Chciałem się poradzić w pewnej sprawie.
Otóż kilka miesięcy temu poznałem fajną dziewczynę, właściwie sama do mnie podbiła i baaardzo chciała być ze mną, ale olałem ją bo wtedy nie byłem za bardzo zainteresowany związkiem, pamiętam jak jej powiedziałem że faceci lubią zdobywać dziewczyny itd. i na koniec spotkania chciała bardzo pocałunku ale tylko w policzek ją pocałowałem i widziałem że skatowała się tym.
Minęło kilka miechów, odezwała się znów i zaproponowała spotkanie, a że mi teraz pasuje, na dodatek jest naprawdę prześwietną dziewczyną i ładniutką to chciałbym z nią być. I wygląda to tak, kilka razy do tej pory spotkaliśmy się, na pierwszym spotkaniu u niej w domu trochę głupieliśmy na łóżku, łaskotki, przewracanie się itd. siedziała mi na kolanach, obejmować się pozwalała, ale zauważyłem, że z dystansem podchodzi, pocałunku nie chciała bo gdy zbliżałem się to oddalała się. Na koniec spotkania pocałowała mnie sama w policzek hehe Jeszcze kilka razy się widywaliśmy, prawi mi komplementy, widzę, że coś ukrywa jeśli chodzi o to co ze mną. Wygląda to tak, a przynajmniej ja to tak odbieram, że chciałaby ze mną być, może nawet baaardzo sądząc po pewnych znakach, ale chyba wzięła sobie do serca to co kiedyś powiedziałem o tym zdobywaniu dziewczyn i nie chce żebym znów olał ją jak wtedy i nie daje się pocałować (na którymś spotkaniu probowałem to na policzek mnie nakierowała:) ). A może sama nie wie czy ze mną kręcić dalej czy nie.
W każdym razie chciałbym z nią być i zastanawiam się czy tak dalej kręcić ją aż może wyjdzie a może nie, czy pogadać jakoś nie tak całkiem wprost jakie ma zamiary co do mnie i czy ze mną by chciała być? Oczywiście stosuję się do porad z tej strony, choć nie jestem w tym tak wprawiony jeszcze to nie robię z siebie frajera i nie podbijam do niej tak oczywiście i nachalnie, czasem chłodniej, potwierdzam że push&pull działa 
Po wprowadzeniu jej w dobry stan, zbliż się do niej tak jakbyś chciał ją pocałować i zatrzymaj się przed jej ustami utrzymując głęboki kontakt wzrokowy, powiedz jej, że uważasz ją za wartościową i wyjątkową osobę i wiesz, że odczuwa strach, lecz jest to naturalne i towarzyszy nam często w życiu, ale żeby być szczęśliwym trzeba zrobić krok w nieznane i sięgnąć po to czego pragniemy. Poczekaj na jej reakcję, jak nic nie odpowie dodaj, ja właśnie zrobiłem ten krok sięgając po to czego pragnę. Jak odpowie, że wchodzi, to nagrodź ją za to, np. namiętnym pocałunkiem.
To nie obrażaj się, przytul ją i pocałuj w głowę, jak na koniec spotkania pocałujecie się w usta to masz już odpowiedź.
Jak nie będzie wiedziała co odpowiedzieć, co jest mało prawdopodobne ale jednak
Nie biorę odpowiedzialności za czyny spowodowane czytaniem mojej wypowiedzi, ryzykujesz! ;D
Jeb.ć problemy BO ICH NIE MA, bądź sobą i jedziemy ;D
Już jest ok, pogadaliśmy trochę i tak jak myślałem, obawiała się, że znów ją oleje. No i wyszło, że jest bardzo nakręcona na mnie:)