
Tytuł trzeba przyznać, mówi nie wiele. Jest to mój pierwszy wpis, więc proszę o wyrozumiałość.
Na stronę trafiłem chyba w listopadzie zeszłego roku, jak większość, po sfrajerzeniu się. Powiedziałem sobie dość! Wziąłem się za siebie ale efekty tego były średnie. Cięzko było się przełamać, nawet dałem sobie spokój na kilka miesięcy i zająłem się dniem obecnym, nie myśląc o tym całym wielkim świecie "PUA", czy jak wy to tam nazywacie. Jednak w oko wpadła mi pewna dziewczyna, naziwjmy ją A, uczęszczająca do mojego liceum. Pomyślałem sobie, tyle o tym czytałem, dlaczego by nie spróbować. Zagadałem jakimś tanim tekstem, przebiłem się przez fale ST i wyciągnąłem nr. czym ogromnie zaskoczyłem sam siebie. Wszystko szło po mojej myśli do momentu, gdy nie wybudziłem się z zimowego snu, w którym A uznała mnie za przyjeciela. Tak tak... Kolejny frajerski numer... Dałem sobie z nią spokój na dobry miesiąc, po czym uderzyłem ponownie, tym razem zmotywowany bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Pierwsze spotkanie.. Ok.. ale bez "szału".. Drugie spotkanie to wprowadzenie "KINA" i dążenie do KC. Nie powiodło się, jednak nie zgasiło to specjalnie mojego zapału. Żyłem swoim rytmem, nie myślałem o tym. Na trzecim spotkaniu KINO było wręcz przesadzone... (1/2 czasu spotkania poświęciłem na kino), jednak w odpowiednim momencie ją pocałowałem. Nie stawiała oporu, z którym miałem do czynienia wcześniej... Wiedziałem, że trzecie spotkanie to ostatnia szansa na "lepsze jutro"... Chwilę później jednak usłyszałem... "Przyjaciele tak nie robią..". Uznałem to za swego rodzaju ST i krótko odp. "Przyjaciele? A kto to taki?"... Następnie spora fala ST z jej str. skutecznie gaszona przez KINO z odpowiednimi dodatkami... Dzień po spotkaniu dostałem sms'a o nie przespanej nocy, przez A... pojawił się uśmiech na twarzy... Jutro może być lepsze, wystarczy chcieć.. Pozdrawiam!
Odpowiedzi
Ćwicz ćwicz, a jak zacznie Ci
śr., 2011-05-04 15:27 — PrefektĆwicz ćwicz, a jak zacznie Ci na niej za bardzo zależeć to jest na to świetny sposób - poznaj inne!
Powodzenia.
A może nie zawsze traktować
śr., 2011-05-04 22:57 — ChillOut82A może nie zawsze traktować to jak sport i w momencie w którym coś się "urodzi" działać tak żeby nie dać ciała...
Nie skumałeś chyba dobrze o
czw., 2011-05-05 11:55 — PrefektNie skumałeś chyba dobrze o co mi chodzi. Po to powiedziałem o tym żeby poznawał inne kiedy zacznie za bardzo zależeć bo wtedy przestanie myśleć emocjonalnie itp co szybko by go doprowadziło do klęski z nią, a zacznie znowu zachowywać się jak facet. Kiedy zaczyna facetowi za bardzo zależeć zaczyna działać tak jak mu się wydaje że jest dobrze (czyli jakieś pieskowanie, dawanie kwiatów, stawanie jej w centrum swojego świata) a rzeczywistość szybko daje mu kopa w dupę bo dziewczyna przestaje być zainteresowana. To jest właśnie to właściwe "działanie żeby nie dać ciała"
Faktycznie trochę źle to
czw., 2011-05-05 13:00 — ChillOut82Faktycznie trochę źle to zinterpretowałem, ale masz rację w 100%. Jest to całkiem sensowne wyjście.
noooooo I zajebiśćie
śr., 2011-05-04 17:06 — mateknoooooo I zajebiśćie
Panowie na tej stronie duzo
śr., 2011-05-04 19:40 — like_shapiroPanowie na tej stronie duzo można wynieśc informacji przydatnych w zyciu, szczególnie przy ST:) ma sie problem, jest google po prawej stronie i po kłopocie:)
pozdr i życzę powodzenia Piter
Brawo oby dalej takich
czw., 2011-05-05 12:06 — ChaninngBrawo oby dalej takich sytuacji , daj znac co dalej zrobiłes;D
pozytywnie. działaj dalej!
pt., 2011-05-06 04:34 — Marlboropozytywnie. działaj dalej!