kumpli,siostry kumpli (chyba,że kumpel nic nie ma przeciwko i chciałby być z Tobą w rodzinie
).
Hmmm każdy może mieć tu
śr., 2011-03-02 22:20 — mzreuuzsHmmm każdy może mieć tu troche racji. To jednak kumpel. Ania jest całkiem ładna, atrakcyjna;) Pewnie wam się to wydaje śmieszne ale nawet jeśli faktycznie na mnie leci - wiele na to wskazuje, chyba jednak wolałbym, żeby pozostały miedzy nami koleżeńskie relacje... Może nawet udałoby się wylądować w łóżku pomimo, że ma chłopaka ale potem już inaczej by między nami się układało, inne relacje. Naprawde dobrze się rozumiemy, jest nie tylko ładną ale także wartościową kobietą. Jednak nie czuje do niej tego czegoś, co nie znaczy, że nie myślałem jak by wyglądała bez tej minióweczki;)
Zastanawiam się tylko co jej napisać teraz, czy troszke poflirtować, podroczyć się;) Czy może jednak trzymać się tego, że taki już jestem otwarty do ludzi i przez to ten dotyk... Nic więcej nie znaczący.
.... zamiast sie zastanawiac
śr., 2011-03-02 22:25 — skaut.... zamiast sie zastanawiac odpowiedz sobie kurwa na pytanie...
jezeli 'huj' z kumplem to flirtuj, drocz sie, zachowuj sie jakby on nie istnial ; 'i huj Ci w plecy'.
jezeli jednak jest fair, to chlodz wszystko, tak aby ona coraz bardziej sie napalala i zeby Twoj kumpel wreszcie sie obudzil: albo ja sproawdzil na ziemie, albo ja pierdolnal i wtedy Ty ja popchniesz...