
Witam wszystkich piszę tego bloga w tak na prawdę podłym
nastroju . Wczoraj usłyszałem że mogę być przyjacielem . Wiecie o co chodzi . To mój pierwszy blog ... I wiecie co , miał być o tym jak się zmieniłem , CO w sobie zmieniłem i dawać przykład . Blehe jaki ja byłem żałosny jeśli tak myślałem , wyszło jak zawsze a nawet jeszcze gorzej . Więc pisze go ku przestrodze , żeby inni nie wpadli w takie gówno co ja . Nie szukam pocieszenia i wsparcia ... Chcę pomóc innym aby nie popełniali moich błędów ...
Ale od początku ... Bo myślicie pewnie ,,O co temu gościowi chodzi " 
Już mówię ...
Podstawówka/Gimnazjum - Byłem mega neddy . Piesek na maksa , dochodziło do tego że kupowałem startówki dziewczyną żeby tylko mogły i chciały ze mną pisać . To jeszcze nic . Bo gdy ,,ona" podchodziła pogadać ja po prostu robiłem zwrot na pięcie i chowałem się w kiblu . Bo się bałem !!! Poważnie .
Czułem że jest coś nie tak ale nie wiedziałem jak to zmienić ...
Przyszedł czas liceum . Tu wszystko nabrało kolorów . Co prawda początki nie były fajne . Już na wstępie byłem raczej popychadłem niż kimkolwiek
. I wtedy Trafiłem na tą stronę w około połowie 1 roku LO . Pomyślałem ,,Kurdę przecież mi nic nie brakuje , jestem taki jak inni a nawet lepszy ,, I wykorzystałem swoje najlepszy atut czyli humor . Ważną rzeczą jest że dużą rolę w tym wszystkim odegrał internat bo tam byłem przez 2 lata i tam nauczyłem się obcować z ludźmi . ALE internat stał się też moim przekleństwem . Bo w pewnym momencie gdy już miałem zbudowany social , gdy wiedziałem że już nikt mnie nie przegada i gdy dziewczyny same do mnie się lepiły ... Zabrałem się podrywanie . Tu przytoczę 3 historię , każda z inną dziewczyną . W ten sposób zobaczycie obraz mnie . I proszę żeby każdy to przeczytał bo inaczej nie wyciągniecie wniosków . A więc
Historia 1
Target z klasy,i też z internatu . Na maksa się w niej zabujałem ale wciąż nie miałem odwagi podejść , dawała mi znaki i ja jej też . Zrobiłem rzeczy której w sumie nie żałuje do teraz bo przynajmniej było fajnie . Mianowicie w nocy pod jej pokój wrzuciłem walentynkę ( w czas walentynek rzecz jasna ) Nie podpisałem się i tyle z tego było , kumple mieli niezłe jaja ja potem też
A laskę odpuściłem bo widziałem jak przystawia sie od innego i on do niej . Trudno , mała strata . Przeżyłem .
Historia 2
To jakieś 2-3 miesiące po 1 zajściu ( Byłem w 2 klasie LO) . Target rok młodszy , I też z internatu . Wszystko było ok pogawędki itp . Zaczeliśmy ze sobą pisać na gg ,bo sama chciała . I to mnie zgubiło . Wyidealizowałem ja , koledzy mówili mi że to kurwa i ze puści mnie bokiem ja nie słuchałem ... W momencie gdy postawiłem ją na 1 miejscu straciłem wogule pewność siebie co do niej , ale tylko do niej . Bałem się z nią gadać i patrzeć jej w oczy ... Przykre . Olała mnie z wiadomych powodów ... Znowu delirka ... Ale się pozbierałem i wziołem w garść . Olałem to , teraz sama mówi mi część na korytarzu , ale ja mam ją już tylko za koleżankę i dobrze mi z tym ...
Historia 3 i ostatnia .
Koniec 2 roku . Target z przeciwległej klasy i także w internacie . Dziewczyna urzekła mnie sobą , ale nie podchodziłem na początku do tego jak do podrywu ... Przechodziła trudny okres zrywania z chłopakiem . Postanowiłem że ją wesprę . czemu nie lubię obcować z kobietami , pomyślałem . I tak bliżej się zapoznaliśmy , było fajnie ale nic szczególnego z tego nie wynikło . Przyszły wakacie , Nie zrywaliśmy ze sobą kontaktu dużo pisaliy na gg ale nie było spotkań bo mieszkamy od siebie ze 60 km zresztą ja pracowałem a ona była cały czas w rozjazdach ... Ok czas obecny czyli 3 kasa LO . Nawiązały się między nami spotkania , Było fajnie . Kino odważyłem się też pierwszy raz na pocałunek ... Jej się podobało . Byłem raczej twardym PUA pokazywałem że mam zasady i żeby wiedziała ze widzę też inne . W pewny momencie zrobiła mi awanturę ... Że co ja sobie myślę że mogę mieć każdą i że nie jestem bogiem . TO mnie poruszyło , pomyślałem o kurdę morze rzeczywiście przesadzam ... Wyjaśniłem jej wszytko szczerze . jaki byłem przedtem i jak się zmieniłem ale zapominając o uczuciach innych .... Ona też sie przede mną otwarła . Powiedziała że każdego chłopaka sprawdza żeby nie był jak ten poprzedni bo się zawiodła ... Był za twardy . więc postanowiłem trochę odpuścić ... i to mnie zgubiło . Ale dalej se sobą się spotykaliśmy i pisaliśmy ... Aż do przedwczoraj ... Poszła na 18 do koleżanki ... Bałem się tego jak nie wiem ale nie byliśmy przecież parą więc co mogłem zrobić. Tak sie składa że miałem tam człowieka ... Wczoraj napisał mi że widizał jak się lizała z 2 godziny z jakimś kolesiem . Zbiło mnie to z nóg ale cóż w sumie tego się spodziewałem ... Napisałem dno niej co myślę... Ona że wie że zrobiła źle i że zachowała się jak idiotka i jak chcę to mogę wykasować jej numer ... Napisałem że widać że nie dorosła i że nie wie czego chce . W sumie to byłe mw stanie jej to puścić , bo przecież nie byliśmy parą... Jeźli żałuje ... Ona na to że dorosła bo nie żałuje tego że sie z nim całowała bo jej się podobał i przykro jej że dawała mi nadzieję , ale wczoraj zrozumiała że nic z tego nie będzie ... heh .. napisałem że nie ma odwagi nawet tego mi powiedzieć w oczy ale dobra ... nigdy nie chciałem z tobą być traktowałem to jak doświadczenie - Tak jej napsiałem . I spytałem,tak z ciekawości co przesądziło o tym że mnie wczoraj skasowała .... Powiedziała że jestem za dobry dla niej i zasługuję na lepszą ... Wiem to nie odpowiedź ... Chociaż by miała honor to powiedzieć ... Nieważne .
Dziś wstałem o 6 nie mogłem spać ... Mam doła jak nie wiem co . Nie chodzi już o to że mnie olała . Tylko mam wyrzuty do siebie że byłem taki głupi ... zmarnowałem tyle czasu ... Nic mi już nie przynosi radości nawet moja największa pasja - Motocykle .... Szkoda mi samego siebie , moja samo ocena spadła poniżej 0 .
Najgorsze jest to że po świętach wracam to tego zasranego internatu ( bo na razie robiłem prawko ) I nie wiem jak ja na nią spojrzę .... Nie wiem jak ucieknę przej jej wzrokiem . Ehhh nie mam odwagi już podrywać innych .
Wnioski ----- Dla was , ode mnie !!!!
Po 1 Nigdy nie bierz dupy z swojej grupy !!!! NIGDY !!! Myślałem że to nieważne . Tak nie ważne jeśli wszystko pójdzie ok ... A jeśli nie ??? Masz przykład u góry
!
Po 2 Nie okazuj uczuć kobiecie zanim ona nie okaże och tobie . Ja to wiem ale jeszcze się tego nie nauczyłem ... I widać skutki .
Po 3 ZAWSZE !!! ZAWSZE !!!! trzymaj się zasad jakie sobie ustaliłeś i nigdy nie zmieniaj ich dla baby ... Ja to zrobiłem bo się bałem że ją stracę ... i widać skutki .
I po 4 najważniejsze nie wkładaj w to tyle emocji , nie myśl o niej na każdym kroku , nie myśl jak będzie jak będziecie razem , TO BŁĄD !!! . Pamiętaj Nie mów hop puki nie skoczysz ... Bo się zawiedziesz tak jak ja ...
Mam nadziej że doświadczeni ludzie z tej strony docenią to co napisałem ... Jeśli coś przeoczyłem proszę sprecyzować aby nie wprowadzić nikogo w błąd ...
Co do mnie ... Nie wiem jak się pozbieram do kupy ... pójdę się chyba schlać
a potem się zobaczy ....
Odpowiedzi
W internacie mieszkam 4-ty
wt., 2011-11-01 09:10 — Jasiek10996W internacie mieszkam 4-ty rok i z perspektywy czasu mogę Ci powiedzieć,że internat jest jak podwórko-możesz je sobie tak urządzić byś się tam super bawił a możesz też tak zrobić żebyś nie chciał tam przyjeżdżać.
Przez pierwsze 2 lata mieszkania w tej dziurze byłem pieskiem gdy dziewczyna pytała mnie o fajki to leciałem z całą paczką bo myślałem że mnie lubi. w pierwszej klasie jak wiadomo jesteś "sam" trzeba uważać żeby Ci ktoś czegoś nie zapierdolił kasy e chuj tam nie o to chodzi w każdym razie musisz się zaklimatyzować.
Nie powiem też podrywałem,starałem sie wyrwac jakąś panienke i nie powiem że sie nie udało ale to też chuj bo teraz nie potrafi spojrzeć mi w oczy,nie gada ze mną;P jebie mnie to
W końcu urządziłem tak interanat bym za nim tęsknił ważni są koledzy,by żyć z nimi w zgodzie nie po to by lizać komuś dupe ale żeby gdy przyjdzie taka potrzeba staneli za Tobą...
A teraz przejdzmy do panienek-nie wiem co to jest ale ja zauważyłem że pomiędzy nimi jest taka nienawieść,konkurencja pojebane to jest ,one są takie fałszywe babie w internacie nie możesz zaufać,ona i tak wszystko powie jak 60 letnia staruszka na spowiedzi
Ostatnio miałem taką sytuacje siedze u panienek i przypomniało mi sie coś i wybuchłem śmiechem a one od razu z czego sie śmiejesz nie chciałem mówić ale co mam wyjebane więc moge se. więc zaczynam: jest taka dziewczyna w internacie co w moich oczach jest szmatą-ona spała już z połową internatu... a tu nagle koleżanka wcina mi się w zdanie i mówi:"Jasiek ale Ty też spałeś z Patrycją" no tajemnicą to dla mnie nie było ale nie chwaliłem się tym chodzi mi o to że one po szkole mają 10 godzin by obgadać każdego kolesia w internacie i pewnie powiesz mi "wcale nie muszą cały czas gadać o chłopakach" oczywiście ale rozmawiają
W tym roku jako nieliczny chłopak/facet przebywam u panienek dość często nie po to by poderwać ale po to by zobaczyć ich spojrzenie na swiat,budować swój charakter bo gdy siedzisz sam w pokoju z 4 laskami i każda patrzy na Ciebie i zadaje multum krępujących Cię pytań to budujesz(albo niszczysz) swoją pewność siebie.
Powodzenia życzę Ci i weź się za siebie zrób z internatu twierdze i żyj jak Pan
Nie bierz dupy ze swojej grupy
"Najgorsze jest to że po
wt., 2011-11-01 09:45 — Maserman"Najgorsze jest to że po świętach wracam to tego zasranego internatu ( bo na razie robiłem prawko ) I nie wiem jak ja na nią spojrzę".
Końcówka tego zdania boli. Trafiłeś na nieodpowiednią dziewczynę i teraz płaczesz. Pamiętaj, inne też mają a tutaj masz być pewnym siebie, być sobą i spojrzeć jej w czy jak ją będziesz mijał, pokazując że nią gardzisz.
"Nic mi już nie przynosi
wt., 2011-11-01 09:50 — dawid1989"Nic mi już nie przynosi radości nawet moja największa pasja - Motocykle .... "
Nie popadaj w skrajności , ja gdy wiem że upadłem nisko, staram się upaść jeszcze niżej , tylko po to aby potem na pełnej KUR*IE ODBIĆ SIĘ OD DNA !!
Nie mów że motocykl nie przynosi Ci teraz radości, Sam jeżdżę na 600-tce, i nie ma nic piękniejszego ,gdy w chwilach zwątpienia możesz uciec. Motor jest jak kochanka która zawsze na ciebie czeka , nie ważne ile razy i co spieprzysz , za każdym razem jest gotowa . Gdy przyjebiesz do odcinki i poczujesz jak adrenalina zaczyna w tobie krążyć przypomnisz sobie jak WYSOKO JESTEŚ !!
Macie rację ... Trzeba iść
wt., 2011-11-01 14:58 — MatafixMacie rację ... Trzeba iść dalej . Zrobię coś sobą ... Morze wrócę na siłownie ... zobaczę. Ona do mnie napisała ... że wie że nie będzie już tak jak kiedyś ale jakby co to mam gadać śmiało ... nic nie odpisałem ale korci mnie żeby napisać że w jednym miała rację - że zasługuję na lepszą
. Ale to by było wbrew zasadą... Dobra bo ten blog zaczyna przybierać postać wpisu w forum a to wbrew regulaminowi ... Nie chce żeby został usunięty .
Bo ktoś morze się wyratować na moim przykładzie ... Mam nadzieję że komuś to pomorze .
Chyba zwyczajnie
wt., 2011-11-01 22:46 — JacChyba zwyczajnie potrzebowałeś kopa w dupę, otrzymałeś go i niech on się przerodzi w kopa motywacyjnego do twojego własnego samorozwoju dla ciebie samego!
"Nic mi już nie przynosi radości nawet moja największa pasja - Motocykle .... "
Chwilowo to może i dobrze póki nie opanujesz emocji!