Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dylemt przy "wyborze" - kolejne spotkanie

27 posts / 0 new
Ostatni
beginner
Nieobecny

Dołączył: 2010-09-06
Punkty pomocy: 1
Dylemt przy "wyborze" - kolejne spotkanie

Witam.

Mam mały "dylemat" do rozwiązania i pomyślałem, ze poradzę się Was, gdyż sam jestem naprawdę niedoświadczony. Na poczatku przedstawię Wam moją sytuację: 

Jakiś czas temu byłem w klubie ze znajomymi, poznałem tam pewną dziewczynę, z którą dobrze się bawiłem i niby wziąłem od niej numer tel, ale potem doszedłem do wniosku, że nie będę tego kontynuował i się nie odezwałem. W zeszłym tygodniu wyjechałem na obóz studencki i okazało się, że ona również tam pojechała. Parę razy wspólnie imprezowaliśmy z moim i jej znajomymi, potem wyszło tak, że jak już, to trzymaliśmy się ja, ona i jej koleżanka - jakiś wspólny wypad na imprezę, potem wschód słońca na plaży itp. Wtedy wziąłem również numer od jej owej koleżanki, chociaż wydawało mi się, że trochę niechętnie mi go dawała.  

I teraz przejdę do meritum sprawy, obóz się skończył wczoraj, rozjechaliśmy się do domów, ale ja bym chciał kontynuować tę znajomość, i tu pojawia się ów "dylemat" - koleżanka tej dziewczyny o wiele bardziej podoba mi się z wyglądu, wydaję mi się, że też ją zainteresowałem jakoś swoją osobą, ale z drugiej strony, gdy poznałem trochę lepiej dziewczynę z klubu, z charakteru okazała się bardzo fajna, ale teraz tak średnio podoba mi się pod względem fizycznym, i wydaję mi się, ze ewidentnie na mnie leci.

I teraz tak - jeżeli zadzwonię do tej koleżanki i będę się z nią chciał umówić -  i albo się nie zgodzi, lub po ew. spotkaniu się jej nie spodoba, na pewno powie co i jak koleżance, wiadomo jak to psiapsióły i będę spalony u drugiej. Z drugiej strony z dziewczyną z klubu też chciałbym spróbować gdyby się nie udało z pierwszą.

Eh.., że też ona muszą się znać. Jak wy byście to rozegrali ? Spróbowali najpierw z jedną, a jak się nie uda z drugą ? Czy podjęli ostateczną decyzję i wybrali tylko jedną ? Jestem strasznie zakłopotany, a tu wypadałoby w ciągu kilku najbliższych dni zadzwonić i spróbować się umówić. 

Wiem, może to głupie pytać się o takie rzeczy w internecie, bo to w końcu mój osobisty wybór, i nikt za mnie nie wybierze, ale naprawdę czuję się skołowany.

Z góry dziękuję za wszelkie sugestie, czy też negatywne opinie o moim zachowaniu, bo wszystko pomoże mi się rozwijać.

Pozdrawiam Serdecznie,

początkujący 

    






frozenKAI
Portret użytkownika frozenKAI
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 28
Miejscowość: Kraina Wiecznego Mrozu :-)

Dołączył: 2009-06-04
Punkty pomocy: 216

Miej JAJA chłopie! Wybierz jedną. Z nich i tyle. To jasne że jeśli są dobrymi kumpelami tzn mają na bierząco kontakt, to w razie niepowodzenia z jedną raczej stracisz obie. Ale obie również stracisz, jak bedziesz dalej takimi pierdołami się przejmował. Bądź mężczyzną i działaj. Jak wyjdzie tak wyjdzie

Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...

Gongo
Portret użytkownika Gongo
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2010-07-11
Punkty pomocy: 27

Kto analizuje, ten się onanizuje. Po co w tym dłubiesz czy się zgodzi czy nie, jeżeli nie - dzwonisz do innej. Jest tyle kobiet na świecie, nie warto się pierdolić w takie planowanie każdego kroku. Takie jest moje zdanie.

Pozdrawiam

Każdy błąd młodości jest ojcem nowej prawdy.

czarny-ksiaze
Nieobecny
Wiek: 17 (rocznik '93)
Miejscowość: plock

Dołączył: 2010-04-01
Punkty pomocy: 2

jak takie problemy masz to powiedz tej jednej, żeby przyszła z tą psiapsiółą i spotkasz się z dwiema naraz, popodrywasz obie, obie lepiej poznasz, po tym spotkaniu zdecydujesz, którą wybrać

beginner
Nieobecny

Dołączył: 2010-09-06
Punkty pomocy: 1

Dzięki za odpowiedź, zrobię tak jak mówicie, wybiorę jedną i tyle, chyba, że uznacie propozycję czarnego-księcia, za również godną uwagi, bo wg. mnie to całkiem dobry pomysł.

Pozdrawiam

beginner
Nieobecny

Dołączył: 2010-09-06
Punkty pomocy: 1

Dzięki chłopaki, taki kop w dupę był mi potrzebny Smile za jakieś 2, 3 dni, jak tylko odzyskam głos, zadzwonię do tej ładniejszej i zobaczymy co z tego wyjdzie.


Pozdrawiam

beginner
Nieobecny

Dołączył: 2010-09-06
Punkty pomocy: 1

Witam,

Po waszej "interwencji" Smile i odzyskaniu głosu wziąłem się w garść i dzisiaj zadzwoniłem do tej ładniejszej. Strasznie nie lubię rozmawiać przez telefon, więc wstęp w moim wykonaniu był nieco denny, potem powiedziałem coś w stylu, że wydaję się naprawdę interesującą osobą i chciałbym ją lepiej poznać, także z chęcią  spotkam się z nią we wtorek. Na początku zgodziła się, ale po chwili powiedziała, że we wtorek nie może bo coś tam, coś tam. Zaproponowałem czwartek, na który się zgodziła i się pożegnaliśmy. Nie wiem, czy to dobrze rozegrałem, sami oceńcie. 

I mam jeszcze takie pytanie - umówiłem się z nią w centrum miasta i miałem plan, żeby najpierw ją zabrać na jakąś kawę, pogadać w spokoju, a potem spytać czy lubi wyzwania i zabrać np. na bilard. Myślicie, że to dobre miejsce na pierwsze spotkanie ? Druga sprawa, często się mówi, że kosztami powinny się dzielić obie strony, ale wydaję mi się, ze jako ja ją zapraszam np. na tego bilarda, to ja powinienem za to zapłacić? Jak wy to widzicie ? 

I ostatnia rzecz - umówiłem się na czwartek, czyli prawie na za tydzień - odzywać się jakoś dzień czy dwa przed tym terminem czy zachować ciszę ?

Pozdrawiam



 

beginner
Nieobecny

Dołączył: 2010-09-06
Punkty pomocy: 1

No panowie, myślałem, że chociaż z jedną odpowiedź uzyskam ;p 

Druga sprawa, pomyślałem, że jeżeli będzie pogoda, to zamiast na tego ew. bilarda, pójść z nią na spacer mostem świętokrzyskim, bo kilka osób mówiło mi już, że to fajna sprawa. Druga rzecz, że o wiele tańsza Laughing out loud  

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

na pierwsze spotkanie weź ją do parku na spacer, połazicie, pogadacie a ten bilard to bardzo zły pomysł, no chyba że ona płaci Wink

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

beginner
Nieobecny

Dołączył: 2010-09-06
Punkty pomocy: 1

No fakt, przeanalizowałem raz jeszcze i bilard to faktycznie zły pomysł Smile ale do parku raczej też strach iść, patrząc na pogodę, pewnie skończy się na pubie / kawiarni, i ew. potem na jakimś spacerze np. tak jak mówiłem mostem ;p

Pozdrawiam 

beginner
Nieobecny

Dołączył: 2010-09-06
Punkty pomocy: 1

Witam,

Wiec tak, spotkanie się odbyło. Miałem trochę obaw przed nim, ale niepotrzebnie Smile Z centrum zabrałem ją do pobliskiego pubu, usiedliśmy, napiliśmy się, pogadaliśmy i powspominaliśmy nasz wyjazd. 

Potem powiedziałem jej, że pokaże jej coś fajnego, i zabrałem do parku, który jest w nocy bardzo ładnie podświetlony, są fontanny itp. Usiedliśmy i pogadaliśmy, w końcu powiedziałem, ze czas się zbierać, okazało się, ze jedziemy w tę samą stronę, wiec pojechałem z nią parę przystanków i się rozstaliśmy


I teraz kilka uwag:

- trochę wyszło inaczej niż to sobie zaplanowałem, ale cóż jestem jeszcze świeżakiem Smile

- jak to bywa na pierwszy spotkaniu, bywały jakies chwile ciszy, ale albo ona starała się podłapać jakiś temat, albo ja starałem sie to obrócić w żart

- chciałem, tak jak często sie o tym mówi, zakonczyc spotkanie w jakims ciekawym momecie, ale wyszlo tak,ze jechaliśmy w te samą stronę, co troche zepsuło mój plan ;p 

 - kino: dzięki tej stronie naprawdę nie mam z tym juz problmu, i stało się to moja naturalną czynnością, ale dziś jakoś naprawdę słabo było z tym u mnie :/ sam nie wiem czemu

 - kiss close: no nie udało się, a raczej nie miało prawa się udać, bo nie próbowałem, gdy byliśmy w owym parku, w sumie mogłem spróbowac, ale gadlasimy o strasznych pierdolach i sobie zartowalsimy, wiec jakos mi ta sytuacja nie pasowała, nie wiem, może jestem głupi jeszcze Smile

- uśmiech prawie nie znikał z jej twarzy, wiec to oceniam pozytywnie

- mowa ciała: z natury mowie dosyć szybko i czasami niewyraźnie, ale dzis staralem sie to zmiecni, chcociaz czasami się zapominalem, ogolnie oceniam to na plus. 

- ogolnie rzecz biorac spotkanie oceniam pozytywie pod wzgedem tej dziewczyny i jej charakteru, i tak srednio pod wzgledem tego co sobie załozylem i jak sie mialem zachowac

-gdy sie rozstawalsimy, napisałem, zeby dala mi znac ja dojedzie. po jakims czasie, dsotalem sms, ze juz jest i ze dziekuje za miły wieczor.

- mialem plan zeby to trwalo godzine, max 2, a nie wiem kiedy, ale zeszlo sie az 3 godziny ;o

I tu takie moje pytanie, dziewczyna wydaję się naprawdę ok, w sumie chciałbym to jakos kontyuować, ale to jest raczej osoba, ktora pierwsza sie nie odezwie, przynajmniej na tym etpie znajomsci I teraz sie zastanwiam, czy to ja powinienm sie odezwac za kilka dni i zaproponowac spotkanie (albo jakis wypad na zakupy, bo w sumie musze kupic sobie jakies spdonie, a kobieca pomoc zawsze sie przyda;p )


Trochę się rozpisałem, a i tak pewnie nie zapisałem tego co jeszcze planowałem tu dodac Smile

Pozdrawiam


p.s. z takimi rzeczami to na forum, czy jednak zalozyc bloga ?

beginner
Nieobecny

Dołączył: 2010-09-06
Punkty pomocy: 1

Brak odpowiedzi jest pewnie związany z długością poprzedniego wpisu, więc go skrócę Smile :

Spotkałem się z dziewczyną, ale wyszło tak, ze miło spędziliśmy czas, pogadaliśmy itp. ale dałem dupy, bo nawet nie próbowałem jej pocałować czy coś. Obawiam się, że mogła mnie już zaszufladkować jako nudy gość / kolega, ale tylko kolega. 

I tu moje pytanie, wydaję mi się, że jest to osoba, która nie jest skłonna pierwsza się odzywać, więc czy teraz powinienem jej znów zaproponować po prostu kolejne spotkanie, czy rzucić jakimś pretekstem typu "idę na zakupy i potrzebuję damskiej opinii"? Dzięki z góry za odpowiedź Smile

Pozdrawiam

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

poczekaj parę dni i zaproś ją, na spotkaniu całuj, barierę musisz przełamać Wink pomysł z zakupami dobry

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

beginner
Nieobecny

Dołączył: 2010-09-06
Punkty pomocy: 1

Witam,

Dzisiaj do niej zadzwoniłem, powiedziałem, że idę na zakupy i potrzebuje kobiecej opinii. Od razu, bez żadnych wymówek przystała na mój termin, więc wydaję mi się, że czuję jakieś zainteresowanie moją osobą Smile

Nie mogę tego na tym spotkaniu spieprzyć więc trzymajcie za mnie kciuki Smile

Pozdrawiam

P.S. Dzięki twórcom tej strony, a także użytkownikom za otwarcie mi oczu Smile

beginner
Nieobecny

Dołączył: 2010-09-06
Punkty pomocy: 1

Witam,

Sprawa wygląda tak, poszedłem z nią do tego sklepu, kupiłem co miałem kupić. Poszliśmy potem na spacer, usiedliśmy sobie gdzieś w parku. I oczywiście mój brak doświadczenia wylazł pełną gębą. Zabierałem się do jakiegoś bliższego kontaktu jak pies do jeża. Gadaliśmy sobie z godzinę czy dwie. Większą cześć ona nawijała, więc było ok. Jak już się zebrałem w sobie żeby w końcu spróbować ją pocałować, to strasznie chujowo to wyszło. Na pewno nie tak jak to planowałem; poleciałem z gębą do niej, ten pseudo pocałunek trwał nie wiem czy z 30 sekund. Nie to, że mnie jakoś odepchnęła czy coś, ale dało się wyczuć, że nie ma raczej ochoty już. Pogadaliśmy jeszcze z minutę czy dwie, i powiedziałem, że musimy się zbierać. Wracałem z nią jakieś 20 minut bo w tę samą stronę wracaliśmy, ale nie była już taka wygadana jak wcześniej, w sumie wtedy to głownie ja coś mówiłem. Potem wysiadłem na swoim przystanku i kazałem jej wysłać sms po powrocie do domu.

Teraz po przeanalizowaniu swojego zachowania, widzę to tak, że uznała mnie pewnie za gościa, który nie umie twardo postawić na swoim i się zbiera jak sójka za morze do kolejnego kroku, a jak już postawił, i mu chujowo wyszło, chce jak najszybciej uciec (wiem, ciągle jeszcze frajer ze mnie :/)

Tak jak pisałem wcześniej, nie jest to osoba która sama się pierwsza odezwie. I zastanawiam się teraz czy odzywać się z kilka dni, bo coś czuję, że kolejnego spotkania już nie będzie ...

pozdrawiam

p.s. znów się rozpisałem i pewnie nikomu się nie będzie chciało tego czytać ;

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

ale ty pierdolisz, a gdzieś masz to doświadczenie zdobyć, dała się pocałować okey, zadzwoń ale po 3 dniach milczenia i się umów.
Nie graj w jej gierki tylko, typu nie wiem czy się spotkamy itd. nie proś o spotkanie i nie słuchaj jak zacznie gadać że możecie być tylko kolegami czy coś tam.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

Bad-boy
Portret użytkownika Bad-boy
Nieobecny
inżynier podrywu
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1991
Miejscowość: zachód polski :]

Dołączył: 2010-06-15
Punkty pomocy: 70

przeczytałem wszystko z wielką uwagą na początku myślałem koniec po chłopie jak zacznie wybierać to nie będzie miał żadnej (to mój przypadek)Smile ale ty na szczęście szybko się ogarnąłeś mam dla ciebie kilka rad nie zrób mojego błedu i nie zacznij jej idealizować jak ja pewną kobietę popatrzeć możesz jak mi czache poryła w moim blogu "zawiodłem się" bądź niedostępny i taka rada kończ pierwszy spotkania bo skoro ona się nie odzywa pierwsza a ty ciągle coś proponujesz to ona z ciebie zrobi proszącego nie wierzysz to sam sprawdź Smile

PS: jeszcze coś muszę dodać nie myśl ciągle że "już raczej się ze mną nie spotka" żyj chwilą tak jak by jutro miał być koniec świata

beginner
Nieobecny

Dołączył: 2010-09-06
Punkty pomocy: 1

Witam,

Dzięki za odpowiedzi. Więc zrobię jak mówicie, zadzwonię w poniedziałek czy wtorek, zaproponuje kolejne spotkanie, jak jej obydwa terminy nie będą pasować, lub będzie coś kręcić, to papa. Za kilka dni ew. znów telefon i jak znów będzie coś nie pasować to definitywny koniec znajomości. Dobrze ?

Druga sprawa - wydaję mi się, że jeżeli się zgodzi na kolejne spotkanie, to spacer po parku, to nie jest najlepszy pomysł. Raz, że jest już chłodno, a dwa ile można ? Tyle, że co zamiast tego ? Jakiś bilard, kręgle jak kiedyś wspominałem ? Tylko jak dać do zrozumienia, że sponsorem nie będę ? Jak wy to w takich sytuacjach robicie?

A co do postu bad boya - właśnie o to chodzi, że to ja pierwszy kończyłem spotkania, i sam kierowałem co gdzie i kiedy, ale jakoś dalej nie jest chętna pierwsza się odezwać. Po prostu jestem jeszcze za słaby w tworzeni takiej więzi, żeby nie mogła się doczekać następnego spotkania.

Pozdrawiam, i dzięki z góry za odpowiedzi.

Bad-boy
Portret użytkownika Bad-boy
Nieobecny
inżynier podrywu
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1991
Miejscowość: zachód polski :]

Dołączył: 2010-06-15
Punkty pomocy: 70

wiesz dlaczego ona się nie odzywa pierwsza i wisi jej to czy się spotkacie czy nie ?? bo nie dałeś jej emocji dla niej jesteś needy a spotkania się kończy w najbardziej ciekawym momencie !! a nie jak już nie ma o czym gadać w dodatku walnij jej otwartą pętle na koniec spotkania potem się nie odzywaj to zobaczysz że sama to zrobi Smile a jak się spotkasz to p&p xD

beginner
Nieobecny

Dołączył: 2010-09-06
Punkty pomocy: 1

Witam,

Chcę dziś lub jutro zadzwonić. Tylko tak jak mówiłem, zastanawiam się gdzie z nią iść. Wkurwia mnie to, że ja i ona mieszkamy jeszcze z rodzicami, i nie ma mowy o pójściu na chatę pod pretekstem obejrzenia filmu czy coś ..

Jeszcze raz co do postu bad-boya, wiem że dałem dupy pod tym względem, sporo się o tym naczytałem, ale ciężko to wprowadzić w życie, przynajmniej w moim przypadku :/

I jeszcze tak wrócę do tego "pocałunku" - teraz na chłodno inaczej już to oceniam, cieszę się, że chociaż spróbowałem - jak już to było wielokrotnie omawiane "wolę żałować, że coś zrobiłem, niż żałować, że tego nie zrobiłem" Smile

Pozdrawiam

beginner
Nieobecny

Dołączył: 2010-09-06
Punkty pomocy: 1

Cześć,

Może w skrócie opiszę jak wyglądają teraz nasze relacje, bo mam pytanie.

Spotkałem się z nią do tej pory jeszcze dwa razy. Raz poszliśmy na bilard i na spacer, a tydzień później na łyżwy i potem poszliśmy do baru do moich znajomych. Oczywiście koszty fifty, fifty, żeby nie było, że ja płace za wszystko. Pocałunek był, ogólnie na spotkaniach jest bardzo miło.

Tylko kurde tak, zrobiłem nawet ten trick z 3 cechami, z których mówię tylko 2. Wiecie o co chodzi. Po kilku dniach napisał mi sms'a, że ja zaintrygowałem tym, itp. Ale po krótkiej wymianie wiadomości, zero odzywu z jej strony. Potem miała iść, ze mną i moimi znajomymi do klubu, ale że to nie wypaliło, poszliśmy na łyżwy następnego dnia. Tylko znów wszystko z mojej inicjatywy.

Pewnie zaraz napiszecie o chłodniku, ale nie odzywałem się nawet tydzień i nic. Potem wyszła opcja z tym klubem, więc musiałem dać jej jakoś znać.

Niby przyznała mi się, że nie lubi rozmawiać przez telefon, ale jakby chciała, to nawet jakiegoś głupiego smsa mogłaby wysłać.

Ostatni raz widzieliśmy się w czwartek, teraz w piątek jest impreza, na której mam być ze znajomymi, a ona ze swoimi. Myślicie, że w ogóle się nie odzywać do tego czasu ?
Bo mnie zaczyna już wkurzać to, a czuję, że mogłoby być coś z tego więcej.

Pozdro

mistrzuuu
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: krk

Dołączył: 2009-12-03
Punkty pomocy: 3

Człowieku ileż można czekać.

Wszystko twardo przeczytałem, teraz na imprezie abwisz sie z innymi, na jej oczach oczywiscie.

Jak zauwazysz ze juz spostrzegla Cie z laskami, i akurat odejdziesz to poprostu odejdz i poczekaj chwile za nia (nie rozgladaj sie, tylko czekaj - ona Cie znajdzie Laughing out loud)
Lekkim chłodem z nią rozmawiaj i pod byle jakim głupim pretekstem wyjdzcie na dwór lub do jakiejś loży. ale tam nie gadaj z nią tylko WSZYSTKO kieruj na temat seksu i całuj ją. baw sie jej włosami ! I niech czuje chłód kobieta a będzie twoja Smile

I poczytaj artykuły o sytuacjach łóżkowych, tak na wszelki wypadek Laughing out loud

it's gotta be cool, but otherwise it won't be bad for sure

beginner
Nieobecny

Dołączył: 2010-09-06
Punkty pomocy: 1

Panowie, przypuszczam, że spora grupa z was, już po pierwszym czy drugim spotkaniu, wylądowałby z nią w łóżku. Ja niestety, przez 99% mojego dotychczasowego życia, tylko rozmyślałem jak to jest z być w związku, mieć dziewczynę itp. Straciłem czas, ale teraz staram się to naprawić, jednak z braku doświadczenia ciężko mi to wszystko pchnąć do przodu. Do tej pory parę razy spotkałem się z dziewczynami, ale kończyło się na 1 randce. Tak naprawdę to dopiero moja pierwsza taka dłuższa znajomość. Na swoje "usprawiedliwienie", że obecna dziewczyna wydaję się nieco nieśmiała pod tym względem.

Po tej imprezie będę starał się ją po prostu zaprosić do siebie (niestety jak już wspomniałem, zawsze ktoś z rodziny u mnie jest) i ruszyć trochę do przodu. Jednak co do samej imprezy, owszem postaram się zastosować do Twoich rad mistrzuuu, tylko pytanie takie na wszelki wypadek - w ogóle się do niej nie odzywać ? Czy napisać np. któregoś dnia, czy w ogóle się wybiera ?

p.s. nigdy nie sądziłem, że do kontaktów z dziewczynami będę potrzebował internetu, ale widzę, że gdyby nie ta strona, pewnie byłbym ciągle sam Wink

Pozdrawiam

mistrzuuu
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: krk

Dołączył: 2009-12-03
Punkty pomocy: 3

No tak, skoro ma byc to bedzie, nie to nie -> trudno!
Wierz mi, anwet jak jej nie bedzie to krec z innymi laskami, a jesli Ci dobrze minie dzien i twoje moce 'podrywania' beda na duzym poziomie, to zakrec sie kolo jej kolezanki.

Wierz mi- one jej opowiedzą. A przy okazji mozesz jakies fajne dziewczyny poznac Smile

Dopoki nie jestes z zadna kobieta, graj na wiele frontow. To da Ci wieksza satysfakcje i gdy jedna Cie udupi, bedziesz szczesliwy ze musisz wybierac juz z mniejszego zakresu Smile

it's gotta be cool, but otherwise it won't be bad for sure

beginner
Nieobecny

Dołączył: 2010-09-06
Punkty pomocy: 1

Ok, dzięki za odpowiedź Smile

Zrozumiałem z niej że mam się do niej nie odzywać, aż do ew. imprezy. Tak też zrobię. Zobaczymy co z tego wyjdzie

Pozdrawiam