
W przerwie w "gran derbi" napiszę jak spędziłem wieczór w towarzystwie pewnej damy...
Wstępem aby wszystko miało logiczną całość. Miałem zimowy dół, zero motywacji, zero chęci, nic mi się nie chciało, nawet czytać blogi motywacyjne na podrywaj.org
Wchodziłem z melancholii w melancholię... Nie mogłem wejść w rytm. Aż nagle...
http://www.podrywaj.org/randka_n...
Tutaj pierwsza randka z panią P. To zaczynamy!
Wcześniej gdy już umówione było spotkanie, jakoś się zmotywowałem i miałem energię jak wcześniej w blogu opisane to jest. Natomiast dziś nie miałem nawet czasu na słuchanie muzyki i motywowanie się. No cóż, wywiadówka... Rodzice mają przyjść z uczniami, mówię czemu nie. Pewnie będzie zabawnie. I było! Niby wywiadówka, powinien być opierdol, lecz ja jestem "ambitny, stanowczy i konsekwentny. Jeżeli powiem że coś zrobie to to zrobię, a jeżeli powiem że nie to nie i koniec" Tak podsumowała mnie wychowawczyni. Dla mnie to dobra cecha i moje przekonania, jeżeli tak mnie postrzegają to jestem "spełniony" 
Okej siadam z mamusią w ławeczce, i prezentacja. Przedstawiali ucznia i krótkie filmiki co sądzą inni na jego temat. No i wyszło na mnie!
1,2,3 (Dziewczyny które wypowiadały się)
1: No myślę że to taki typ lovelasa, niby z każdą kręci ale z nikim nie jest
2: Trzyma styl i wyróżnia się w śród tłumu innych chłopców
3: Widać że flirtuję z koleżankami, ale to jest fajne!
Wszystkie Mamy i rówieśnicy się smieli i było zabawnie, a te spojrzenia matek i komentarze do ich córek (koleżanek z klasy) Bezcenne! Dało mi to kopa i pewności siebie!
Po wywiadówce, zjadłem w fastfoodzie i poszedłem na randkę...
Cel? Kino, ciekawa rozmowa + KC pod koniec!
Przywitanie, przytulenie. Obranie drogi i mały dialog:
- I co mówisz że nie lubisz tego języka się uczyć?
- No niemiecki to jeden z najgorszych języków świata.
- No to pewnie sobie tam potkujecie jak to dziewczyny
- Nie no, może czasami
Ale też uczymy się
- Ja z nudów bym podrywał korepetytorkę !
- aha. (nie wiedziałem jak to zinterpretować... Olałem
)
Idziemy, stosowałem od początku kino, spacer, usiadliśmy na ławce i rozmawiamy o imprezach, poglądach itd. Nagle coś zaczyna o byłym... Myślę "No way! Kurwa nie tym razem!" Zmiana tematu, bez namysłu!
Kino stosowałem ciągle, a to kolanko, a to głaskanie po ramieniu, h5, przytulenie! Łapanie za ręke, zero oporów! Jestem na dobrej drodze!
Zaczynam grać! Podstawa oraz rutyna!
"zadam Ci 5 pytań na które musisz odpowiedzieć kłamstwem!"
Sprzedało się, zaliczyłem buziaka w policzek, bez oporów i excuse. Jest okej!
Zrobiłem jej jeszcze kokiel mogiel w głowie taką małą zagadką ;D
"Ojciec Moniki ma 5 córek... Lilę, Lalę, Lolu i Lili, jak miała na imię piąta córka?"
Też śmiech i zabawa 
Otworzyła się przede Mną, pokazała Mi swój świat, dużo mówiła... Podobało mi się to, uznałem to za wyraz, że zaufała mi...
Już ją odprowadzam i znowu biadolenie o byłym...
" Wiesz szłam z nim tą drogą, te wspomnienia wracają..." Bla bla bla.
Skwitowałem:
"Słuchaj, teraz jesteś tu ze mną, właśnie teraz masz okazję, zastąpić te wspomnienia tym co jest TU i teraz!"
"no tak ale jak sobie przypomne jak siedziałam tam an jego kolanach z papierosem..."
"Jeżeli patrzysz za siebie, zawsze potkniesz się w życiu nie patrząc pod nogi i przed siebie"
Po dobrym, jak mi się wydawało początku powoli wchodziłem w fazę plastra... A szkoda... Nie ważne
Jesteśmy blisko jej domu, rozmowa się klei, śmiech i zabawa... Wplątywała wątki o swoim byłym, lecz ja to ignorowałem i grałem swoje
Nastała cisza jakieś 50 metrów przed jej domem, wdychanie jej i moja cisza.
Już mam się żegnać, stoimy na przeciw siebie i:
Patrzę jej głęboko w oczy
-Nawet nie wiesz na co mam ochotę (i ten uśmiech + błysk w oku)
Speszyła się, uciekła wzrokiem, i powiedziała
- Na co?
Wtedy gdy ją przytulałem moje usta szły w stronę jej, lecz ona zrobiła unik...
-Nie dasz się pocałować co? 
Coś mrukneła pocałowałem ją w policzek, i powiedziałem na odchodne... Do zobaczenia na lodowisku...
Porażka, jak dla mnie, gdy myślałem że zaliczę KC, wyjdę z "zimowego dołku" i domknę FC (domknę domknę?
) Wpadłem znowu w dół... Co zrobiłem nie tak? Nie mam pojęcia jak i gdzie popełniłem błąd, nie widziałem oporów, nie widziałem excusów, grałem dobrze (bynajmniej Ja tak uważam) lecz gdzie popełniłem błąd?
Koniec znajomości? Przejebałem sprawę?
Chyba zostanę pedałem...
Odpowiedzi
Koleś, jak chcesz to proszę
śr., 2012-01-25 21:57 — SzYm0nKoleś, jak chcesz to proszę bardzo zostań pedałem.
Powiem ci takie coś: to że przegrałeś bitwę nie znaczy ze przegrasz wojnę:P( hehe swoja droga fajne porównanie dla uwodzenia:P)
To co chce ci powiedzieć to, to że nie zawsze musisz wygrywac nawet jak jestes taki zajebisty i zapatrzony w siebie trafią się kobitki, ktore się tobie oprą. Ale nie odbieraj tego jako ujmę, bo nie udało ci się. Podejmij wyzwanie zdobywanie laski wtedy jest swietne kiedy ona ma opory a ty je potrafisz pokonać i ją uwjeść.
Trzeba czasem pogodzić się z przegraną, ale na drugi dzień trzeba wstać i zacząć od nowa.
Ja osobiście wole własnie kobitki, które trzeba zdobywać. Kiedy taką w końcu ogarniesz, po wykorzystaniu wszystkich sztuczek, stajesz sie na prawde szcześliwy i dowartościowany.
pozdrawiam
Stary, kazdy ci powie, ze aby
śr., 2012-01-25 22:05 — SunLightStary, kazdy ci powie, ze aby cos osiagnac, trzeba najpierw poniesc pasmo porazek.
To samo przyjdzie, rob swoje.
Może nie mam zbyt wprawnego
śr., 2012-01-25 22:06 — KisexMoże nie mam zbyt wprawnego oka, ale jakoś błędów nie widzę. Odbijałeś te tematy o jej byłym i bardzo dobrze. Kino - też dobrze. Ile ta dziewczyna ma lat? Ja kiedyś spotkałem się z taką osiemnastolatką i też była strasznie oporna(ja nie całuję się na pierwszych randkach!), ale oczywiście dla mnie zrobiła wyjątek haha
Młode dziewczyny mają nasrane w głowach.
"Skwitowałem:
"Słuchaj, teraz jesteś tu ze mną, właśnie teraz masz okazję, zastąpić te wspomnienia tym co jest TU i teraz!""
Tu trochę wg. mnie źle bo uczyniłeś z siebie jakiś substytut jej byłego chłopaka. Kurde, ale po co się czepiać pierdół. Żadna randka nie jest idealna w 100%. Jesteśmy tylko ludźmi i czasem można się pomylić. Sam popełniłem parę błędów jak podrywałem swoją obecną dziewczynę i nie było to jakoś wiążące. Najważniejsze byś nie robił rażących błędów.
Odczekaj jakiś czas i znów się umów(albo i nie, bo na łyżwy idziecie)
Popełniłeś błąd który mi też
śr., 2012-01-25 22:09 — pentisPopełniłeś błąd który mi też się czasami zdarza, próba domknięcia na pożegnanie, ale spokojnie jest dobrze. Poza tym gdyby wszystko wychodziło jak sobie zaplanowaliśmy, to byłoby nudno
Jeśli idziecie na lodowisko, to masz świetną okazję na KC, tylko tym razem działaj szybciej, bo znowu będzie powtórka z rozrywki i całus w policzek.
Prosze CIe, jedna akcja nie
śr., 2012-01-25 22:56 — aspenProsze CIe, jedna akcja nie tak poszła a Ty już chcesz zostac pedalem? Moze miala zly dzien, okres albo inny powod zeby tak sie zachowywać? Moze miala faze na wspomnienia? Kobieta zmienna jest, pamietaj.
Lodowisko nie jest
śr., 2012-01-25 22:58 — ZakochanyWsobieLodowisko nie jest potwierdzone, powiedziałem jej coś w stylu:
-A wiesz że tam jest lodowisko?
-Nie wiedziałam
-To teraz wiesz, jak będziesz grzeczna to Cię tam zabiorę
Ja czuję niedosyt ;(
A no i serię porażek ponoszę od końca listopada
Więc, gdy wydawało mi się że już wyszedłem z dołku, wpadłem w drugi...
Witam, moim zdaniem nic nie
śr., 2012-01-25 23:40 — IndirectWitam, moim zdaniem nic nie zjebałeś tylko sprawa była zjebana od samego początku. Dziewczyna po prostu nie jest Tobą zainteresowana a z tych dialogów co napisałeś wynika że po prostu chciała cię wrzucić w ramę przyjaciela. Ty skutecznie się broniłeś ale to bez znaczenia. Ona, z tego co napisałeś wygląda mi na sfrustrowaną nastolatkę którą dopiero co rzucił chłopak. Nie przejmuj się tą akcją, skup się na innych dziewczynach to w końcu zrozumiesz że problem nie zawsze leży w tobie ale często w tych laskach. Pozdrawiam.
Jak wcześniej tak dobrze szło
śr., 2012-01-25 23:42 — MorfeuszJak wcześniej tak dobrze szło z tym kinem itd. to mogłeś wtedy ją zaskoczyć KC, a nie na koniec pod drzwiami ( nie wyczytałem ale wnioskuję ) jak w tych amerykańskich filmach. Twojej winy ja tutaj jakiejś większej nie widzę, zresztą to było pierwsze spotkanie więc leć na to lodowisko z nią i tam działaj. "Nie od razu Rzym zbudowano"
Pozdrawiam!
Tak na szybko, KC nie
śr., 2012-01-25 23:48 — FoxyTak na szybko, KC nie zostawiaj na koniec, staraj się w środku, gdy dziewczyna ma najlepszy stan i trochę "ponosi się chwili"
Kruwa nie rozumiem waszej
czw., 2012-01-26 01:09 — SmartKruwa nie rozumiem waszej ideologi ... Laska dopiero co dostała mocnego kopa w dupe.. jednak ty liczysz na FC.. ja pierdole co za ludzie ... Jak chcesz sie bawic w FC to bierz sie za suki które są zimne i maja wielkie ego bo im sie nalezy. A nie normalnej dziewczynie która ma uczucia i jest wrażliwa ....
A zdajesz sobię sprawę z
czw., 2012-01-26 01:12 — FoxyA zdajesz sobię sprawę z tego, że to co teraz piszesz, to excuse, to po pierwszę, a po drugię to on liczył na KC, a FC to chyba planował później, co jest logicznym następstwem uwodzenia.
(Brak tytułu)
czw., 2012-01-26 10:41 — FoxyNo tak masz racje lepiej
czw., 2012-01-26 12:00 — SmartNo tak masz racje lepiej doprowadzic do FC laska która ma doła, która dostała ostatnio od zycia, od faceta... Jak wasze życie ma sie krecic wokół seksu ciagle z inna partnerka to wspołczuje. Trudne dzieciństwo ?
Dobrze gadasz Foxy No i co
czw., 2012-01-26 07:33 — ZakochanyWsobieDobrze gadasz Foxy
No i co dalej? Bawic się w to czy ojebać sprawę? Bo szkoda trochę takiego targetu...
O tym jej byłym nie wspominaj
czw., 2012-01-26 10:45 — FoxyO tym jej byłym nie wspominaj w ogóle, buduj rapport... Powoli eskaluj. Dziewczyna niby po przejściach (jakie to przejścia, każdy tak ma
), a się umówiła. Jak się umówiła, to o czymś myślała
. Następna rozmowa jakby się nic nie stało, nie dała się pocałować, trudno, spróbujesz znów
Taki trochę mindfuck ;D Ale
czw., 2012-01-26 13:04 — ZakochanyWsobieTaki trochę mindfuck ;D Ale podoba mi się ten tok myślenia, i chyba utwierdzę się w nim
Imprezowy weekend mam od piątku do niedzieli, więc może na kacu w poniedziałek lub wtorek do niej zadzwonie i się umówie... Chyba że to za dużo zwlekania
Nie możesz żyć dokładnie
czw., 2012-01-26 13:08 — M4rc11nNie możesz żyć dokładnie według tego co Ci ktoś napisze na tej stronie . Mu tu dajemy porady a nie ukladamy życie
Jak tak dalej pójdzie to jak sie z nia spotkasz to przez tele sobie tutaj wejdziesz i jak bedziesz z nia rozmawiał to bedziesz sie nas pytał co masz mowic . Nie ma okreslonej zasady na nic . Powórze jeszcze raz to są porady a nie styl życia !
chyba Mnie nie
czw., 2012-01-26 15:51 — ZakochanyWsobiechyba Mnie nie zrozumiałeś...ale to już nie moja wina
eee.. ma opory to je
pt., 2012-01-27 00:27 — Joker-Heee.. ma opory to je przełamiesz następnym razem. było samemu pierwszym odsunąć głowę jak to opisywali w tym no, lewym patałachu. Graj dalej, przecież jeszcze nie przegrałeś.
"Może nie mam zbyt wprawnego
sob., 2012-01-28 18:07 — Przemo"Może nie mam zbyt wprawnego oka, ale jakoś błędów nie widzę."
Jakby to błędy mogły wynikać jedynie z treści dialogów i wypowiedzi oraz subiektywnego spojrzenia na przebieg spotkania autora, to byłoby piękne... Prawdopodobnie gdyby ktoś inny działał na Twój sposób, ale z innymi przekonaniami (nie afirmacjami) i nastawieniem, to by mogły być inne efekty
pentis. "Popełniłeś błąd który mi też się czasami zdarza, próba domknięcia na pożegnanie"
Lepiej, żeby podjąć tę próbę na pożegnanie niż w ogóle
"A no i serię porażek ponoszę od końca listopada"
A co to dla Ciebie jest porażka? Na marginesie ja mam pasmo
porażek od połowy lipca, 10 lat więcej od Ciebie i tak nie lamentuję
ciesz sie z malych
pon., 2012-01-30 08:36 — SzYm0nciesz sie z malych sukcesow:
Byles na randce i bylo milo:)(mal skuces)
zbieraj takich wiecej i doceniaj je a bedziesz naprawde szczesliwy.
A gdy bd szczesliwy wszystko samo latwiej przyjdzie:)
pozytywne nastawienie duzo daje