Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Droga którą nie podążam. (Długie, Nudne!)

Siema, nie będę się przedstawiać bo kogo to obchodzi nick znacie.
Piszę bloga ponieważ nie wiem sam co robić 1000 planów, żaden nie zrealizowany odnośnie podrywu.

W chuj długie i w chuj nudne, dzięki z góry jak ktoś przeczyta i napisze w komentarzach co myśli i co by poradził.

Początki

Opiszę moje początki i moje problemy, zacznę od tego drugiego.
Nigdy nie byłem w związku, nigdy się nie całowałem o ruchaniu nie wspomnę, od dziecka jestem nieśmiały, przypominam sobie swoje sposoby podrywu kiedyś, popisywałem się, oczywiście nie zagadywałem nic z tych rzeczy, po prostu byłem bardziej dynamiczny, w tłumie tak samo nie byłem bardziej rozmowny, tylko dynamiczny.
Dziewczyny w szkole za mną nie przepadały, rozmowa z dziewczynami to zazwyczaj: cześć, jakieś pożyczanie przyborów w szkole, czasem jakaś się zapyta o nauczyciela czy chuj wie o co trochę się rozdrabniam na szczegóły. Uważam że to wina tego że ojciec mało czasu mi poświęcał, zazwyczaj nie było go w domu bo pracował, wychowywała mnie babcia i matka w większym stopniu, a matka jak widziała że rozmawiałem z dziewczynami to krzywo się patrzyła i ogólnie humor jej się psuł i zaczepki czasem jakieś były np. o kawaler się znalazł za dychę.
Kiedyś mi nawet powiedziała że dziewczyny powinienem zacząć szukać jak będę mieć 23,24 lata jak byłem mały to myślałem że przesadza LEKKO i myślałem że 19,20. Lecz teraz wiem że przesadzała I TO OSTRO.

Kurwa rozpisałem się, pewnie mniej osób przeczyta i mniej odpisze w komentarzach ehh.. życie.

Dokończę jeszcze, babcia mnie niańczyła, dbała o mnie jak o chuj wie o co ciężko porównać po prostu dbała o mnie strasznie, aż za bardzo.
Ojciec spoko, z dwiema wadami, mało czasu poświęca, i jest tak samo jak babcia zbyt opiekuńczy. Ogólnie to on namawiał mnie do kobiet jak byłem mały no ale ja byłem nieśmiały i zawsze odpowiadałem krótko zeby nie ciągnąć tematu bo byłem W CHUJ nieśmiały, zawstydzałem się strasznie, nieśmiałość nie wiem czy to cecha wrodzona czy nabyta, (dzięki Bogu jeżeli nabyta) no ja uważam że to wina opiekunów a raczej opiekunek. Ale nie będę zganiać winy na rodzinę, bo tylko ja w tym momencie odpowiadam za swoje życie.

Powiem wam jak jest teraz ze starymi:
Z lekkim lękiem przy starej spoglądam na dziewczyny ona mi nic nie powie, ale zawsze będzie krzywo patrzeć, bez lęku przy starym spoglądam na dziewczyny który mówi czasem, zobacz jaka fajna lalunia zawołać ją do samochodu (odpowiadam: to zawołaj tak trochę bez emocji, ale nieśmiałość nadal jest).

Dobra to już koniec najnudniejszej części tego blogu, teraz napiszę jaka zmiana zaszła we mnie po odwiedzeniu strony.
Więc pierwszy dzień, przeczytałem wszystkie lekcje bez robienia zadań, i myślałem że jestem pua uwodziciel podrywacz i mogę mieć każdą, z dziewczynami utrzymywałem kontakt wzrokowy, bez uśmiechu, patrzałem się na nie jak mumia jakaś i czekałem kto dłużej wytrzyma, i to koniec szaleństwa. Byłem 2 razy specjalnie na mieście aby pytać o godzinę i nie zapytałem ani razu, do domu wróciłem wkurwiony i spocony, jeszcze jakoś sztywno mi się szło;/
Gdy szedłem z kumplem ze szkoły zapytałem jakąś starą babcię o godzinę no ale to jest co najwyżej śmieszne.
Później zacząłem czytać i czytać, przeczytałem książkę "tajemnice największych uwodzicieli" calutką raz, a później wracałem z 10 razy do ciekawych tytułów.
Przeczytałem lekcje też 4-5 razy, przeczytałem artykuły też 4-5 razy, blogi tych z rankingu, blogi te codzienne, blogi na głównej, nawet założyłem sobie konto aby odpowiadać i "pomagać" innym swoją teorią.

Jak jest obecnie?

Jestem w chuj sfrustrowany i wkurwiony na siebie, że nie działam, planów miałem miliony, miałem zacząć pytać o godzinę, miałem wyjechać do drugiego miasta z kumplem i tam pytać o godzinę kumpel przewala do tej pory, miałem facebooka założyć i podrywać dupy. Jestem w chuj nieśmiały, mało rozmowny, znajomi lubią mnie trochę w tłumie, jak jestem z kimś sam na sam to nie mamy o czym gadać. Dziewczyny lubią mnie ale te nowe, jak trochę pobędzie u nas na dzielnicy to mnie wyczuje i wie jaki jestem, nie zagaduje mnie już jak na początku.
Zainteresowanie mam i hobby, ale dużo satysfakcji mi to nie daje, skoro nie miałem dziewczyny, czasem nawet ktoś zażartuje sobie na temat mojej nieśmiałości do kobiet, no ale co zrobić w końcu ktoś musi być na dole, aby inni mogli być na górze, jak nie w tej dziedzinie życia to w tej, i takie koło zatacza nam życie. Wierzę w Boga, wierzę że coś się zmieni "kiedyś" ale wiem też, że muszę robić ku temu jakieś działania, samo się nie zrobi, ale nie jestem świadom chyba tego co mówię, bo nie robię nic w tym kierunku... ogranicza mnie lęk i zdanie innych.
Mam na dzielnicy kilku kumpli, którzy mają powodzenie u kobiet, tak samo mam pare ładnych dziewczyn zajętych, wszystkie ładne bez wyjątku, na dzielnicy które swoje ładne koleżanki przyprowadzają też niektóre zajęte, niektóre nie w moim typie, wymówkę znajdę wam do wszystkiego.

No i tu zaczyna się końcówka tego blogu, nudno było wiem, no ale takie moje życie jak na razie, chciał bym wiele jak każdy, no ale ogranicza mnie wszystko, jestem pierwiastkiem tego świata który jest na dole, a w końcu ktoś musi być na tym pieprzonym dole by inni mogli być na górze.
Co poradzicie mi?
<<<------------ może lewa strona? dzięki próbowałem.
CO nie poradzicie pewnie zrobię po swojemu i będę czekać do usranej śmierci za tym wyjazdem do innego miasta na ten pierwszy podryw z żadnym doświadczeniem, nawet jak podejdę to żadne podejście nie wyjdzie do domu wrócę bardziej podkurwiony i sobie odpuszczę, a powiedzenie każda przegrana cię wzmocni, odejdzie do lamusa u mnie.
Kto wie co się stanie za tydzień, za miesiąc za rok?
może będę kaleką może umrę może będę brał narkotyki, może w pizdu wyjadę, a może zostanę uwodzicielem? ale za pewne będzie tak jak dawniej będę kurwa tym kim byłem całe życie, sfrustrowany 16 latek który chce być pua uwodzicielem ale to nie dla niego bo jest obsrany.

kurwa może kiedyś napiszę o swoich sukcesach, bardzo bym chciał pomagać innym, lubię to robić, na forum sportowych pomagam zawsze i rady daję, na forach o grze jakiejś pieprzonej, tak samo no ale w grze to mięknę bo zawsze znajdzie się jakiś maniak który jest mądrzejszy i przegrał więcej, rzuciłem ostatnio nałóg gier, ale za to siedzę teraz na kompie i spoglądam w pulpit, jak nie ma starych wchodzę na strony ciekawsze podrywaj.org, xvideos, tube8. chciałem rzucić nałóg masturbacji, ograniczyłem go na co drugi dzień, teraz staram się to rzucić w pizdu, no ale dzisiaj znowu wymiękłem. Nie palę, nie pije (bo boje się starych jeśli chodzi o to drugie, pije ale bardzo rzadko, jak będę mieć pewność, że zjem coś po tym piwie żeby nie jebało. Zmieniłem się trochę kiedyś byłem nałogowym graczem, a teraz jestem nałogowym sportowcem, ale co mi z tego jak nie miałem dziewczyny, co wy sobie o mnie pomyślicie, gdybyście mnie znali to bym nie napisał takiego czegoś, bym się wstydził, bał, kurwa koledzy mieli by nowy news, a jak by się jakaś dziewczyna dowiedziała spalił bym się ze wstydu i chyba bym nie wyszedł z domu przez miesiąc dopóki by nie zapomnieli, wszystko przemija, miesiąc temu byłem cipą, a teraz jesteś bossem, nikt nie pamięta cię jako cipa, tylko najbliżsi przyjaciele. No ale mnie to jest daleko, dopóki nie ogarnę się, nie weznę się w garść. Kurwa co to będzie, nie wiem a gdy przestanę być cipą komu to za wdzięczę za siebie ręczę.

Dzięki za wytrwanie, było bardzo nudno, no ale jestem zbyt sfrustrowany żeby teraz myśleć co mam robić, więc napisze bloga i chuj niech się dzieje, niech ci co też mają problemy z podrywaniem mają satysfakcję że są od nich gorsi, nikomu nie życzę źle, wręcz przeciwnie, chcę jak najlepiej dla wszystkich, nawet dla wrogów, nawet dla ziomka który mnie dzisiaj wkurwił lekko, życzę mu jak najlepiej, nawet dziewczynie która mnie dzisiaj też lekko wkurwiła, niech będzie szczęśliwa niech jej się wiedzie.

To koniec

pozdrówki ślę, lektura na 10 minut.

Odpowiedzi

Wiesz co, uwazasz ze nikt sie

Wiesz co, uwazasz ze nikt sie Toba nie interesuje wiec uzalasz sie nad soba zeby zwrocic na siebie uwage. Nie histeryzuj, to przede wszystkim. Pewnie wynika to z zachowania matki, ale za bardzo sie przejmujesz opinia innych, prawda jaest taka, ze inni maja w dupie to ze jestes pizda... To nie jest tak, ze wszyscy patrza Tobie na rece i czekaja na okazje zeby Cie wysmiac, ich to po prostu nie interesuje, bo i po co, kazdy mysli tylko o sobie i kazdemu kiedys bylo wstyd. Matka sie nie przejmuj bo to zwykle matka tworzy najwiecej iluzji. Kazdy ma swoje problemy i kompleksy, nie Ty jeden... inni maja gorzej i nie mysl ze jak bedziesz sie uzalal to zrobisz na kims wrazenie...
A tak w ogole to dziewczyny bardziej sie wstydza podejsc do chlopaka niz my do nich, sa bardziej skrempowane i chca wypasc jak najlepiej. Wez pod uwage, ze dziewczyna chce zrobic na Tobie jak najlepsze wrazenie, pozwol jej na to, ciesz sie tym.
Ogranicz wulgaryzmy, nie jestes przez to fajniejszy tylko pokazujesz ze nie jestes pewny tego co mowisz...

też myślę, że ludzie nie

też myślę, że ludzie nie zwracają na ciebie aż takiej uwagi, jak ci się wydaje, a jeśli nawet musisz (puki co) żyć w dziwnym otoczeniu - postaraj się bardziej ich wyśmiewać, niż nimi przejmować. np. nie przejmuj się natrętną matką. wiele z nas nie miało w dzieciństwie lekko, a prawda jest taka, że jesteś w chuj młody - i chyba wziąłeś na siebie od razu zbyt duży ciężar. nerwy więc są w tej sytuacji normalne, jak i zwątpienie, ale stary - nie ma tak, że musisz siebie obwiniać o coś! zaufaj mi jak starszemu koledze - nie żadnemu ekspertowi, ale również jak ty - z trudnymi doświadczeniami aż za nadto wydłużonego okresu dojrzewania (tego wewnętrznego).
W twoim przypadku to patrzenie dziewczynom w oczy do tego stopnia, aż któraś ze stron zemdleje i pytanie się o godzine - nie ma chyba sensu... skoro mówisz że ty się tym tak głęboko stresujesz, przyczyna leży o wiele głębiej. Mianowicie musisz się wyluzować. Nie tylko masturbacją, choć i ona jest nieraz wskazana... wystarczy, że wyjedziesz gdzieś czasem sam, pobiegasz w ciszy lub z nastrojową muzą, czy coś, nie mówię daleko) SAM, bez nastawienia na jakieś podrywy, ale zaznania pewnego uspokojenia wewnętrznego. Sport też ci na pewno pomorze. Nie jesteś żadna cipa - jeżeli wyciszysz się na trochę i uwieżysz w siebie... a potem zobaczymy, czy te duperele jak pytanie dziewczyn o godzinę będą dla ciebie w ogóle istotne. Poznasz te fajne i nauczysz sie z nimi poruszać każde tematy, zobaczysz. Potem dopiero przyjdzie czas na jakieś podrywy - nie ma co sie rzucać z motyką na Slońce i zwracać na Twoim etapie i w Twoim wieku uwagi na tyle rzeczy naraz! ochloń chlopaku. pozdrawiam!

Portret użytkownika maxfeel

ej? Jesteś facet czy baba?

ej? Jesteś facet czy baba? Baby są od użalania się. Znalazł się pesymista jeden. Też mam 16 lat, może wyskoczymy na łowy. Skąd jesteś? Z Poznania? Smile

a tak na marginesie muszę

a tak na marginesie muszę wspomnieć, że jako początkujący na tej stronie - Twój blog bardziej uzmysłowił mi pewną prawdę - o tym ,że niektórzy ludzie, w tym ja - za szybko chcięli by mieć wszystko i zamiast cierpliwie się uczyć, małymi krokami - nadmiernie spieszą się popełniają w ten sposób nieraz nieodwracalne w skutkach błędy! Ja długi czas nie miałem kontaktu z dziewczynami, i podobnie jak ty bylem wśród rówieśników odosobniony - ale podpaliłem się, ktoś mi wcisnął kit, że jestem zajebisty i ludzi zacząłem traktować niżej, a jak już poznałem dziewczyny to ten BŁĄD się zemścił. nie możesz więc uważać siebie ani za dno, ani za przyszłego maczo podrywu - skrajności są naprawdę szkodliwe dla życia, uwierz mi! nie mów że jesteś taki czy owaki -ale wyluzuj i zauważ, że dopiero się uczysz
.

Odpowiem ogólnie do każdego

Odpowiem ogólnie do każdego bez zaznaczenia.

Przeczytałem wasze komentarze po 2 razy, dzięki za e-book który zaczynam czytać, dzięki za rady. Jesli o sport chodzi to biegam i ćwiczę często, z tym nie ma problemu. Jeśli chodzi o moją sytuację, można powiedzieć że jestem erotomanem, tyle że nie zagaduję dziewczyn, nic!, w domu tylko użalam się nad sobą czasami, a żeby wyładować popęd płciowy (tak to nazwę) masturbuję się w miarę często jak każdy robił, bądź nadal robi. W otoczeniu staram się nie palnąć jakiejś głupoty i to mnie ogranicza w rozmowie za dużo myślę. Wiem chociaż gdzie popełniam niektóre błędy, ale za głęboko to we mnie siedzi, abym się zmienił, a dążenie do zmiany jest długie, a jak ktoś nie dąży to jest wieczne.
Cieszę się że mój blog komuś pomógł, chociaż są plusy jego pisania.

Jak na razie przeczytam ten e-book a później nie wiem co zdecyduje, postaram się wyluzować i jak rozmawiam z kobietą, rozmawiam na luzie, nie myślę o podrywaniu bo jestem zbyt młody i uczę się dopiero. Zobaczymy może pomoże jak dam radę.

Jeszcze jedno kiedyś miałem okazję mieć dziewczyne, młodsza o rok, z wygladu nie było źle, można powiedziec że była średnia, nie bedę pisać hb i inne skróty bo każdy inaczej sobie wyobraża dziewczynę, każdy ma inny gust. Tańczyłem z nią na szkolnej imprezie a ona później mi na gadu pisała znalazła mnie na liście, uważam że na początek jeszcze młodszy wtedy byłem, byłą by dobra, nabrał bym doświadczenia, ale wtedy byłem właśnie po przeczytaniu tej strony jakiś czas, i w moim mniemaniu były tylko najładniejsze dziewczyny ze szkoły, z którymi nigdy nie rozmawiałem, poza jedną koleżanką z dzielnicy, ale zajęta oczywiście. Dodam że jeszcze bałem się związku, ta dziewczyna przypominała mi jeszcze nauczycielkę której nie cierpię, miałą podobny kolor włosów i też była szczupła aż za bardzo, tyle że to małolata, widocznie bałem się związku i nie pasował mi do końca jej wygląd, miałem zasadę że jak mi się nie podobna dziewczyna to jej nie podrywam, no ale zasada zasadą, nie podrywałem wcale, dzięki lekcji kilka zasad ustaliłem, tyle że jak czytałem od nowa to ciągle była nowsza zasada i takie koło zatoczyć można.

No nic, zobaczymy co Bóg da.