Witam!
Dziś jestem umówiony z koleżanką z pracy na randkę (tzn. nie jestem umówiony, ale wiem, że dziś popołudniu ona ma mnie zaprosić na randkę).
Temat tej "jeszcze koleżanki" opisywałem kiedyś na forum:
http://www.podrywaj.org/nieoczekiwany_wynik_sluzbowej_wymiany_maili
Pomimo tego, że ona ma faceta trochę się to rozwinęło i wyszło na to, że ona zaproponowała, że zaprosi mnie dziś na randkę. Tak więc moje wątpliwości z tamtego tematu na forum zostały rozwiane. Tym bardziej, że dostałem również od niej przez pomyłkę sms'a skierowanego do jej chłopaka. Treść sms,a świadczyła o tym, że ich związek wisi na włosku. Więc moim zadaniem jest włosek ten przeciąć.
Już wczoraj "koleżanka" zaproponowała mi wspólny wyjazd z jej znajomymi nad jezioro na jakąś imprezę techno, ale kończyliśmy późno pracę i byłem zmęczony więc odmówiłem. Koniec końców Ona też nie pojechała 
Trochę się rozpisałem, ale chciałem wam przybliżyć co i jak.
Przejdźmy do meritum. Dziś prawdopodobnie odbędzie ta nasz randka (Ona sama to spotkanie tak nazwała). I tutaj mam dylemat. Dziewczyna powiedziała/napisała mi, że ma taką zasadę, że całuje się dopiero na 3 randce. Puściła przy okazji ST, że jest bardzo wymagająca i mało kto zdołał zainteresować ją na tyle, żeby do tej trzeciej randki dotrwać. ST nie odbiłem, bo ona odbiła sobie go sama mówiąc po chwili, że oczywiście to również działa w drugą stronę. Czyli, że ona może mnie nie zainteresować na tyle, żebym chciał się z nią później spotykać. Mi nie pozostało nic innego jak odpowiedzieć, że skoro jej "jeszcze obecny" chłopak dał radę to ja tym bardziej dam radę. Dodałem również, że właśnie wyjęła mi z ust ten tekst o tym, że to ona może nie dać rady 
Ok. Więc na czym polega dylemat?
Otóż zastanawiam się. Czy uszanować tą jej zasadę pocałunku dopiero na 3 randce? Czy raczej to olać? Oczywiście liczę na to, że ten pocałunek wyniknie wcześniej "na spontanie", ale gdyby nie wyniknął to mam wątpliwości czy działać czy zaczekać?
Jeśli zaczekać, to czym ten pocałunek zastąpić?
Pytanie kieruję do bardziej doświadczonych kolegów.
Pozdrawiam!
"dostałem również od niej przez pomyłkę sms'a skierowanego do jej
chłopaka. Treść sms,a świadczyła o tym, że ich związek wisi na włosku."
- hahahahahahahaha.... doooobre, no nie wierzę, że to łyknąłeś
"Otóż zastanawiam się. Czy uszanować tą jej zasadę pocałunku dopiero na 3
randce? Czy raczej to olać? Oczywiście liczę na to, że ten pocałunek
wyniknie wcześniej "na spontanie", ale gdyby nie wyniknął to mam
wątpliwości czy działać czy zaczekać?"
- stary... co ty pier...? czekać, bo ma zasadę? Porąbało Cię?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
przypadkowe smsy do chłopaka wysłała do ciebie, mało tego dowiedziałeś się że z nich że ich związek wisi na włosku, prędzej mnie zabije dziki borsuk na pustyni niż dostane takiego sms-a.
Moim zdaniem ten chłopak istnieje ale tylko w wyobraźni twojej lubej, sms mogłeś dostać w sumie z dwóch powodów, albo chce wzbudzić w tobie zazdrość i pragnie abyś się zaczął starać, lub sądzi że jak się dowiedziałeś o chłopaku to trochę są ą odpuściłeś więc furtkę otwiera.
Co za marnej jakości st z tym pocałunkiem, przeliż ją bez ceregieli
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Guest - Wczoraj w pracy non-stop wisiała na telefonie. Prawdopodobnie ten jej chłopak wydzwaniał. Po chwili dostałem sms'a od niej o treści mniej więcej takiej: "NIE SPOTKAMY SIĘ! Nie dzwoń do mnie więcej, bo jestem w pracy!"
Wysłała przez pomyłkę, bo wcześniej ja jej jakiegoś sms'a wysłałem (w pracy nie możemy porozmawiać, a pocztę wewnętrzną inwigilują nasi przełożeni)
Fakty się kleją. Więc nie mam podstaw do tego by nie "łykać"
...
kokoskop - chłopak istnieje w rzeczywistości (a przynajmniej istniał 2 tyg temu). Zdążyłem go nawet poznać.
...
Gabriell
"Nie wiadomo czy ma tak naprawdę chłopaka, ale załóżmy, że ma."
Czytasz to co napisałem? Poznałem tego chłopaka. Mało tego. Miałem nawet okazję spędzić w jego towarzystwie cały dzień. Przeczytaj mój poprzedni wątek dotyczący tej dziewczyny.
Tego sms'a potraktuję z przymrużeniem oka, ale jest duże prawdopodobnieństwo, że jednak był to przypadek.
Co do pocałunku. Z tego co piszecie to nie ma innego wyjścia jak podjąć próbę. Jeśli będzie się opierać to znaczy, że zasada istnieje. Ogólnie liczę, że nie będę musiał próbować, bo wszysto wyniknie samo z siebie.
...
"czy Ty nie rozumiesz, że to nie ma żadnego, ale to ŻADNEGO znaczenia, czy Ona ma chłopaka, czy nie?!"
Myślałem, że to dla Ciebie jest jasne. Chodziło mi o to żebyś mi nie wmawiał, że on nie istnieje.
"Ważne byś nie wierzył każdej babie na słowo. Rozumiesz? Trza samemu trochę się pogłowic- myślec Lateralnie, poza pudełkiem, a nie w środku."
Pogłówkowałem i dlatego uważam, że jest duże prawdopodobieństwo, że to jednak był przypadek. Sam od swojej byłej czasami takie sms'y dostawałem, więc nie widzę powodu dla którego Ona miała by nie pisać takiego sms'a do swojego faceta.
"Heh, niby jak. Anioły zstąpią z nieba, wezmą Was w objęcia i skierują ustami ku sobie?"
Słyszałeś o czymś takim jak spontan? Takie napięcie między obojgiem kiedy wkońcu nie wytrzymują i rzucają się na siebie. Żadne z nich nie musi nic kombinować. To wychodzi samo z siebie.
...
Tak, takie smsy dostawałeś Ty i Twój następca. On oczywiście przez przypadek
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
-całuje się dopiero na 3 randce.
-a ja nie chodzę na randki z dziewczynami, z którymi się jeszcze nie całowałem.
Co do SMSa to podzielam zdanie chłopaków.
A jeśli chodzi o jej księżniczkowaciałą zasadę to miej ją głęboko w poważaniu, bo z rzeczywistością to jej gadane nie ma nic wspólnego.
ale z ciebie barana robi ...
ukasz, NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI, żeby ten sms dotarł do Ciebie przez pomyłkę!! wysłała go zarówno do niego, jak i do Ciebie. do Ciebie po to, żebyś wiedział, że masz zielone światło. chłopie, podstawowe kwestie powinieneś już kminić. ja osobiście raz w życiu wysłałem sms'a nie do tej osoby, do której chciałem. zamiast do ojca, do to kuzynki, z którą równocześnie pisałem. zanim kliknę 'send' do jakiejkolwiek dziewczyny, to sprawdzam 15 razy, czy na pewno do dobrej. kobiety robią to samo. facet, wiadomo, jest realny, kto czytał Twój poprzedni temat, ten wie. ale przecież im się już wtedy nie układało, nie? były chyba nawet zakłady ile wytrzymają?
Co do esa to popieram kolegów a jeżeli chodzi o całowanie to zrób tak żeby zmieniła swoją zasadę jak ją dobrze nakręcisz to już nie będzie granic
Zużycie moralne.
Brad ta zas. to st tylko
Skończ już rozkminiać tego esa. I tak to nie ma większego znaczenia. Zafunduj jej Cudowne spotkanie i dąż do maksimum (czyt. seks) KC myśle, że osiągniesz bez większego problemu. Trzymaj tylko swoje emocje trochę na wodzy, bo widzę, że przysłaniają Ci trochę realny obraz tego co się dzieje.
"Otóż zastanawiam się. Czy uszanować tą jej zasadę pocałunku dopiero na 3

randce?"
hahahaha pozdro xD.
To Ty masz mieć swoje zasady, pewność siebie itp, a nie sluchac panny jak pies. Nie rób z siebie wiecej pizdy i działaj
definicja ST- test ograniczonego wyboru w którym kobieta próbuje ustalić ci swoje zasady, w którym myśli, że masz 2 możliwości albo zaakceptujesz (frajer) albo nie zakceptujesz i odejdziesz(pizda).
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
Odnośnie tego smsa to kobiety często takie "przypadkowe" sms-y potrafią napisać... ja raz miałem przypadek, że dziewczyna napisała coś w stylu:
Spotkajmy się jutro misiaczku....Sorry nie do ciebie
i to w JEDNYM smsie.
Kobieta, która przynosi rankiem piwko na kaca jest nie tylko mądra, ale i piękna!
daremne a ile miała lat 14
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
NO kur** w jednym ? Bez jaj. Czy one myślą, że faceci są tępi ?
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Ślimaki już mamy za sobą. Jeszcze tylko problem z jej pieprzeniem o "odpoczynku od facetów".
Dziś zadeklarowała chęć pójścia ze mną w październiku na wesele (mimo, że jej o to nie prosiłem), oraz zasugerowała zaproszenie mnie na wesele w jej rodzinie we wrześniu.
Nie spodobała mi się jednak jedna rzecz. Powiedziała coś co zabrzmiało tak jakby nie będąc w stałym związku sypiała z kim popadnie. Puszczalska??
...
a kij to wie
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki