W obecnej chwili mam sporo wolnego czasu. Siedzę sobie za gramanicą i korzystam z życia 
Czytając wszystkie artykuły na forum i wypowiedzi niektórych użytkowników zacząłem się zastanawiać...
Czy potrafi mi ktoś z was drodzy koledzy
Odpowiedzieć na jedno bardzo ważne pytanie,a mianowicie :
Po co nam to wszystko ?
Sam jestem w rozpadającym się związku, i nie potrafię zrozumieć dlaczego ludzie przestali ze sobą rozmawiać ?
Skąd się wzięły te wszystkie testy, sprawdziany, mataczenia...
Czy życie musi naprawdę być takie skomplikowane ?
Czy za mało mamy problemów na głowie ?
Przecież wszyscy jesteśmy ludźmi. Nikt z nas nie chce być ranionym i ranić innych. Więc skąd się to wszystko wzięło. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi z tą drugą osobą to czy nie wystarczy po prostu usiąść i szczerze porozmawiać. Czasami rozmowa pomaga rozwiązać wszystkie problemy. W dobie internetu, telefonów i różnej maści komunikatorów zanika między nami ta niezwykle ważna zdolność.
Dlaczego nie potrafimy wyrazić swoich uczuć ?
Może jestem romantykiem, a może jakiejś innej maści dziwolągiem sam już nie wiem. Ale chciałbym z tą drugą osobą móc porozmawiać o tym co mnie męczy, trapi. Chciałbym mieć przyjaciela na którym zawsze mogę polegać. Po co mam robić jej testy, sprawdzać czy się nadaje ?
Jest to szukanie powodów do kłótni. Niech się jeszcze tak zdarzy że nie przejdzie twojej próby bo ma gorszy dzień. I co wtedy ?
Zamiast skupiać się na szczęściu swoim i drugiej osoby popadamy w skrajności.
Ludzie proszę was zacznijcie chociaż trochę myśleć, i przestańcie się zachowywać jak dzieci.
Życie jest zbyt cenne żeby je spierdolić.
Odpowiedzi
Rozumiem cie szczególnie z
ndz., 2010-11-07 17:39 — PlatonRozumiem cie szczególnie z tym przyjacielem ja doszedłem pewien czas temu do wniosku że prawdziwy przyjaciel jest lepszy niż 10 napalonych SHB
No tak teraz i Ja to wiem.
ndz., 2010-11-07 17:51 — BerserkerNo tak teraz i Ja to wiem. Tylko nie mogę zrozumieć zachowania mojej kobiety. Całe życie mówiłem jej że jeżeli pojawi się jakiś problem, aby mi o tym mówiła i rozmawiała ze mną na dręczące ją tematy.
Zawsze byłem myślącym człowiekiem i wiedziałem że tylko stając oko w oko z problemami możemy je pokonać.
Teraz po latach dowiaduje się o wielu bzdurnych sprawach, i nie wiem czy to wymysły jej spaczonej osobowości czy prawda.
Nie chodzi mi tutaj o użalanie się nad losem (Co ma być to będzie). Jednak wertując post za postem na tym forum doszedłem do wniosku że rozmowa nie ma sensu bo przecież są ST i tym podobne sprawdziany. A takie coś mnie przeraża.
Więc czy to normalne że przestaliśmy ze sobą rozmawiać, a zaczynamy wojny na to kto się dłużej nie odezwie ?
Przecież w takich potyczkach obydwie strony przegrywają.
Rozmowa jest najlepsza na
ndz., 2010-11-07 18:18 — KredziuRozmowa jest najlepsza na wszystko, ale ta szczera i żywa, nawet dyskusja. Jednak to działa wtedy kiedy obie strony tego chcą i wtedy kiedy dziewczyna jest normalna i pewna uczucia. Bo jak dziewczyna jest głupia to zaczynają się Shit Testy i inne duperele które skutecznie paskudzą obraz dziewczyny.
Nastały czasy, kiedy płeć
ndz., 2010-11-07 18:20 — GongoNastały czasy, kiedy płeć brzydsza - czytaj kobiety, poczuły się wyzwolone. Każda ma swoje grono piesków, którzy słodzą jej całymi dniami, a ona i tak ma ich w dupie. Takie zachowanie tworzy u kobiet sukotarczę, która ma na celu obronę przed tym stadem czworonogów.
Stąd te gierki, testy; służą one segregacji mężczyzn na czworonogów i gatunek zagrożony wyginięciem czyli prawdziwy facet.
Dzisiejsze dziewczyny wychowują się na fotce, naszej klasie i emotikonach, oo tak im więcej tym lepiej. Wszyscy siedzą na krześle przed kompem zamiast wyjść na dwór i pogadać, pośmiać się. Zauważam to na przykładzie mojego młodszego rodzeństwa.
Powstaje zjawiska postępującego ogłupienia i zmanipulowania ludzi. Ludzie są głupsi - łatwiej nimi rządzić. Niedługo ludzie będą rozmawiać tylko przez komunikatory, telefony i inne komputerowe wynalazki.
Apeluję, jak będziecie rodzicami, to wychowujcie swoje dzieci mądrze
Też dostrzegam ten paradoks,
ndz., 2010-11-07 18:32 — gametofitTeż dostrzegam ten paradoks, co za pieprzona ironia losu, kiedy coś do niej czujesz i Ci na niej zależy to musisz zachowywać się tak jakby było zupełie odwrotnie.
Pytasz sie po co te wszystkie
ndz., 2010-11-07 18:37 — marcin89.1Pytasz sie po co te wszystkie testy i sprawdziany więc postaram się ci na to odpowiedzieć. Odpowiedzi należy szukać w ewolucji, pomyśl dla kogo w odległych czasach gdy żyliśmy jeszcze w jaskiniach rozwiązłość seksualna była korzystna. Ludzie są zaprogramowani tak by się rozmnażać i by ich geny połączyły się z jak najlepszymi genami partnera. Teoretycznie jeden mężczyzna może zapłodnić wszystkie kobiety na świecie więc rozwiązłość jest dla nas kożystna bo wśród tych kobiet napewno znajdzie się jakaś z dobrym materiałem genetycznym dlatego my stawiamy na ilość partnerek seksualnych. Pozatym jesteśmy płodni całe życie i cały czas. Natomiast kobieta jest płodna zaledwie kilka dni w miesiącu a po zapłodnieniu czeka ją 9 niezdolności do reprodukcji. Jeśli kobieta ma w ciągu życia pięcioro dzieci to już jest dobrze podczas gdy mężczyzna może mieć ich miliony. Dlatego kobieta stawia na jakość a nie na ilość partnerów i chce by załodnił ją partner o jak najlepszym materiale genetycznym oraz jak najsilniejszy. A te testy to nic jak sprawdzanie twojej siły. Ewolucja nie przewidziała antykoncepcji a nasze układy nerwowe mimo że jesteśmy świadomi że istnieje antykoncepcja podświadomioe reagują według dawnych wzorców. Tu masz odpowiedź dlaczego kobieta próbuje nami manipulować i sprawdza naszą siłe psychiczną do granic naszych możliwości, po prostu podświadomie ona wie że jeśli będzie z partnerem który daje sobą manipulować to partner ten nie będzie na tyle silny by zapewnić jej ochrone i wsparcie przy wychowywaniu potomstwa. Jak kolwiek okrutnie to brzmi to powiniśmy dostrzec też pozytywne strony tych wszystkich głupich testów i manipulacji- gdyby kobieta nie testowała nas i szła z każdym pierwszym lepszym do łóżka z pewnością nasze geny były by słabsze gdyż kobiety zapładniane były by przez partnerów słabych genetycznie a co za tym idzie nie byli byśmy dziś istotami tak wysoce inteligentnymi jakimi jesteśmy. Mam nadzieje że wystarczająco dobrze to wytłumaczyłem.
Hmmm... rozumiem teorie
ndz., 2010-11-07 20:09 — BerserkerHmmm... rozumiem teorie ewolucji. Jednak nie do końca o to mi chodziło. Skoro jesteście już razem i ona czuje do ciebie miłość (czy jak to sobie nazwiesz) to po chuj jej te testy. Przecież życie nie polega na ciągłym testowaniu czy ta druga osoba cię kocha. A gdzie w tym wszystkim zaufanie ?
Może jestem jakiś inny nie z tej epoki, ale mam w głowie obraz związku w którym obie strony sobie pomagają i mogą na siebie liczyć. Tak więc teoria ST i ewolucji nijak się ma do tego.
Czy może wychodzimy z założenia że każdy ma swoje życie, a problemy i zmartwienia drugiej osoby mamy głęboko w dupie. Jak chcecie spędzić resztę życia z kobietą którą interesują tylko paznokcie, i to żebyś zrobił jej niespodziankę. Przecież okres ten mija i wtedy przychodzi smutna rzeczywistość. Kończą się pomysły na randki w niesamowitych miejscach, a zaczyna się praca i dom.
I co po kilku latach wejdziesz na forum, a ktoś ci napisze kopnij ją w dupę, Nie warto, Miej wyjebane będzie ci dane itp.....
No panowie wytłumaczenie z ewolucja jest słuszne
Jednak ja nie mówię o pannie którą poznałeś tydzień temu. Ja mam na myśli tych wszystkich zdesperowanych(Po części jak Ja
) którzy wchodzą tutaj bo mają problem natury kilku letniej.
Kiedyś byłem z moją dupą i jej rodzicami nad morzem
Było miło zrobiłem z jej tatusiem butelkę
W pewnym momencie panie zniknęły, a my zostaliśmy sami przed domkiem w środku lasu. I jak zacząłem go słuchać zrobiło mi się żal chłopa. Jego żona z tego co wcześniej widziałem miała wszystko w dupie ! On ogarniał kupno nowego domu i całe ich życie. Ona zaś marudziła mu nad głową że jara fajki i dużo wydaje na to kasy
I o takich sytuacjach mówię czy tak do chuja ma wyglądać życie z kobietą ?
Po powrocie z tej imprezy byłem przerażony(powaga).
Bo co z tego że znajdziesz SHB albo HB10 jak za kilka lat będzie z niej zwykłe HB.
I pytam się co wtedy ?
Przecież nigdy nie rozmawialiście bo cały czas ST albo chuj wie co innego.
To wszystko nie jest po to,
ndz., 2010-11-07 20:12 — themaciexTo wszystko nie jest po to, żeby ranić ludzi... jak napisałeś.
Chodzi o to, żeby samego siebie nie krzywdzić przez powtarzane całemu światu stereotypy i zasady, które tak naprawdę bardzo często są mylne.
Zadajmy sobie pytanie : skąd się wzięła nieśmiałość na świecie?
Przez ewolucję...
Co możesz na nią poradzić?
"Przełamać" się i powiedzieć sobie "nigdy więcej!".
Lubisz być krzywdzony przez nieporozumienia i brak zrozumienia u płci przeciwnej ? Proszę bardzo - możesz być starym nieśmiałym ja bez żadnej wiedzy o strukturach rozmowy, związku, zainteresowania, pożądania, sprawiania przyjemności drugiej osobie.
Kobiety pragną mężczyzn! A przez tą całą globalizację w tym momencie niektóre kobiety są bardziej męskie od samców! Nauczycielka mojego kuzyna wmawia dzieciom, że to kobieta ma jaja - jajniki a jądra to nie są jaja wg niej... I ludzie się gubią (nie chodzi o dosłowność tego, że przez to, że tak ktoś tam mówi to tylko błachy przykład). Naucz się nosić spodnie i decydować o związku i dorośnij szybciej na tym forum. Jeżeli nie interesuje cię techniczna strona podrywu będziesz miał gorszy humor ale możesz to wszystko olać! Nikt nie każe tu nikomu siedzieć i czytać/oglądać/słuchać... whatever
Więc żyj pełnią życia i rób to na co masz ochotę
Peace
tm
DZiękuje wszystkim za
ndz., 2010-11-07 20:18 — BerserkerDZiękuje wszystkim za odpowiedzi Pozdrawiam
To co piszesz jest w pełni
ndz., 2010-11-07 20:27 — No5feratusTo co piszesz jest w pełni zrozumiałe przy czym dalekie od tego jakie zapewne było, jest i będzie. Sam zauważyłeś na wyjeździe kompletnie inny obraz 'teściowej' niż wcześniej. Tak to właśnie wygląda często, że kobiety w raz z czasem trwania związku stają się mniej bądź bardziej upierdliwe. Czasami wręcz to one noszą spodnie w danej relacji. Zresztą z nami jest podobnie. Często faceci się zapuszczają, zaszywają w swoich czynnościach odcinając się od tego co łączyło ich z kobietami 'życia'. To jest właśnie szarość życia. Możesz analizować i próbować to roztrząsać ale to jest płonne gadanie. Nie zyskasz nic na tym. To jest tak jakbyśmy teraz zaczęli dyskusję o istocie ilości wody w oceanach na przestrzeni wieków. Mało tego sam zapewne po swoim związku widzisz, że kobieta potrafi tak mydlić oczy swoimi wypowiedziami iż prawdy nie dojdziesz. O ile szczere
rozmowy są bardzo ważne to nie liczyłbym na nie w 100%.
Zwłaszcza, że związki są pewną kwestią consensusu naszych przywar i zalet. Nie mówiąc już tego, że kobieta sama w sobie odbiera świat poprzez emocje daleko bardziej niż my.
Dlatego też gdy Tobie się wydaje, że wszystko gra ona zacznie odczuwać pewne braki ...a to już krok do równi pochyłej. Zdecydowanie więc lepszym rozwiązaniem jest nauka
postępowania w tej grze niż rozpatrywanie dlaczego jest
tak a nie inaczej. Ponieważ masz tylko jedno SWOJE życie i ważne jest aby je jak najlepiej (według siebie) spędzić a nie rozmyślać dlaczego ono jest takie a nie inne.
Genialny, prawdziwy artykuł.
ndz., 2010-11-07 21:23 — NeroSGenialny, prawdziwy artykuł. Nawet komentować nie trzeba 10/10
Cóż. Zgadzam się z wpisem
ndz., 2010-11-07 22:04 — JacekDrwalCóż. Zgadzam się z wpisem No5feratus. Niestety bardzo często tak to wygląda, i wątpię, by na tym etapie, gdy kobieta mówi o pewnych brakach był to ST.
ST, owszem myślę, ze może się pojawiać, ale to byłoby tradycyjne, w drobniejszych, nie takich poważnych sprawach.
A w Twojej sytuacji.. Jeśli bardzo Ci zależy - próbuj walczyc, staraj się, choc nie mozesz całkowicie przechwycić sterów. Związek to obustronne staranie. Zapewne o tym wiesz, po prostu wyrażam swoje zdanie.
O w mordę jeża po zagłębieniu
pon., 2010-11-08 10:56 — MaleoneO w mordę jeża po zagłębieniu się w tekst przestaje rozumieć czego właściwie chce autor. Chce żeby:
- ludzie byli zgodni w tym co myślą co mówią i co robią?
- dziewczyny myślały i zachowywały się racjonalnie jak chłopaki?
- nie było trudno? żeby panny nie tarasowały wszystkiego swoimi zagrywkami?
- życie nie było takie skomplikowane ?!
Heh, gdyby przemienić twoje kuriozalne animozje wobec rzeczywistości w jej apoteozę to rzeczywistość musiała by wyglądać tak że poderwana panna nie traci czasu na idiotyczne shittesty tylko od razu ściąga majtki i bach, bach - wszystko na tacy.