Cześć! Parę miesięcy temu spodobała mi się pewna dziewczyna. Próbowałem ją spotkać, ale minęło sporo czasu i nic. Pewnego dnia znalazłem ją na nk i trochę popisaliśmy. Już myślałem, że jest moja. Zaproponowałem jej spotkanie, a ona odpisała, że nie, że ma chłopaka itd. Ja się wkurzyłem, ale odpisałem, że spoko i dałem sobie spokój.
Po jakimś czasie ją spotkałem (w autobusie), jak mnie zauważyła odwracała wzrok. Później jak jeszcze raz ją spotkałem usiadła niedaleko mnie koło jakiś kolesiów. Mówiła tak (do jednego z tych kolesiów), że mogłem usłyszeć: Podobasz mi się... A tamten to mój chłopak (i wskazała na takiego śmiesznego gościa), który na pewno nie jest jej chłopakiem.
Mam pytania: Czy o coś jej chodzi? Czy robi sobie jaja ze mnie?
Też bym sobie robił jaja, gdyby laska myślała że jestem jej po rozmowach na nk hahaha.
Widzę jedno rozwiązanie, w tej sytuacji... Podejdź do niej i powiedz, że jest Twoja, bo na NK tak dobrze się wam rozmawiało. To rozwiąże Twój problem!
Rozumiem, że sytuacja jest śmieszna, ale nie upoważnia to do szydzenia z czyjejś osoby.
Wiem, że to miliardowy, wkurwiający temat z kolei.
Ale spróbujcie chociaż opierdolić go z klasą. Powiedzieć tę jebaną, podstawową zasadę, że dup nie poznaje się na internecie. Żeby na przyszłość koleś miał więcej dystansu do własnej osoby i żeby wyszedł na miasto, by popełniać błędy... Aż w końcu się nauczy.
Albo po prostu wyjebać ten temat.
Per aspera ad astra
Źle się wyraziłem, nie, że ze mną chodzi, tylko, że jest zainsteresowana. Jakby się dało to bym nie poznawał przez neta, chodziło o to, żeby złapać jakiś kontakt.
po paru wiadomościach
ok... opisz, jak wyglądała rozmowa na żywo
Jeśli takiej nie było, to kolega Kratos opierdoli Cię "z klasą"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Per aspera ad astra
To, że wysyłała Ci wiadomości, to znaczy, że jest Tobą zainteresowana? Nawet gdyby Ci napisała, że jesteś najprzystojniejszym facetem na świecie, chce z Tobą być, kocha Cie ponad życie, to napisała by Ci to w świecie wirtualnym. A w realu, opowiadałaby, jak to frajer za nią lata, a ona się z niego śmieje. Stary, klapki z oczu, wyjdź na miasto i rozejrzyj się za targetem, dostań parę koszy, wyciągnij wnioski i w końcu wyjdzie. A jak wolisz świat wirtualny, to odpalaj The Sims 3 i zakładaj zainteresowaną sobą rodzinę.
Dobra. Dzięki za rady. Na pewno się przydadzą.
Nie no bracie, chodź jest to może nie miliardowy problem, ale prawda jest taka, że zjebałeś uganiając się za laską która gdzieś tam kiedyś tam jakoś tam ci się podobała i zamiast wyjść na miasto z kumplami poszedłeś do kompa szukać jej na NK bo myslałeś, że co?
Właśnie co ty sobie myślałeś?
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
A może to nie z Ciebie jaja sobie robiła tylko z tamtego gościa a na Ciebie ma po prostu totalną wyjebke?