Typowy przykład: mecz piłki nożnej. On jej mówi tydzień wcześniej, że w środę wybiera się z kolegami do pubu na mecz piłki nożnej. To ma być męskie spotkanie. Ona do wtorku to akceptuje, zresztą cały swój wolny czas do wtorku spędza z nią. Ale przychodzi środa i ona nagle wyjeżdża z tekstem, że może byśmy tak, misiu, zrobili sobie dzisiaj wieczór romantyczny? Wyszli na miasto, wiesz, do restauracji, zamówili coś przy świecach? On, zaskoczony jej propozycją, odpowiada, że przecież dzisiaj jest umówiony z kolegami na mecz, mówił jej przecież. I wtedy pojawia się to typowe, jakże znane stwierdzenie:
"Aha! Więc mecz i twoi koledzy są ważniejsi ode mnie!"
Co robi on w odpowiedzi? Zamiast stwierdzić, że ona próbuje nim manipulować, że związek opiera się na partnerskich relacjach, a nie niewolnictwie i że ona musi przyjąć do wiadomości, że on nie żyje tylko dla niej, większość facetów zaczyna tłumaczyć się. Że przecież uprzedzał, że mogła się do tego przygotować, że nie rozumie, co się stało, przecież wczoraj jeszcze nic na zmianę jej decyzji nie wskazywało, że będzie tylko z kolegami, kobiet żadnych tam nie będzie, więc nie musi się obawiać etc. etc. Efekt jest taki, że ona tylko strzela coraz większego focha. W odpowiedzi facet próbuje ją przytulić i pocałować, ona mu nie pozwala. W końcu próbuje wzbudzić w nim jeszcze większe poczucie winy: "To idź na ten mecz, jak musisz! I najlepiej dzisiaj nie wracaj. Tak w ogóle to możemy wcale nie wychodzić nigdzie razem, jak nie masz na to ochoty!".
I on pasuje. Albo zostaje, wysłuchując dalej jej humory i próbując odkręcić całą tą kłótnie. Albo idzie na spotkanie z kolegami ale następnego dnia kupuje kwiaty, coś tam jeszcze i przeprasza ją na kolanach, mimo że nic złego nie zrobił. W ten sposób on niby postanowił na swoim, ale to ona odniosła zwycięstwo. Wie, że wystarczy tupnąć nogą, a facet albo odstąpi od swoich planów albo przyleci zaraz z przeprosinami.
Najgorsze jest to, że ten schemat można spotkać właściwie wszędzie. W telewizyjnych serialach, w skeczach kabaretowych wymyślanych przez mężczyzn, na przedstawieniach komediowych w teatrze. Ludzie się z tego śmieją, ale mi nie jest do śmiechu. Bo czy postać faceta-pieska albo faceta-ciapka łaskawie oczekującego na jej zgodę, by od czasu do czasu mieć również swoje życie, jest śmieszna?
to wina tylko i wyłącznie tego faceta... Na palcach jednej reki można wyliczyć sytuacje, w których kobieta wykaże pełne zrozumienie i akceptację. One z definicji tego nie robią, więc trzeba pokazać stanowczość i konsekwencję
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
przecież dobry mecz i piwko to świętość a po za tym jak guest winna leży po stornie kolesia, oczywista gówniarska manipulacja kobiety ale tylko dlatego ją zastosowała że wyczuła słabość w kolesiu.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Bo tez mamy uczucia i się zakochujemy co równa sie braku kontroli, bo daje się żyć emocją. Bo kiedy sie zakochujemy, to stajemy sie panienką a jak gdzies przeczytałem na tej stronie one nie chcą drugiej cipy, mają swoją.
Właśnie jestem z dziewczyną w związku i jakoś nie mam takiego problemu, żeby wyjść z kumplami na piwo, mecz itp. po prostu mówię o tym jej wcześniej i sprawa zakończona. Gdy chce zrobić wieczór we dwoje, to umawiam się z nią na inny dzień i tyle.
Wystarczy wcześniej sobie takie rzeczy wyjaśnić i nie ma problemu.
Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.
Najważniejsza jest wg komunikacja i powinieneś rozmawiac o tym ze swoją wybranką