Być może ktoś z Was doświadczył takiej sytuacji. W miarę bez problemu podchodzicie do kobiety, udaje Wam się nawiązać krótką miłą rozmowę, po czym gdy trzeba przejść dalej jakby do kolejnego etapu nie macie pomysłu jak temat dalej pociągnąć i w efekcie żegnacie się miło i sympatycznie ale bez nawiązania dalszego kontaktu.
Czy ktoś z Was doświadczył czegoś podobnego?

To ona ma do ciebie zagadywać.

Mało ją zaciekawiasz albo pierdolisz głupoty. Przemyśl o czym by chciała gadać. Albert Einstein konstruował wypowiedź w myślach a potem mówił. Niby normalna rzecz ale on myślał o tym co mówi.
Buduj lepiej raport! Jak będzie chwila ciszy to ona sama zacznie mówić, rób tak byś jej słuchał a ona mówiła, to jest najlepsze
Tical:
Najlepszym przyjacielem mężczyzny jest pies. Kobieta walczy o 9 miejsce z lodówką.
Brave_Jim to zależy. Jak dziewczyna jest pusta to nic nie powie... Albo zacznie pierdolić o pankokciach i jaka jest imprezowa...
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Oczywiście. Kiedy skończą ci się oklepane gotowce, a ona jeszcze nie usnęła, to zaczynasz opiewać swoją zajebistość. W przerwach robisz też zaczepne żarty z jej osoby, np. mówisz coś w stylu "Ładną masz sukienkę. Kupiłaś za 5 zł"? I pamiętaj nie możesz przy tym wybuchać śmiechem. Nie masz być sobą, masz być wyjątkowy. Imprezowiczki będą sikać w majty z podniecenia
Wielkie dzięki za podpowiedzi. Wiem, że Wasze doświadczenia przez Was przemawiają. Przydadzą mi się Wasze rady. Dzięki
Fan, pamiętaj że one lubią być słuchane
jak dla mnie może pierdolić o czymś co się przytrafiło jej niedawno, ale jak przegina to upominam że mało ciekawy temat 
Tical:
Najlepszym przyjacielem mężczyzny jest pies. Kobieta walczy o 9 miejsce z lodówką.