Witam, w moich wczesniejszych postach wspominałem o nie możności zdobycia względów dziewczyny moich marzeń i snów. Jednak wielokrotne starania i wręcz zacięta walka o nią została zakończona i teraz jesteśmy szczęśliwą parą od jakiegoś miesiąca. Z tym, że nasz związek wygląda dość monotonnie, tzn widzimy sie codziennie po pare godzin. Z czasem znikły takie częste czułości itd. Ja wiem, że nie powinno sie tak często widywać, ale szczerze? nie wiem jak to zagrać, zeby tak często sie nie spotykać, bo to moze prowadzic do znudzenia sie sobą a idąc dalej do rozstania. Proszę, poradźcie mi mądrze, jak mam się zachowywać w tej kwestii, pozdrawiam.
Ograniczyć spotkania, po prostu, znajdź inne zajęcie.
Dziewczyna nie jest całym Twoim życiem.
Tots units fem forca !
Dzień w dzień po parę godzin? Mnie męczyły spotkania , po 1,5 h co 3-4 dni. Stary, wrzuć na luz.
Wyczuwam w twoim poście lekką nutę idealizmu, czy artykuły po lewej przeczytałeś?
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
teraz ide do pracy, więc to bedzie chyba samo w sobie rozwiązanie problemu. ale nie raz widzialem u niej focha nawet jak szedłem z moim kumplem na piwo którego ona zna i tez by chciała koniecznie ze mną isc.
A huj nas obchodzą jej fochy...
Arty przeczytałeś, czy nie za bardzo?
A tak z ciekawości - to co zrobiłeś w takiej sytuacji?
Oj tak, w dużym stopniu to będzie rozwiązanie problemu.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
oczywiście, ze jej nie zabrałem, dlatego te fochy. wiem, mnie one też mało obchodzą, ale jednak jestem zapobiegliwy i wolałbym ich unikac, wszak idealnej kobiety nigdy nie znajde
Tylko nie pisz ze jej nie wzioles , ale zdales bardzo dokladna relacje z wyjscia na piwo - juz bym chyba sie rozplakal z Twojego nieszczescia
tak półsłowkami powiedzialem ze wszystko wporządku i ze łazilismy kawal drogi. na odpieprz sie. chyba nie az takie nieszczęscie?
arty czytałem pare razy
plakac nie plakalem
a jednak dobrze myslalem ze masz ostra infiltracje
ale samo przez sie "ide na piwo" to co ja moge robic - pic piwo , po co sie rozgadywac nawet polslowkami
Za dużo i za często się spotykacie,mówię razem i głośno z innymi ogranicz spotkania!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
heee, dobrze mowisz. ide na piwo= piłem piwo
ale jeszcze coś powiem, może to i śmieszne, ale ja musze stwierdzić, że jestem ewidentnie pod pantoflem, a kazdy sprzeciw jest nie mile widziany. sprzeciwiać sie nadal? (ale rozsądnie)
co do ograniczenia spotkań, to musze to zrobic. ale mimochodem w po nowym roku chcemy zamieszkać razem, wiec chyba tylko do konca roku je ogranicze...
A pytasz retorycznie ?? czy powaznie nie wiesz ?? a i jak idziesz po piwo to i mi wes ze 2 kup bo ja mam za daleko do 24/h
troszke retoryki w tym jest jednak, ale w sumie mam swoje zycie tez oprocz niej. jak ją raz zabiore z sobą na 50 takich to chyba tez nic złego sie nie stanie. spoko kupie, ale wypije te drugie za Twoje zdrowie
Zalezy od czasu i "checi"
ja tak przewanie to srednio hmmmmm nie wiem w jednym tygodniu 4 dni po iles tak sekund a w drugim tygodniu 2 dni po iles tam sekund , ciezko powiedziec
Zebym ja Ci mowil zebys jej nigdzie nie zabieral ? po prostu albo chcesz zeby z Toba poszla albo nie , jak chcesz to czemu ma nie isc a jak nie chcesz to nie idzie - prosta fizyka kwantowa
Kurwa zaczoles o piwie i chyba zaraz sie przejade bo jakos mnie tak sie chce 
A za moje już nie?
Zależy co powie nie neguj wszystkiego z zasady bo to głupota,neguj to co uważasz za słuszne i dobre a głupie i złe pomysły neguj.Aha i wyjdź Spod pantofla do cho...y!To ty masz dyktować warunki a nie ona!A jak chcesz dyktować warunki pod pantoflem?Powodzenia.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
właśnie, chyba juz trafiłem na sedno sprawy. jak tu z pod tego pantofelka sie wydostać? coby tylko mało drastycznie, ale jednak. To chyba moje glowne zmartwienie, oprocz tych spotkań, którymi sie zajme od teraz
za wszystkich zdrowie wypije
wlasnie odpakowałem 4 pak żuberka
Dobra jade po piwo kto chce ??
piwo
Mówisz że do pracy idziesz, to jeszcze z 3 w tygodniu idź na jakieś zajęcia siłownia czy coś i już 3 dni w tygodniu Ci wypadają z nią ;]