Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Do doświadczonych! jak przywrócić porządaną relacje i rozpalić emocje na nowo

13 posts / 0 new
Ostatni
sebastiano19
Portret użytkownika sebastiano19
Nieobecny

Dołączył: 2009-10-18
Punkty pomocy: 3
Do doświadczonych! jak przywrócić porządaną relacje i rozpalić emocje na nowo

witam po dłuższej przerwie;)

Do starszych podrywaczy i "związkowców" mam kilka pytań dotyczących stałego związku.

na początku jednak w kilku słowach nakreślę, co skłoniło mnie do "zaposzczenia" na forum..

więc mam sobie narzeczoną od roku roku, znamy się od 20 m-cy, oświadczyłem się i zaczęliśmy planować wspólną przyszłość..

ja nauczony doświadczeniami z poprzednich związków w tym 6cio letnim stopniowo powoli z dystansem poznawałem ją i co raz mocniej wchodziła mi do lepka, jednocześnie zdawała się rokować na dobrą kandydatkę na małżonkę i nadal tak jest:)

26 wiosen już liczę więc rozsądnym wydawała się zagajka z pierścionkiem i żeniaczką, ale qr.. od tego czasu zaczęła się nerwówka, zamiast namiętnego sexowania się niczym króliki w publicznych miejscach, posiadówy na forach i poszukiwanie samochodu do ślubu bleble..itp zmiana zajebistego życia na mniej zajebiste..

z pierwszego planu zeszły uciechy hedonistyczne, wspólne wyjazdy co miesięczne, impresski tylko we dwoje (szeroko zakrojona emocjonalność) a zaczął się wkradać realizm zimna kalkulacja, badanie siebie na wzajem pod kątem wspólnego bytowania etc.

generalnie szaro buro i ponuro, codzienność, praca, ciułanie grosików na weselicho, i psycha ryta przez narzeczoną a co będzie damy rade czy nie damy, stać nas będzie czy nie będzie w h... nie wiadomych i co raz większa presja:/

na dodatek, ostatnie 2 miechy to ciąża siostry narzeczonej ja w odstawkę, ciuszki dla małej, gadanina o dziecku siostry, a siostra..to tamto sramto..
się wqr..zacząłem bo wiadomo siostrzana więź pielęgnowana musi być ale brak uważam zachowanych proporcji ze strony mojej w chcoćby poświęcaniu czasu mi a siostrze została mocno zakłócona i spirala mojego nie zadowolenia i frustracji się nakręca itd. co przekłada się na moją postawę względem niej i mega się nakręcam negatywnie nie okazując tego bo tak mam:/

poradźcie coś Panowie mądrego co tu robić bo czuję, że moja pozycja mocno osłabiona została a jeżeli nie to takie przekonanie sobie zbudowałem..

poza tym jak wrócić do tej sielanki, uciec od jeb..problemów które nagle się zaczynają mnożyć..
jak zacząć cieszyć się na nowo z przysłowiowego "kamyczka" znalezionego gdzieś na drodze? sexić się i "samcować"
w na swoim podwórku?
bo sądzę, że to tylko jakieś moje słabości albo lęki wychodzą, może jakiś dół egzystencjonalny mnie łapnął bo czuję, że wolność się kończy..
bo przecież wewnętrznie mocny jestem i potrafiłem okiełznać samice alpha, porwać ją i pozwolić jej wejść do swojego świata..

co teraz jest nie tak, dlaczego się tak dzieje i jakie jest panaceum na tego typu sytuacje związkowe???

pzdr.

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

zastanow sie co moglo to spowodowac? moze ona za pewnie sie czuje w tym zwiazku ? wez ja ktorys raz na spontanie na blacie w kuchni zerznij kilka razy porzadnie to wroci moze Laughing out loud

Jac
Portret użytkownika Jac
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-03-19
Punkty pomocy: 439

Przyjaciół poznaje się w biedzie, myślę, że powiedzenie można podciągnąć pod związek. Zaczęły się problemy wynikające z załatwienia ślubu, ciąża siostry, to będzie teraz pewnego rodzaju test dla was. Zresztą może i dobrze, lepiej żeby się sypnęło przed niż po ślubie.

"psycha ryta przez narzeczoną a co będzie damy rade czy nie damy"

Jeżeli to są wątpliwości pod kątem finansowym to zróbcie mniej wypasione wesele/ślub, chyba oczywiste!
Jeżeli to są wątpliwości dotyczące waszego małżeństwa to nie rokuje dobrze, powinna być w pełni przekonana, że chce, inaczej to nie ma sensu!

"poza tym jak wrócić do tej sielanki, uciec od jeb..problemów które nagle się zaczynają mnożyć.."

Problemy, które wymieniłeś, trzeba rozwiązać wspólnie z narzeczoną, to są wasze wspólne problemy chcecie wziąć ślub, partnerstwo na całe życie(teoretycznie Smile ) jeśli chcesz od nich uciekać to chyba również nie jesteś gotowy na to!

Barney1987
Portret użytkownika Barney1987
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2011-06-26
Punkty pomocy: 157

Krótko mówiąc, zaczyna się prawdziwe "dorosłe" życie. Będziesz odpowiedzialny za żonę, a ona za Ciebie, do tej pory musieliście dbać tylko o swój tyłek. Myślę, że to dobrze, że dziewucha myśli o tym przed ślubem, dla mnie to okazanie dojżałości.

Jesli życie, w którym nie będzie spontanów z dnia na dzień cię przeraża to być moze nie jesteś pewien czy faktycznei powinieneś się juz żenić.

Powinieneś pomyślec i uczciwie odpowiedzieć sobie, czy jesteś gotów na wejście w dorosłe życie, w którym będziesz siezmagałz pracą, kredytami, rachunkami, stresem, bezsennością kiedy urodzi wam się dziecko.

Z tego co opisujesz to kobieta Ci dojżała do roli kobiety, a to dobrze, bo ryzyko rozwodu jest mniejsze niż gdyby zachowywała się jak dziecko (i chiała robić ciągle to co robiliście do tej pory).

Jeśli uznasz, że moja rada jest bezużyteczna to pomiń ją, ale powiedz sobie szczerze czy jesteś gotów na wielką zmianę w życiu, bo małżeństwa sprawia, że zmienia sie o 360 stopni.

High five

Squesher
Portret użytkownika Squesher
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Południe Polski

Dołączył: 2011-05-05
Punkty pomocy: 51

O 360 stopni - czyli nadal jest w tym samym miejscu ;D

"W królestwie ślepych jednooki jest królem"

f3s_mk
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Silesia

Dołączył: 2009-10-08
Punkty pomocy: 67

Wniosę jedno ALE do całej rozmowy na komentarzach:
kto powiedział, że do spontanu czy dobrej randki, nawet już narzeczonych potrzeba górę pieniędzy?

Jak to przeczytałem to moje wnioski sa takie:
- ona nie ma czasu/nie chce się? to idź sam, z kumplami, zróbcie coś pozytywnego...
- zabierz ją na spontaniczny wypad vide opisywane kocyk/monte/piccolo, zero gadki o problemach,
- i dobrze nam znane - najlepiej przyciąga odsunięcie emocjonalne.

Chyba, że źle piszę. Ale tak to widzę.

I moim zdaniem to wcale nie koliduje z byciem dorosłym.
A wesele jest DLA WAS, nie dla GOŚCI, którzy przyjdą i się ochleją.

Dobranoc.

nabanana
Portret użytkownika nabanana
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-11-11
Punkty pomocy: 76

cóż sebastiano, życie takie jest... mogłeś zawsze zrobić to dwustopniowo - najpierw mieszkanie razem, wspólny budżet, potem oświadczyny... wiesz skąd się to wzięło? moim zdaniem...

laska traktowała Cię jako namiętnego kochanka. po prostu było jej tak zajebiście, że miała serduszka w oczach, a jak ją rżnąłeś w różnych miejscach to jej wosk uszami z rozkoszy szedł.

a Ty jebnąłeś z tym ślubem i zaczęła teraz próbować traktować Cię jak męża. zaczęła się zastanawiać co dalej, bo do tej pory to było hedonistyczne życie od seksu do seksu, itp, itd. może przejaskrawiam trochę, ale czaisz bazę? Smile

jak już wspomniano - dobrze, że zaczęła myśleć. sam widzisz, że brak jej trochę pewności siebie "a co jak się nie uda", itp. wspieraj ją, a w międzyczasie zerżnij w jakimś miejscu innym niż zawsze. choćby się wyrywała Wink

jasne, że się kobieta zmieni, na litość boską, czego się spodziewałeś? największym błędem mężczyzn jest to, że myślą, że po ślubie kobieta się nie zmieni. natomiast największym problemem kobiet jest to, że myślą, że po ślubie mężczyzna się zmieni...

ona próbuje Cię przeramować, zapewne bezwiednie na męża, wg. tego co widziała na filmach hollywoodzkich... więc Ty się nie zmieniaj, dalej bądź taki jak byłeś, bo inaczej... stary umarł w butach Smile

sebastiano19
Portret użytkownika sebastiano19
Nieobecny

Dołączył: 2009-10-18
Punkty pomocy: 3

Panowie moja narzeczona miała parcie na ślub, i to ona dążyła do zaręczyn, przyzwyczajona chuchaniem i dmuchaniem na siebie przez rodziców ode mnie zaczyna wymagać co raz więcej ( nie mówię tu o kasie) i to mi rozterek przysparza..

to raz a dwa będąc już spokojną i pewna o mnie jako osobę z którą chce być (wiadomo na tą chwilę bo w życiu różnie) i ślub brać, zaczyna poświęcać mniej uwagi mnie a więcej choćby siorze, która urodziła i całą rodzinę oczarowała!!;/

spoko że urodziła i mam nadzieje ze jak pójdą pierwsze kupki od małej, to moja przestanie się tak podniecać małą a zacznie z powrotem inwestować czas we mnie i naszą lekko nadszarpniętą relacje:)

najbardziej na tą chwilę wqr..mnie to, że ten cały smieszny ślub i historie z nim związane zabijają sielankowy stan przeze mnie pożądany i się zastanawiam po co się hajtać jak ma się coś zmienić i to nie koniecznie in plus dla nAS??

.......zachciało mi się żeniaczki.............

pzdr.

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

Mówiąc prosto, doszło do ciebie co to znaczy ślub i wcale nie chcesz się jeszcze hajtać. Masz wątpliwości.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

sebastiano19
Portret użytkownika sebastiano19
Nieobecny

Dołączył: 2009-10-18
Punkty pomocy: 3

GEN coś w tym jest co piszesz, bo jeszcze jakiś czas temu jak przegapiła połknięcie antytapsy o godzinę to panika w podskokach do domu "żeby czasem nie siadło" przy następnym razie...Wink

a teraz kiedy patrzy na tą małą to nakręca się tak mocno, że mówić do niej można 10 razy że makijaż się rozmazał albo oczko na rastopie ma strzelone zero reakcji..

poza tym odnośnie ślubu to pewno jest tak jak piszecie Panowie..jest się samemu, mama na karmi opierze..wypłat na konto wpływa co miesiąc nikt się z paluszkami nie pcha..a tu taka zmiana życia i celów będzie ale myślę, że to chwilowo mnie tak łapnęło i puści bo skoro się zdecydowałem to chciałem z wyboru własnego więcej pewno korzysta się na ożenku a nie traci..teraz tylko te czarne wizje roztaczać zaprzestać muszę..

pzdr.