Po 3 miesiącach czytania i korzystania w końcu coś napiszę. Nie lubię jak to śpiewał Maleńczuk "o niczym ględząc dodawać gęby do pustych zdań" więc nie udzielałem się na blogu bo tu już wszystko napisano.
Mój opis to nie jest spektakularna akcja. Nie jest to wielka przemiana w uwodziciela ani jej pragnienie co często można wyczytać we wpisach.
Trafiłem tu jak połowa userów po rozstaniu. Wpierw w liceum i na studiach wyszalałem się. Potem przyszła pora się ustatkować. Miałem już narzeczoną, mieszkanie, ustaloną datę i wszystko jebło. Jednak nie umiała znieść natrętnej myśli, że będzie tylko kolejną. To mnie dobiło. Wydawało mi się, że kolejną tylko skrzywdzę. Przez następnee dwa lata nie byłem z kobietą bliżej niż na pół metra. Tyle co służbowo oraz kilka znajomych.
Na stronę trafiłem po rozmowie z przyjacielem. Było coś w stylu
-Proxon co się ku*wa z tobą stało? W liceum żadnej nie przepuściłeś a teraz po rozstaniu z Aśką normalnie uschłeś. Ja zawsze tak chciałem jak ty i dopiero na podrywaj.org znalazłem o co chodzi, poczytaj sobie
Dzięki niemu i wam zmieniła mi się inner game. Próbowałem, skrzydłowałem przyjacielowi i wydawało mi się że wszystko wróciło do normy. Znów spotkałem się z kobietami na każdej możliwej płaszczyźnie ale już bez tych wszystkich emocji. Przez jeden niepotrzebny stosunek straciłem znajomą. Nadal coś nie pasowało aż połapałem się że nie odrobiłem pierwszej najważniejszej lekcji. Temat brzmiał "nakreśl swoje cele".
Kiedy się w końcu zastanowiłem wyszło mi że wcale nie chciałem być znów samcem alfa tylko gamma. Że tak na prawdę w moim życiu nie ma miejsca na kobiety. Że one mnie wkurwiają. Z jednej strony przesadnie nieobliczalne a z drugiej tak łatwo dają się złapać na jakieś tanie teksty z podręcznika. Wkurwia mnie ich kompletny brak logiki i że jak już jakąś spotkasz to musisz myśleć za nią. Że tak działają na mój organizm i że on mnie oszukuje że tego potrzebuje. Mam swoje życie i swoje sprawy. Nie, niechcę już tego.
Tak naprawdę nie chcę też być facetem.Przynajmniej nie takim na 100%. Bo kim jest facet? Stworzeniem uzależnionym od testosteronu i od samic które mu regulują jego poziom. Potrafiącym poświęcić swój cenny czas na ich zdobycie zamiast pomyśleć. W najważneijszej sferze o jaką powinien się martwić czyli o własne zycie, logika mu wysiada. Spójrzcie jeden z drugim czasem z boku na siebie. Jakim trzeba być zaślepionym i mega needy żeby robić taką rewolucję w swoim życiu. Uczyć się tych wszystkich systemów, NLP, Mystery Method, walki z ST, cała ta sieczka. Tyle wysiłku tylko po to żeby nie musieć już żebrać o coś bez czego doskonale można się obyć. To jest największa iluzja jaką sobie można w życiu wkręcić zamiast tych wszystkich opisywanych w arcie o iluzjach. Zamienił stryjek siekierkę na kijek i poświęcił na to kawał życia. Yeti. Nie bezmózgie ale jednak Yeti. Bez obrazy
Ale musiałem do tego wrócić żeby się przekonać że to nie dla mnie. Rzuciłem tym wszystkim i zająłem się tym co lubię. Teraz w końcu nie chce mi się dalej szukać, jestem szczęśliwy. Bo zrobiłem coś co wyczytałem gdzieś jako jedną z ważniejszych zasad czyli PODERWIJ SIEBIE.
I za tę lekcję po stokroć Wam dziękuję. Bawcie się dobrze.
Piotrek zwany Proxxonem
Odpowiedzi
Proxxon, widać dostałeś
pt., 2011-01-21 11:48 — LimbaProxxon, widać dostałeś bardziej w d.. niż ja. Niedawno jeszcze męczyła mnie podobna rozkmina, ale to co napisałeś przerosło ją wielokrotnie.
O ile jeszcze zamierzasz przeczytać komenty pod swoim tekstem, to ode mnie mała rada. Posiedź w tym jeszcze. Trafisz na taką zawodniczkę, która będzie Ci odpowiadała. Zarówno odpornością na tę "sieczkę" jak i intelektualnie. Po sposobie w jaki piszesz jak i po Twoim życiorysie widać, że bliżej Ci do trzydziestki. I czuję, że trzeba Ci towarzyszki, może też takiej po trudniejszym okresie w życiu. Normalnie martwisz mnie. I tak jak pisze Cogito, nie zapominaj tej wiedzy. Jeszcze Ci się kiedyś bardzo przyda.
Prawdziwy samiec alfa nie
pt., 2011-01-21 12:38 — Knight RiderPrawdziwy samiec alfa nie potrzebuje kobiet, tylko one potrzebują jego. Kilką mądrych ludzi pisało kiedyś na blogach żeby nie stawiać kobiet na pierwszym miejscu. Kobieta jest dodatkiem i wg mnie tego ta strona uczy. Shit testy, p&p, chłodniki i te wszystkie rzeczy to początki żeby skumać o co chodzi. Dla ludzi którym kompletnie nie wychodziło nigdy z kobietami to jest potrzebne na początek. Później, gdy ma się więcej kontaktów, udane zakończenia podrywu parcie na kobiety powoli spada. Źle rozumiesz przesłanie strony, albo czytasz złe blogi.
"Tak naprawdę nie chcę też
pt., 2011-01-21 14:50 — Coil"Tak naprawdę nie chcę też być facetem.Przynajmniej nie takim na 100%. Bo kim jest facet? Stworzeniem uzależnionym od testosteronu i od samic które mu regulują jego poziom. Potrafiącym poświęcić swój cenny czas na ich zdobycie zamiast pomyśleć."
Hm, do diabła, wychodzi na to, że sporo twórców naszego cywilizacyjnego dorobku nie było facetami, bo nijak nie przystają do powyższej definicji. Jakby to powiedziała pani Pelagia z Kabaretu Tey: "Ale mnie oszukali!".
A poważniej mówiąc: nie wkręcisz mi takim gadaniem, że nie chcesz kobiet, bo nie potrzebujesz, denerwują Cię etc. Dlaczego tego nie kupuję? Ponieważ jeszcze dwa lata temu deklarowałem bardzo podobną postawę i wiem mniej więcej, jaki jest mechanizm który ją warunkuje. Mieszanka okłamywania samego siebie oraz braku wiedzy o kobietach, a co za tym idzie - strachu przed nimi (bo z Twojego bloga to lekkim mizoginizmem zajeżdża, nie tak jak w niesławnej notce "Zaczynam nienawidzić kobiet", ale jednak). Kiedyś będziesz się jeszcze z tego śmiał.
"Spójrzcie jeden z drugim
pt., 2011-01-21 18:17 — saverius"Spójrzcie jeden z drugim czasem z boku na siebie. Jakim trzeba być zaślepionym i mega needy żeby robić taką rewolucję w swoim życiu. Uczyć się tych wszystkich systemów, NLP, Mystery Method, walki z ST, cała ta sieczka. "
Bo widzisz u Ciebie będzie tak jak u większości ludzi. Połączysz się z jakąś laską podobną zainteresowaniami (i to nie koniecznie), statusem społecznym, wykształceniem. A te "metody" dają nam ŚWIADOMY WPŁYW NA WYBÓR PARTNERKI, NIE JESTEŚMY ZDANI NA PRAWDOPODOBIEŃSTWO.