Siema panowie . Jestem lekko zmieszany . Jakis czas temu podbijala do mnie laska, ja z nia zabardzo nawet nie rozmawialem. Dowiedziala sie o tym moja dziewczyna i zaczela mi mowic jak to ona jej nienawidzi , ze ma ochote jej oczy wydrapac .
Tak sie zlozylo, ze moja dziewczyna z poczatkiem roku trafila razem z moja adoratorką do klasy . Okazalo sie teraz , ze jest to jedna z najlepszych kolezanek mojej dziewczyny.
Jest to dosyc dziwne , sami przyznajcie . Jak na to zareagować?
Jak mozna kogos nienawidzic a nagle zmienic w przeciągu czasu swoje nastawienie do drugiej osoby ?
Edit : Zapewne nasunie wam sie pytanie skąd ja wnioskuje ze jest to najlepsza kolezanka . Wystarczy taki powod ze przypiela pinezke na nk z buziaczkami dla niej i pisala z nia komentarze.
Tylko po co zadałeś to pytanie i w jakim celu tego nie wiem. Mamy sie domyśleć jaką odp chcesz uzyskac czy jak? na siłe sobie komplikujesz życie, zaraz będziesz gadał że ta adoratorka się przyczepiła do twojej dziewczyny żeby cię poderwać czy coś albo czegoś jej nagadać....
Nie o to chodzi . Napisalem ze jestem lekko zmieszany . Mysle czy zareagować , czy olac to . Wkurza mnie jak ktos mowi jedno a robi drugie , a mialem naprawde niezla jazde z powodu adoratorki .
Wystarczy taki powod ze przypiela pinezke na nk z buziaczkami dla niej i pisala z nia komentarze.
Ech, z innymi też się na NK umawiasz, poznajesz jacy są z charakteru? Człowieku, dorośnij...
Ja bym olał sytuację.