witam
jak większość z Was tam gdzies wyczytała, mój związek zakończył się totalna klęską, ale nie ma co siedzieć i płakać tylko brać się za następną.
Mam ochote na swoją dość dobrą koleżankę, przed ostatnim związkiem, próbowałem coś ale niezabardzo wychodziło aż pojawiła się moja była z którą poszlo łatwiej niz myślałem, dlatego tej dałem spokój, były do tej pory rozmowy na gg, czasem sms i nic więcej.
Ostatnio zerwała z chłopakiem, tak jak ja ze swoją, teraz mysle jak ją poderwać, są teraz codzienne rozmowy na gg, smsy i takie tam. Wysyłała mi nawet swoje zdjęcia na tlefon po zmianie fryzury. Problem jest w tym że jest świerzo po rozpadzie związku tak jak i ja, ja wiem dlaczego jej się rozpadł a ona wie dlaczego mój. No i jeszcze problem jest taki że Ona chce starszego faceta, ja jestem młodszy o 3 lata. Byłem przez pewien okres w związku ze starszą o 4 lata i nie narzekała
teraz troche ze mną flirtuje, mamy się wybrać na kawe i do kina w przyszłym tygodniu.
teraz pare pytań, jak działać po świerzym rozpadzie związku? żeby nie stać się tylko pocieszycielem i nie wpaśc w ramę przyjaciela? no i jak pokonac w niej tą bariere wiekową, której usilnie się tak trzyma?
nie wiem dlaczego temat wyskoczył w dyskusjach o związkach, gdyż tworzyłem go w ogólnie o podrywaniu i uwodzeniu, jesli to nie problem prosze moda o przeniesienie, bo nie wiem jak ten stąd usunąć