Witajcie podrywacze:) Od 2 miesięcy mam dziewczyne, nie stety pech chcial, ze nie przewidzialem tego, ze ona pali papierosy. W zwiazku z tym postawilem ja przed takim jakby ultimatum - "Ja albo fajki", postanowila rzucic... Dobrze zrobilem?:]
Witajcie podrywacze:) Od 2 miesięcy mam dziewczyne, nie stety pech chcial, ze nie przewidzialem tego, ze ona pali papierosy. W zwiazku z tym postawilem ja przed takim jakby ultimatum - "Ja albo fajki", postanowila rzucic... Dobrze zrobilem?:]
Szybko sie o tym dowiem, a wtedy wiadomo... Good bye
Powiedziałem jej, ze moze czasami zapalic jak mnie nie ma, ale rzeby to rzucala, gdyz ja tego syfu nie toleruje. A jak bedzie naduzywac mojej dobroci, to dobrze wie co sie stanie... 
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
dobry tam terror. Zabroń jej jeszcze spotkań z koleżankami argumentując to, że mogłaby tam uprawiać dzikie, lesbijskie, wyuzdane, perwersyjne, fetyszystowskie orgie.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Pokazujesz jej kto rządzi... i tak powiną być...
nolunt, ubi velis, ubi nolis, cupiunt - kiedy chcesz, odmawiają, kiedy nie chcesz, pragną. Terencjusz.
Poinformowalem ja od samego poczatku, ze tego nie bede tolerowal, mimo to wyszla z inicjatywa zwiazku:P
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Dam jej jakiś czas, wiadomo, nie mozna od tak wyjsc z nalogu:)
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Jeśli długo pali i jest nałogowcem to nie rzuci, a Ty jeśli nie dotrzymasz słowa wyjdziesz na cipka...
Poltora roku, jeżeli nie rzuci, to sie pożegnamy. Nie widzi mi się zwiazek z palaczem ;]
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Jak teraz zrezygnujesz z tego zakazu to uzna, że to ona ma nad tobą kontrolę i wszystkie twoje słowa będzie tak traktowała
Ja jej powiedziałem, nie rzuci to mimo wszystko się rozstaniemy.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
rzuci ciebie a nie fajki
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Płakać nie będę;] Jak na razie jest dobrze, przy mnie przynajmniej nie pali. Reszta mnie nie specjalnie interesuje szczerze mowiac.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Męskich... Udało mi się zaargumentować to tym, że niedługo będzie paczka po 15zł, to ją trochę podbudowało. Do tego ta nowa ustawa:D Będzie chyba dobrze...
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Uświadom jej, że nie kupi kilku paczek szlug w tygodniu i już ma na to, żeby Cie zaprosić na obiad do restauracji.
Jeśli Ci to przeszkadza to spoko, ja tam się nie wpierdalam w takie rzeczy, oby nie jarała przy mnie.
Dokladnie, niech nie pali przy mnie. Nie upilnuje jej mimo wszystko;]Stwierdzilem, ze bycie zaborczym nic nie da^^ Fajek nie tkne, brzydze sie tego syfu i mam astme, wiec nie ma nawet mowy o paleniu.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
True:) niech każdy żyje swoim życiem:)
Dlatego lepszym rozwiązaniem byłoby jej powiedzieć, by nie paliła przy tobie. Stawianie takiego ulimatum dla mnie osobiście jest trochę bezsensowne. Może dlatego, że kiedyś laska mi coś takiego powiedziała. A ja się uśmiałem. Dziwne, że zorinetowałeś się o jej paleniu dopiero po dwóch miesiącach.
Per aspera ad astra
Wiedziałem o tym, ale wczesniej nie wzialem tego pod uwage, poki przy mnie nie wyciagnela fajki.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
W sumie robisz jej teraz trochę wodę z mózgu. Ale chuj z tym. Z drugiej strony jeśli nie traktujesz tego związku poważnie, dlaczego próbujesz ją zmieniać? Nie lepiej luźno się pobawić? Tak jak pisałem wcześniej. Mogłeś ewentualnie zakazać jej palenia przy tobie.
Per aspera ad astra
To też zrobiłem. Powiedzmy, że doszliśmy do kompromisu. Ona nie pali przy mnie, ja nie poruszam tego tematu. Związek jak traktuje, to jeszcze nie wiem, minęło za mało czasu na takie ocenianie.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Dobrze ,że stawiasz warunek bo pokazujesz ,że jestes Konkretnym i wiesz co robić w takich sytuacjach. Jak Ci sie chce pomóż rzucić jej ten nałóg i jeszcze jedno zapytaj jej sie czy wgl. chce to zrobić
)
Carpe Diem.
Chce, ale jest cholernie słaba pod względem woli. Powoli do celu:)
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!