Kilka miesięcy temu podbiłem do jednej dziewczyny wg mnie b. ładnej niestety nie udało mi się i wyszedłem źle uczciwie mówiąc ( było to bodajże w wrześniu ). Ostatnio dowiedziałem sie, że będziemy w I dzień świąt dnia na tej samej imprezie w jednym klubie, i nie ukrywam, że zamierzam podejść do niej drugi raz. Jak w takim przypadku podejść - bo raczej mało jest informacji jak podbić do osoby którą jako tako znasz ( albo ja nieuwaznie czytam ) i do której podchodzi się drugi raz. Jak po kolei to można wykonać ją do siebie przekonać ( wiem, że muszę jej rzucić nega tak przypuszczam odrazu na początku i wziąć ją w ciche miejsce ).
Co ona wie o mnie - chodziłem 3 lata z jej daleką koleżanką, chodziliśmy kiedyś do jednej szkoły, ostatni raz po mojej wpadce byłem z nią na domówce, i specjalnie okazywałem swoją pewność siebie, zapytany o imprezę na której mi z nia nie wyszło przez jej koleżankę powiedziałem, że ja tam się bardzo dobrze bawiłem i klepnąłem kolegę, żeby żałował, że go nie było.
Wg mnie wyzwanie jakieś to jest, warto spróbować
Pozdrawiam
Ten neg sobie odpuść, chyba że będzie prezentować swoją wyższość nad innymi. Jak podejść do niej, hmm jak do starej, dobrej koleżanki?
To na pewno ją zszokuje i da pozytywny efekt.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Faktycznie, możesz podejść jak do dawnej znajomej i zacząć coś opowiadać. Musisz być bardzo asertywny... Jakbyś powiedział co robiłeś i dlaczego nie wyszło ostatnim razem to może mógłbym pomóc coś więcej...
daj se spokoj.nie wchodzi sie 2 razy do tej samej rzeki. nic z tego nie bedzie gwarantuje ci
jak spaliles za peirwszym razem to za drugim tak samo bedzie
Mati ja za 3 podejściem raz wylądowałem z panna w łóżku. Jak się chce, to się może.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Owszem, warto próbowac, sam fakt, że możesz do niej podbic, bo już się kojarzycie to wielki plus. Skoro ma o Tobie słabsze wyobrażenie, to pokazując się w końcu z dobrej zobaczy znaczną różnicę - dosyc prosto będzie ją zaciekawic, od Ciebie zależy jak to poprowadzisz.
Co jeszcze zauważyłem, trochę się czuje przy mnie speszona tzn w towarzystwie tak tego nie widać, ale jak widziałem ją kilka razy przez ta przerwę, żeby zrobić 2 podejście - to mijała mnie z wzrokiem w ziemię, i dopiero jak powiedziałem "o, cześć X, i jakaś uwaga o pogodzie cokolwiek" z uśmiechem dopiero podnosiła wzrok i odwzajemniała uśmiech - na pewno nie czuje się lepsza etc. więc daruję sobie nega jak mówicie.
Wiadomo, teraz musze pokazać wszystko na odwrót.
Mój nieudany 1 podryw wyszedł na tym, że poszliśmy paczką do klubu, ja się najebałem z ziomami, a ją raczej zlewałem, później podbiłem, że źle się to zaczeło, potańczyłem z nią i poszedłem, a następnego dnia podbijałem do niej na gg z pytaniami o umówienie się i odmówiła ( nie znałem jeszczepodrywaj.org
Co do klubu - ma on 2 poziomy - jeden coś jak pub, drugi na dole jak klub - jak nie zejdzie na dół wydaje mi się, że nie będe podbijał, bo u góry raczej sami znajomi, jasno i wszystko widać - u niej nie będzie poczucia komfortu, zrobię to na dole - tylko jak będzie sama to wiadomo, że podejdę z jakąś gadką, po czym powiem, że tu jest głośno i chodź tam usiądziemy, a jak ( prawdopodobnie ) będzie z koleżankami ( mam z nimi dosyć dobry kontakt ) podejdę powiem jej, że mam coś ważnego do powiedzenia, a koleżankom, że pożyczę ją na sekundę.
Postaram się wzbudzić więź i spróbuję zrobić kiss close'a. Jestem początkujący więc liczę na pomoc i ocenę mojego pomysłu na to jak to zrobić.
Pozdrawiam
Jak się tak będziesz zastanawiać, jak podejść, co zrobić gdy odpowie, jaką mowę ciała przyjąć i jakim głosem mówić. To uwierz mi spalisz cegłę szybciej niż za pierwszym razem.
Trudno ci będzie do tego wszystkiego podejść z luzem, ale nie nastawiaj się na nic szczególnego, nastawiony jesteś tylko na jej poznanie rezultat cię nie interesuje. A jeśli dodasz spontaniczny tekst, naturalne zachowanie to będzie to o wiele skuteczniejsza recepta niż jakieś gotowe reguły.! ODWAGI STARY! MASZ JAJA TO JE WYKORZYSTAJ
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Masz absolutną rację, ale troche gościa rozumiem. Ja również zaczynałem się w to bawić mając "dziewczynę na tapecie" i nie mogłem zrozumieć, że jak nie ta to żadna, oraz, że gotowych tekstów niewarto się uczyć i przygotowywać w głowie scenariusza konkretnego. Niestety, chyba o ile sam nie nabierze pewnosci siebie i będzie się czuł pewny, to nie ugra nic. Kobieta wyczuje skrępowanie, przygotowane tekst a i tak zawsze coś nie pozwoli Ci iść Twoim scenariuszem. JAJA DO GÓRY I DZIAŁAĆ! BYLE JAK, ALE Z GŁOWY!
Szczerze, ja bym wolał porozmawiać z nią jak będzie jasno, w tym pubie. Spokojna atmosfera, beż zbędnej napinki i przekrzykiwania się z muzyką. Wydaje się to być przyjemniejsze.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Nie planuj za dużo przed podejściem, 80 % nie sprawdzi się, wiem z autopsji
Dzięki chłopaki za radę, zarzucam polo i idę się sprawdzić, powiem wam jak było. A i nie traktuję jej jak nie ta to żadna, nie mam ołtarzyka etc. co nie zmienia faktu, że dla mnie jest 9/10
. Pozdro, napisze jutro jak mi poszło.