Witam.
Mam pewien problem, otóż spodobała mi się pewna dziewczyna w moim wieku. Podrywanie jej rozpocząłem kilka miesięcy temu i muszę się pochwalić, że dobrze mi szło. Widziałem, że była we mnie zakochana po uszy. Latała za mną, angażowała się mocno (nie byliśmy jednak parą).
Ale ona nie była dla mnie kobietą ze snów - byłem zakochany w dwa lata starszej dziewczynie, i to jak zakochany. Wydawała mi się ludzkim wcieleniem anioła, kobietą idealną, bez wad, o niebiańskich kształtach, itd. Wiadomo, jak to jest. W jej obecności robiłem się czerwony, denerwowałem się, wolałem się nie odzywać, gdyż bałem się, że zatrzęsie mi się głos.
Jednak jak frajer odpuściłem ją sobie, mimo, że kuzyn kazał mi do niej zagadać, skoro mi się podoba. Miał rację. Jednak ja odkochałem się. Przestałem o niej myśleć, już nie była taka idealna.
I niedługo potem zorientowałem się, że zaniedbałem kontakt z tą pierwszą dziewczyną (Magdą). Widziałem, jak bardzo się o mnie stara, jak jest we mnie zadurzona, podobała mi się sytuacja, że ją "miałem". Myślałem ciągle o tej drugiej (Uli), a wtedy ona przestała się mną interesować. Po pewnym czasie, gdy już odkochałem się w Uli, mój kolega zaczął podrywać Magdę. A to sprawiło, że się w niej zakochałem -.- Teraz ona wydaje mi się kobietą ze snów, i zacząłem ją podrywać. Stałem się chorobliwie zazdrosny. Jakieś porady co do zdobywania jej? Wiem, że muszę być lepszy od kolegi, powinienem ją zaskakiwać.
Zacząłem do niej zagadywać, ale, co zauważyłem, ona się mną nie interesuje, chyba jestem w jej oczach frajerem, który lata za nią jak piesek na smyczy. Przestałem więc to robić, jednak jak mam poderwać, nie robiąc nic? Ostatnio jakby udało mi się wzbudzić nieco jej zainteresowanie, lecz wciąż jest ten drugi adorator - kolega. Co powinienem robić, by ją w sobie rozkochać? Zastanawiałem się, czy to nie jest jedna z jej gierek - może specjalnie najpierw się angażowała, a teraz zaczęła mnie olewać i rozkochała w sobie kolegę, by wzbudzić moją zazdrość? Co powinienem zrobić? A może w ogóle odpuścić sobie Magdę, nie starać się o nią po raz kolejny?
Aha, i jeszcze jedno. Ostatnio przegrałem w starciu z kolegą na rękę, a Magda widziała to. Jaka mała dziewczynka zaczęła się cieszyć "Przegrałeś, przegrałeś!", a ja przyznałem wprost "Owszem". Dobrze zrobiłem? Jak powinienem się zachować?
(Mam nadzieję, że ten temat nie podchodzi pod kategorię powrotu do byłych. Podkreślam, że nie była ona moją dziewczyną, mimo, że było blisko. Po prostu była we mnie zakochana i nastąpiła zmiana ról).
Ten temat podchodzi pod kategorię "nie zrozumiałem tego co przeczytałem na stronie lub nie czytałem wcale!"
Pierwszą i najważniejszą rzeczą nie tylko w podrywnie ale i w życiu jest odpowiedzieć sobie na pytanie : Czego chcę?
czego chce od życia, od przyjaciół, od kobiety, od siebie...
jak będziesz to wiedział to problem zniknie.
Natomiast o wzbudzaniu zazdrosci itd sporo tu pisze ale ponieważ "nie zrozumiałem tego co przeczytałem..."
No to poczytaj jeszcze raz i dokładnie tym razem. I przestań panikowac
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Po pierwsze ochłoń bo samo stwierdzenie "zakochałem się" jest ostro frajerskie. Czujesz pociąg, popęd lub co najwyżej jesteś odurzony tym czymś co kreuje Twój mózg. Kobiety lubią chcieć czegoś czego mieć nie mogą. Zacznij rozmawiać z większą ilością kobiet. Wykreuj się na obytego (niestety żeby nim być potrzeba czasu) w temacie kobiet i podrywaj też inne. Jeśli raport masz już zbudowany to daj jej gonić króliczka zamiast badać martwym na jej buty. Zapoznaj się z lewą stroną i przeczytaj ze zrozumieniem kilka razy
No wiesz jestem tolerancyjny ale nie dla frajerów <--czytaj lewą strone:) pzdr0
Rozróżniaj iluzje od rzeczywistości.
1.nie bądź wulgarny-to świadczy o głupocie
2.nie obgaduj-to znaczy o zazdrości
3.nie bądź agresywny-to świadczy o bezbronności
4.bądź sobą nie znaczy lecz zmieniaj się pozytywnie.
Zasady czynią cię atrakcyjnym ,zł
zachowuj się tak jakby go nie było i bys o nim nie wiedział dawaj z siebie wszysto na spotkaniach ile możesz oczywiście nie pieskując tylko żeby wychodziło na to ze taki jesteś:)
Rozróżniaj iluzje od rzeczywistości.
1.nie bądź wulgarny-to świadczy o głupocie
2.nie obgaduj-to znaczy o zazdrości
3.nie bądź agresywny-to świadczy o bezbronności
4.bądź sobą nie znaczy lecz zmieniaj się pozytywnie.
Zasady czynią cię atrakcyjnym ,zł
K, dzięki za odpowiedzi. Pucek, wiem, co znaczy "zakochanie się", dlatego nie mówię, że ją kocham, tylko że jestem w niej zakochany. ;p
Podobne tematy były już przerabiane. Laska była Tobą zainteresowana, olałeś sprawę i zabiłeś attraction.
Nawet jeśli wygrałbyś z kolegą na rękę, co by Ci to dało?
Kobiety zdobywa się inteligencją, nie siłą. Prehistoria już nie wróci.
Jeżeli dobrze spierdolisz jakąś sprawę (nie mylić z seksem
) to licz się z tym, że później będzie pod górkę.
Na świcie nie istnieje tylko jedna kobieta. Jeśli ją do niego ciągnie, pomóż jej w tym. Daj jej do zrozumienia: "ok idź do niego". Jeżeli woli Ciebie, przyleci, jeżeli nie - możesz sobie podziękować i iść do kolejnej.
Po pierwsze to zacznij panować nad emocjami, raz w prawo raz w lewo - tak być nie może.
Jak powiem Ci, że masz starać się to będziesz a jak nie to nie ?
Zastanów się czego chcesz i pożądaj w tym kierunku, my za Ciebie życia nie przeżyjemy !
Zbyt szybko nie idealizuj ! Widzisz do czego to doprowadziło...
Ok rozumiem, dzięki za porady.
Nail - wiem, że tu nie chodzi o to, kto jest silniejszy na rękę, chodzi mi tylko o to, czy odpowiednio się zachowałem po przegranej? ja sam uważam, że tak - po prostu to przyznałem, zamiast robić głupie uśmieszki i widocznie wstydzić się przegranej jak frajer