Mam pytanie do tych, którzy rzeczywiście mogliby je mieć.
Panowie czy macie wyrzuty sumienia odnośnie tego, że spotykacie się z kilkoma kobietami na raz? To kwestia przyzwyczajenia, wewnętrznych przekonań czy po prostu w moim przypadku (tak czasem mam wyrzuty niestety) działają jeszcze jakieś AFC'owskie jebane iluzje ?
Liczę na konstruktywne wypowiedzi 
Dodam jeszcze, że wiem że prawdziwy uwodziciel mimo, że może spotykać się z kilkoma kobietami to żadnej nie krzywdzi, i że po prostu je uszczęśliwia czego inni faceci nie potrafią.
co innego jak masz wiele kobiet i każdej obiecujesz że się z nią ożenisz itp. a co innego jak traktujesz to jako zabawę i nie wchodzisz w nic poważniejszego
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Mówię laskom, że nie wierzę w monogamię i że nie szukam żony
Kurwa... więc to chyba jednak iluzje :/
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
iluzje.
majac nawet dziewczyne, nie mozesz miec kolezanek? ba! majac zone, nie mozesz miec znajomych plci zenskiej?
to dlczego spotykajac sie ze znajoma, nie mozesz spotykac sie z innymi?
gen by Ci to wytlumaczyl...
Kiedy odroznisz iluzje od rzeczywistosci, swiat bedzie Twoj.
Kurwa zawsze tak mam kiedy jadę do domu bo mam wolne na uczelni i tam nic nie wyrywam w rodzinnym mieście. Wtedy zaczynają mi się do głowy wpieprzać jakieś głupoty. Jak jestem w Holywoodź to nie myślę tylko dobrze się bawie i jest spokój
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
miałem okres czasu, że spotykałem się regularnie z 3 dziewczynami, ale na dłuzszą mete jest to cholernie ciężkie. Najgorsze jak juz zapominasz gdzie byłeś z nimi, o czym im mówiłeś itd. Dwie to jeszcze idzie sie połapac, ale 3 to juz ciezej, przynajmniej dla mnie...na szczescie mialem to w okresie wakacyjnym i trwalo przez meisiac, dlatego codziennie praktycznie miałem zajety wieczór-to jest plus... czy miałem wyrzuty, albo czy mam?...raczej nie, nigdy nie spytały mnie czy jest inna, wiec ich nie okłamywałem, spędzalismy miło czas, a żadnej nic nie obiecywałem. Najwazniejsze, to zeby nie zranic zadnej
...kobiety są po to żeby je kochać, a nie rozumieć...
No właśnie, też czasem się łapię na tym, że nie wiem co której mówiłem a czego nie i co gorsza która co mówiła do mnie
.
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Jak chodziłem do szkoły to spotykałem się z kilkoma dziewczynami, po pół roku znalazłem sobie dziewczynę i nie była to żadna z tamtych. Z każdą utrzymywałem kontakt i wiesz co, napisały mi Kocham cię... Więc wyrzuty miałem cholerne.
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
Przecież kiedy się spotykać to nie przyżegacie sobie wierności. Jest to zwykłe spotkanie koleżeńskie. Ja miałem okres gdzie z koleżankami widziałem się częściej niż z moją kobietą. Nie ma tu nawet przed czym mieć wyrzutów sumienia.
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
"Mam pytanie do tych, którzy rzeczywiście mogliby je mieć.
Panowie czy macie wyrzuty sumienia odnośnie tego, że spotykacie się z kilkoma kobietami na raz? To kwestia przyzwyczajenia, wewnętrznych przekonań czy po prostu w moim przypadku (tak czasem mam wyrzuty niestety) działają jeszcze jakieś AFC'owskie jebane iluzje ?
Liczę na konstruktywne wypowiedzi"
Powiem tak, miałem kiedyś taką sytuację, że spotykałem się może...byłem w bardzo dobrych kontaktach z 2 dziewczynami, ale to było nic szczególnego...I nie miałem żadnych wyrzutów sumienia, nie czułem się dobrze, nie czułem się źle - nie czułem nic, co sprawiło wtedy, że czułem się dobrze.
"Dodam jeszcze, że wiem że prawdziwy uwodziciel mimo, że może spotykać się z kilkoma kobietami to żadnej nie krzywdzi, i że po prostu je uszczęśliwia czego inni faceci nie potrafią."
Nie wiem co robi prawdziwy uwodziciel ale z mojej perspektywy wyglądało to tak, że nie byłem/jestem szczęśliwy więc pewnie prędzej czy później nie miałbym nic do zaoferowania po za jakiś tam rozczarowaniem. Tyle
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.