Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Domówka + klub

Portret użytkownika Maykel

Witam. Po mojej dłuższej absencji na tej stronie, wreszcie powracam. Pełen energii i zapału do działania! Smile

Do rzeczy. Perspektywa na wczoraj była dosyć dobra. Piątek. Akurat w ten dzień miała odbyć się dobra imprezka w pewnym klubie. Dużo znajomych, itd. Kumpel, z którym się wcześniej ustawiłem chyba postanowił spędzić ten wieczór przed kompem, więc piszę do innego kumpla czy idzie na tę imprezę. A kumpel mówi, że nie idzie, bo dziś robi domówkę, na która mnie zaprosił. Przemyślałem sprawę i poszedłem na tę domówkę. Zjawiło się tam potem kilkanaście osób (w tym dużo dziewczyn). Starałem się mieć dobry "socjal". Była masa alkoholu, ale starałem się ograniczać picie, bo jak wiadomo zbyt dużo alkoholu i podrywanie nie idą w parze. Domówka już się dobrze rozkręciła, gdy nagle przyszedł brat gospodarza. Nie wiem dokładnie o co tam chodziło, ale chyba koleś był zmęczony i nie ucieszył się na widok domówki. Kilka osób poszło, potem ja postanowiłem odprowadzić nowopoznaną koleżankę. Była trochę napita, ale jeszcze ogarniała. Nie chciała się nigdzie ruszać bez takiego blondyna co z nią przyszedł. No, ale koleś widocznie nie chciał z nią wracać. Olał ją. Idziemy, idziemy, a ona przez frajera płacze. Coś tam ją pocieszałem. Jakimiś żartami sypałem, żeby ją trochę rozweselić. W końcu usiedliśmy i czekaliśmy na siostrę tej dziewczyny, która miała po nią przyjechać. Złapałem ją za biodro i przysunąłem do siebie. Oparła głowę na moim ramieniu. Wziąłem jej dłoń i praktycznie do czasu aż jej siostra przyjechała trzymałem ją (chyba przez ok. pół godziny). Ona nie miała żadnych obiekcji. Nie sprzeciwiała się temu. Gadaliśmy. Ona cały czas była smutna (nie licząc momentów, kiedy ją rozśmieszałem). Koleś spieprzył jej wieczór. Walnąłem kilka truizmów. Zacząłem jej wybijać kolesia z głowy, poniekąd używając trochę NLP Wink Dałem jej mój telefon i mówię "wpisz mi swój numer". Wpisała. Spytałem się co robi w niedzielę. Powiedziała, że nie ma planów. Odpowidziałem: "w takim razie już masz. Idziemy na spacer, albo na jakąś kawę". W końcu przyjechała jej siostra. Wstałem, objąłem koleżankę i przytuliłem. Wtuliła się we mnie. I tak sobie myślę, że mogłem zaliczyć KC, ale zrażony moim niedawnym niepowodzeniem z KC, postanowiłem tego nie robić. Wskazałem palcem na policzek. Dała buziaka, ja zrobiłem to samo. Pożegnaliśmy się.

Myślę sobie "Jest dopiero po 24. Tak wcześnie tej nocy nie zakończę!". Poszedłem do klubu. W środku masa znajomych. Od razu na wejściu dobry socjal. Jako, że miałem trochę wypite to byłem jeszcze bardziej wyluzowany. Tańczę z panienkami. Jest dobrze. Obczajam dobrą blondynę, młodszą o 2 lata. A tu cóż, sukotarcza i zlewka. Nie przejąłem się. Tańczyłem z innymi. I tak zajebiście noc leciała. Na koniec tej imprezy w klubie tańczę za hb7/8. Zmysłowo dotykam jej bioder. Po chwili łapię. Tańczę za nią. Obciera się o mnie. Schodzi w dół, itd. Po takim tańcu ona poszła gadać z koleżanką. Myślę sobie "a co mi tam". Jak ona skończyła gadać z koleżanką, ja przyszedłem, złapałem target za rękę i poprowadziłem na zewnątrz. Wyraźnie była zaintrygowana mą osobą. Jakaś jej koleżanka zawołała ją, ale mój target krzyknął do tej koleżanki "Czekaj, nie teraz". Na dole złapałem ją za bioderko i dałem jej telefon mówiąc "wpisz tu swój nr". Ona nie pamiętała nr, więc podałem jej swój, a ona puściła strzałkę. Wróciłem do domu. Z uśmiechem na twarzy zakończyłem tę noc.

Teraz pozostaje zadzwonić do jednej i do drugiej, i umówić się. Wink

Odpowiedzi

Portret użytkownika Fan

No i oby tak dalej. Dobry

No i oby tak dalej. Dobry blog, Trzymaj sie i pozdrawiam
fan