Mając na mysli to słowo chodziło mi o babki z charakterem, pazurem,
które lubia sie podroczyć, rywalizować i zawsze mocno bronią swego
zdania. A przede wszystkim potrafi odpowiedziec facetowi inteligentnym
tekstem z wyższej półki.
To już kwestia gustu i wydaję mi się, że również charakteru. Słabsi faceci zwyczajnie mogą się bać takich kobiet, boją się ich dominacji, boją się o swoje ego różnie to tłumacząc- zazwyczaj bardzo okrężnie, przykładów jest wiele, chociażby w tym temacie. Silni faceci natomiast lubią takie kobiety z pazurem, bo każde wygrane wyzwanie w postaci uwiedzenia takiej kobiety albo chociażby wygranego pojedynku słownego jest czymś co ma wartość, co smakuje najlepiej. Choć to co napisałem, naturalnie nie zawsze będzie odnosić się do każdego przypadku, aczkolwiek w większości wydaję mi się to bardzo bliskie rzeczywistości.
Nie. Nie można. To już jest taki a nie inny rys charakteru, a nie można go zmieniać w zależności z kim się przebywa. W innym przypadku to tylko poza, co wcześniej czy później zawsze wychodzi na jaw.
Zgadzam się z tym stwierdzeniam "Silni faceci natomiast lubią takie kobiety z pazurem, bo każde wygrane wyzwanie w postaci uwiedzenia takiej kobiety albo chociażby wygranego pojedynku słownego jest czymś co ma wartość, co smakuje najlepiej."
...i powiem nawet więce takie babki mogą odstraszać facetów, którzy w zwiazku szukają zbytniej stabilizacji.
Dobra ksiazka. Mam. Czytalem. Zołza to ktos z kim sie nie mozna nudzic. Dlatego Was kochamy.
Co wiecej, to szare myszki zdradzaja . Sa slabsze psychicznie. Zolza nie daje sie manipulowac wiec poczaktujacym 'podrywaczom' amatorom moze srpawiac problem. I bardzo dobrze.
o właśnie magczu, szare myszki, ciche spokojne a potem się dowiadujesz że na lewo dupska dały zresztą cicha i spokojna dziewczyna by ze mną nie wytrzymała
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
z zołzą pogadasz a z pustakiem nie:D Nawet jeśli to będzie rozmowa na temat pogody. Zawsze jakiś drobny szczegół do małych kłutni dla podroczenia sie znajdzie a i łatwiej raporcik zrobić:D
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
szczerze- generalizacja nigdy nie wychodzi dobrze... każda zołza ma coś w sobie ciepłego- jeżeli facet potrafi to wydobyć. i każda szara myszka ma w sobie coś z zołzy- jeżeli facet się postara. wszystko kwestia charakteru...samej osoby, sytuacji. A te zimne, wyrachowane "s" jak ktoś sie powyżej wyraził nauczyły być się takie twarde na pokaz, bo wiadomo ( przynajmniej takie jest zdanie większości ludzi z którymi mam styczność ), że nie warto być dobrym, jeśli chce być się zauważonym- więc może tu jest zarodek zołzowatości?
co do książek tego typu- zgadzam się, że różnice kulturowe ( bo to jest amerykańska pisarka ) odgrywają istotną kwestię jeśli chodzi o odbiór. Oni tam mają zupełnie inną mentalność... jak sobie przypomnę dokładnie, zapodam wam tytuł jakiejś amerykańskiej pisarki, która pisała o relacjach między kobietą, a mężczyzną...-- ----- naprawdę do posikania... :) ( dla nas przeważnie niektóre rzeczy nie do przyjęcia- dla nich -straszna powaga...)
Żeby było śmieszniej niedawno otworzyłem księgarnie w swoim miescie i sprowadziłem sobie książke która jest przedmiotem tej dyskusji
Mniej więcej 30% tego co tam napisano istotnie sprawi że mężczyzna mocniej zapragnie kobiety. Opisano tam zachowania, które nas rozpalaja do czerwonośći
Natomiast cała reszta prowadzi do jednego: jeśli kobieta będzie się zachowywac w ten sposób to ma spore szanse na zdobycie dwóch rodzajów mężczyzn:
1. typowego pantoflarza, który absolutnie w niczym jej sie nie przeciwstawi(takiego pana trudno nazywać mężczyzną...) jak sądze niewiele kobiet chciałoby spędzac z kims takim czas...
Bo rozważmy dialog:
- cały czas się ze mna zgadzasz. nigdy nie sprzeciwiasz! Oszaleję od tego! czy ty nie możesz choc raz zrobić po swojemu...
- alez kochanie powiedz czego pragniesz a twój mężczyzna to spełni...
rzygać sie chce prawda....
2. faceta który celowo sie "podłoży" licząc na jednonocną przygode. Oczywiście są kobiety które to kręci sa i takie które tego nie chca...
a postępując zgodnie z zasadani wyznaczonymi przez ową ksiązkę niechybnie jeden z tych dwu cenariuszy osiągną...
Ja osobiście nie chciałbym aby kobiety były takie... Byc może amerykański model społeczeństwa lepiej takie publikacje adaptuje... Do polskich warunków moim zdaniem nijak to nie pasuje...
Ale ksiązka ciekawa
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
gen zołzą można być tylko dla wybranych...
hehe co wyście się tak uczepili tej płci
... broni się winny a więc ja pozostawie to bez komentarza.
- In other words, please be true! -
Mając na mysli to słowo chodziło mi o babki z charakterem, pazurem,
które lubia sie podroczyć, rywalizować i zawsze mocno bronią swego
zdania. A przede wszystkim potrafi odpowiedziec facetowi inteligentnym
tekstem z wyższej półki.
To już kwestia gustu i wydaję mi się, że również charakteru. Słabsi faceci zwyczajnie mogą się bać takich kobiet, boją się ich dominacji, boją się o swoje ego różnie to tłumacząc- zazwyczaj bardzo okrężnie, przykładów jest wiele, chociażby w tym temacie. Silni faceci natomiast lubią takie kobiety z pazurem, bo każde wygrane wyzwanie w postaci uwiedzenia takiej kobiety albo chociażby wygranego pojedynku słownego jest czymś co ma wartość, co smakuje najlepiej.
Choć to co napisałem, naturalnie nie zawsze będzie odnosić się do każdego przypadku, aczkolwiek w większości wydaję mi się to bardzo bliskie rzeczywistości.
zołzą można być tylko dla wybranych...
Nie. Nie można. To już jest taki a nie inny rys charakteru, a nie można go zmieniać w zależności z kim się przebywa. W innym przypadku to tylko poza, co wcześniej czy później zawsze wychodzi na jaw.
Zgadzam się z tym stwierdzeniam "Silni faceci natomiast lubią takie kobiety z pazurem, bo każde wygrane wyzwanie w postaci uwiedzenia takiej kobiety albo chociażby wygranego pojedynku słownego jest czymś co ma wartość, co smakuje najlepiej."
...i powiem nawet więce takie babki mogą odstraszać facetów, którzy w zwiazku szukają zbytniej stabilizacji.
Dzieki Conor
- In other words, please be true! -
Dobra ksiazka. Mam. Czytalem.
Zołza to ktos z kim sie nie mozna nudzic. Dlatego Was kochamy.
Co wiecej, to szare myszki zdradzaja . Sa slabsze psychicznie. Zolza nie daje sie manipulowac wiec poczaktujacym 'podrywaczom' amatorom moze srpawiac problem. I bardzo dobrze.
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
o właśnie magczu, szare myszki, ciche spokojne a potem się dowiadujesz że na lewo dupska dały
zresztą cicha i spokojna dziewczyna by ze mną nie wytrzymała 
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
z zołzą pogadasz a z pustakiem nie:D Nawet jeśli to będzie rozmowa na temat pogody. Zawsze jakiś drobny szczegół do małych kłutni dla podroczenia sie znajdzie a i łatwiej raporcik zrobić:D
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
szczerze- generalizacja nigdy nie wychodzi dobrze...
każda zołza ma coś w sobie ciepłego- jeżeli facet potrafi to wydobyć.
i każda szara myszka ma w sobie coś z zołzy- jeżeli facet się postara.
wszystko kwestia charakteru...samej osoby, sytuacji.
A te zimne, wyrachowane "s" jak ktoś sie powyżej wyraził nauczyły być się takie twarde na pokaz, bo wiadomo ( przynajmniej takie jest zdanie większości ludzi z którymi mam styczność ), że nie warto być dobrym, jeśli chce być się zauważonym- więc może tu jest zarodek zołzowatości?
co do książek tego typu- zgadzam się, że różnice kulturowe ( bo to jest amerykańska pisarka ) odgrywają istotną kwestię jeśli chodzi o odbiór.
Oni tam mają zupełnie inną mentalność...
jak sobie przypomnę dokładnie, zapodam wam tytuł jakiejś amerykańskiej pisarki, która pisała o relacjach między kobietą, a mężczyzną...-- -----
naprawdę do posikania... :) ( dla nas przeważnie niektóre rzeczy nie do przyjęcia- dla nich -straszna powaga...)
Żeby było śmieszniej niedawno otworzyłem księgarnie w swoim miescie i sprowadziłem sobie książke która jest przedmiotem tej dyskusji
Mniej więcej 30% tego co tam napisano istotnie sprawi że mężczyzna mocniej zapragnie kobiety. Opisano tam zachowania, które nas rozpalaja do czerwonośći
Natomiast cała reszta prowadzi do jednego: jeśli kobieta będzie się zachowywac w ten sposób to ma spore szanse na zdobycie dwóch rodzajów mężczyzn:
1. typowego pantoflarza, który absolutnie w niczym jej sie nie przeciwstawi(takiego pana trudno nazywać mężczyzną...) jak sądze niewiele kobiet chciałoby spędzac z kims takim czas...
Bo rozważmy dialog:
- cały czas się ze mna zgadzasz. nigdy nie sprzeciwiasz! Oszaleję od tego! czy ty nie możesz choc raz zrobić po swojemu...
- alez kochanie powiedz czego pragniesz a twój mężczyzna to spełni...
rzygać sie chce prawda....
2. faceta który celowo sie "podłoży" licząc na jednonocną przygode. Oczywiście są kobiety które to kręci sa i takie które tego nie chca...
a postępując zgodnie z zasadani wyznaczonymi przez ową ksiązkę niechybnie jeden z tych dwu cenariuszy osiągną...
Ja osobiście nie chciałbym aby kobiety były takie... Byc może amerykański model społeczeństwa lepiej takie publikacje adaptuje... Do polskich warunków moim zdaniem nijak to nie pasuje...
Ale ksiązka ciekawa
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...