Witam!
Mam takie pytanie, macie jakieś patenty jak rozpoznać czy laska do której chcemy podjeść, chodzi o miejsce publiczne przystanek itp nie jest w stałym związku albo co grosza mężatka?. Dzisiaj chciałem podjeść do jednej zgadać i w ostatniej chwili zobaczyłem ze ma obrączkę na palcu i lipa.... a w końcu ciężko będzie podziałać cokolwiek z kobietą która jest już poważnie zajęta albo po ślubie
radzi ten który atakuje tylko na czatach... wiek nie ma znaczenia !!
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
bez kitu. wymówkę masz w bani
semper fidelis
Krzemek dobrze mówi, to bariera w twoim mózgu :) Podejdziesz, zorientujesz się że ma chłopaka, trudno, nic się przecież nie dzieje, nikt Cie nie pobije ;d
"panować nad sobą to najwyższa władza"
ustal sobie taka zasade.......

"każde poznanie nowej osoby traktuję jako szansę na dobrą relację"......
i to ci w zupełności wystarczy
ja ta zasade wdrażam w życie i są efekty, o których możesz poczytać w moich blogach.......
nawet jeśli to jest mężatka czy zajęta laska, to i tak nic nie stracisz.......
podszlifujesz sobie gadkę z kobietą, możesz ją wypytać o różne rzeczy np. co podoba się jej w facetach itp. a może nawet poznasz za jej pośrednictwem jakąś zajebistą laske...
zobacz, ile można zyskać, nic nie tracąc
pierwsza do której się odważy podejść powie mu "mam chłopaka" - odwróci się i pójdzie
a ta "obrączka" to pewnie był zwykły pierścionek heh bo niewiem jak to można stwierdzić w ciągu 3 sekund hehehe
semper fidelis
Trzeba moim zdaniem umiejetnie ST odbijać:-)

Miałem jakis czas temu taki śmieszny przypadek z mężatka. Po małym wprowadzeniu gadką o pierdołach zaatakowałem:
Ja; spotkajmy się na kawie t więcej sobie pogadamy
Ona: nie moge! mąz i dziecko czekają w domu
Ja: nie widzę obrączki
Ona: a bo zdjęłam...
Ja: śladu po obrączce tez nie widzę....
Ona: a bo wiesz... kupilismy za duże i nie nosimy...
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
ale Ty sie na to napalasz ,widzę że myślisz podejdę i muszę wyrwać numer , podejdź na luzie co będzie to będzie ,jeśli Ci sie podoba to podejdz i tylko wtedy możesz tak naprawdę dowiedzieć sie czy jest mężatką czy nie ,więc nie myśl czy jest zajęta czy nie tylko podchodź , bo to są wymówki
Ja ostatnio miałem tak:
-mam chłopaka.
-wiem
-znasz go?
-nie
-to skąd wiesz?
-bo mówił mi, że jesteś słaba w łóżku.
-coś jeszcze Ci mówił?
-ta, że całować się nie umiesz i strasznie chrapiesz.
-jak ja wcale nie mam chłopaka
Później sobie "troszkę" potańczyliśmy.
A co do tego, że zajęta, to lepiej podejść niż nie podejść. Jeśli Cię spławi, bo rzeczywiście kogoś ma, to nie jest żadna porażka.
kurwa zajebiste na to nie wpadłem. hm jednak podrywaj.org to jest to hehe
semper fidelis