Witam, mam problem i potrzebuje waszych rad z góry Dziękuje a wiec
Jestem ze swoją dziewczyną już bardzo długo do tej pory się wszystko układała i dalej się układa ale w mniejszym stopniu można powiedzieć stoimy w miejscu a nie idziemy do przodu. Od paru dni mamy taki mały kryzys taki ze nie możemy się dogadać ostatnio tak powiedziała oraz powiedziała ze zaczyna coś czuć ze się rozwala wszystko przez to. Można powiedzieć ze od 2-3 tygodni rozmawiamy tylko o problemach w związku i się siebie czepiamy za to. Najlepsze jest to ze się nie kłócimy podczas tego i mój problem polega na tym ze nie chce jej stracić przez to niedogadywanie dlatego że mi bardzo zależy myślę ze to jest ta jedyna na całe życie. Moim zdaniem problem chyba tkwi w tym ze za długo rozmawialiśmy tylko o problemach a nie o dupie marynie jak to powinno się w większej części rozmawiać. Dzisiaj jej powiedziałem żebyśmy przestali rozmawiać tylko o problemach i sobie wytykać wszystko bo to może być problem tego wszystkiego co się dzieje już sobie wyjaśniliśmy co i jak i powiedziałem ze możemy porozmawiać o dupie marynie zęby tylko nie wracać do problemow dlatego ze to jedyny problem co do tego. Jak według was powinienem dalej postępować co zrobić zęby pójść do przodu i czy dobrze postąpiłem oraz to żeby poczuła coś więcej do mnie. Oczekuje od was dużo Rad jeszcze raz Dzięki
Mam nadzieje ze napisałem wszystko dobrze jak jakieś uwagi to pisać 
No to bierz ją na spacer, na kawę, na basen. Zrób coś szalonego z nią, niech to wzbudzi jakieś emocje. Niech coś się odbuduje!
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Niestety w moim mieście zrobić cos szalonego jest trudną rzeczą myślałem o rożnych takich ale teraz jest trochę za późno na to bo jest zimno. Może ekspert mógłby mi poradzić co takiego można zrobić szalonego w małym mieście ?
Masz problem, oj masz. Zależy, to ta jedyna. Wie o tym i to czuję, co to za wyzwanie jak ty dalej będziesz trwał u jej boku.
Ile jesteście ze sobą, bardzo długo, może się wypaliło, emocje się skończyły. A jej gadki brzmią jak podkład pod rozstanie
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
"...mój problem polega na tym ze nie chce jej stracić przez to niedogadywanie dlatego że mi bardzo zależy myślę ze to jest ta jedyna na całe życie..."
czy Wam tez przychodzi do glowy myśl : ,,O ja pier..le" ?
Nie mysl ze to ta jedyna ...! Nie jeden juz tak mial...
Wlasnie oznajmila tobie ze z zielonego swiatla teraz jest pomaranczowe i jak nie zaczniesz dzialac to bedzie czerwone.
Jednak do tanga trzeba dwojga...!
Wkradla sie rutyna , ognisko powoli sie wypala wiec trzeba dorzucic drewna ...
Przemysl sobie na spokojnie co zmienic/ ty wiesz doskonale jak wyglada wasz zwiazek.
EMOCJE dobre i troche zle - odpowiednia dawka powinna pomoc ...
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
Ogolnie rzecz biorąc wydaje mi sie tak jak kolega wyzej mowi,ze jest duzym wyzwaniem rozwiazywanie problemow jezeli dzialasz pod wplywem emocji typu: ,,Nie chce jej stracic" ,,To ta jedyna" GÓWNO!!! takich jest pelno tyle ze Ty sie do niej przyzwyczailes.Wpadasz w panike,boisz sie,bladzisz we wlasnych myslach co by bylo gdyby jej nie bylo,co mam teraz zrobic?
Spokojnie stary,ja przechodze podobny problem,z tym ze u mnie juz sie zjebalo,wiem ze nic z tego nie wyjdzie tylko chce to w dobry sposob rozegrac.
Najwazniejsze to zachowac zimna krew,jezeli bedzie chciala odejsc to musisz pokazac jaja,ze to Ty jestes ten jedyny i ona musi o tym wiedziec.Chyba nie musze mowic jak to zrobic.Wszystko ze stoickim spokojem.Tymczasem spróbuj gdzies ja zabrac,zrobic cos szalonego,ale bez paniki ze nic z tego nie wyjdzie,bo takie podejscie skresli Cie na samym poczatku.
Pozdro
Dzięki za dobre rady i nie wiem dlaczego matu6 nie ma jeszcze znaczka eksperta bo najsensowniej gada Dzięki pomogłeś masz u mnie piwo :)a tymczasem dzisiaj usłyszałem jedną ważną rzecz powiedziała ze jest jej bardzo dobrze ze mną a ja takie oczy widzę ze już jest wszystko na zielonym świetle i jak narazie od soboty się dogadujemy i śmiejemy wiec jeszcze raz Dzięki za rady.
To trzymaj łapę na pulsie, bo nagle może być zwrot o 180 stopni, one tak lubią. Nie wierz że wszystko jest gicior.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
A moim zdaniem Twoja kobieta przejęła stery i szapie nim na lewo i prawo. I jeśli nic nie zrobisz to będzie to tylko kwestia czasu kiedy to się rozpadnie.
Błędy
- idealizowanie jej ("syndrom tej jedynej")
- granie na jej warunkach (jak zaczęła rozmawiać o tych błedach tak skończyć nie może, a może to jej celowe zagranie. ALbo się obronisz albo ona bedzie miała już gotową furtkę "bo przecież nie możemy się dogadać od dłuższego czasu")
- stagnacja, nuda i monotonia (no bo co można robić ciekawego w małym miasteczku? nie wiem ile masz lat bo nie podałeś w profilu sądząc pewnie że nie potrzebne to jest albo ktoś Cie tu rozpozna przypadkiem ale to utrudnia zadaniem. możesz naprzykład przygotować łazienkę ze swieczkami i wziąść wspólną romantycnza kompiel i ją wystukać pod tym prysznicem - zazwyczaj dobrze dziala na kobiety, jeśli tylko to ty byłes tym złym który prowokowął przepychanki)
Zalety
- wiesz że coś jest nie tak
jeśli to ty jestes prowodyrem całego zamieszania, czyli ty prowokujesz te kłutnie to mozesz zorbić coś podobnego jak w przykąłdzie powyżej, jeśli natomiast to ona zaczyna cię owiając wokół palca to musisz pokazać że jesteś facetem, włacznie z rozważeniem opuszczenia jej szybciej niż ona to zrobi.
Tak to wygląda z mojej prespektywy.
HAVE FUN!
_Alvaro_
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/