moja dziewczyna czasami ma poczucie, że nie powinna do mnie zadzwonić czy napisać. mówi, że czasami ma wrażenie, że się narzuca i ma dylematy czy się odezwać czy czasem nie poczekać aż ja to zrobię. Mówi mi że, nie chciała mi tego mówić bo ona chciała żeby potrzeba zadzwonienia do niej czy napisania głupiego sms'a wychodziła ze mnie. Miałem ostatnio mniej czasu i nie myślałem o tym żeby do niej zadzwonić czy się odezwać. (nie było dnia w którym byśmy nie mieli kontaktu)
Moje pytanie brzmi: Czy luba chce mi dać do zrozumienia żebym się bardziej starał czy o co jej może chodzić?
Myślę, że to może o to chodzić. Ale nie przesadzaj z tym.
Ograniczaj smsy , jeśli czujesz potrzebę rozmowy zadzwon do niej . Lecz tak jak napisał Pure_O nie przesadzaj
` One zawsze wracają `
znaczy ja niedawno zadzwoniłem do niej. zapytałem się co robi. odpowiedziała, że się uczy. no to ja jej powiedziałem że za 10 min będę i zrobi sobie przerwę... no i się rozłączyłem pojechałem przycisnąłem ją do ściany i przerwa była tak męcząca że aż sapała...
no ale teraz ostatnio z takim czymś mi wyleciała. no i po prostu nie wiedziałem o co chodzi. pewnie zespół napięcia przedmiesiączkowego się odezwał... no bo tak jakoś na dniach powinien wypadać.
No nic. Dzięki panowie.
Niunia chce zobaczyć czy będziesz robił to co ona Ci karze.
Odpowiedz.. przecież ja Ci nie bronię żebyś się pierwsza do mnie odezwała..i nie zawracaj sobie głowy tematem. One czasem naprawdę gadają dziwne rzeczy a jak nie rozumiesz dlaczego, to możesz być pewny, że coś z Tobą gra. Najlepiej wtedy to olać albo pobawić się w odbijanie shit testu.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia