witam wszystkich serdecznie 
w tym temacie chcialbym podyskutowac z wami o dwoch metodach podrywu, mianowicie direct i indirect. jak same nazwy wskazuja ta pierwsza charakteryzuje sie bezposrednioscia, powiedzeniem pannie tego co sie o niej mysli korzystajac z dopracowanej mowy ciala i pewnosci siebie. indirect czyli posredni, tutaj miejsce na negi, poczatkowe ignorowanie targetu po to, by go potem wyizolowac i przejsc do dzialania, jest z zalozenia bardziej misterny, jednak chyba lepszy na poczatek (uczac sie okreslonych sekwencji, otwieraczy mozna cos wyrwac, a pewnosci siebie z dnia na dzien sie nie zdobedzie)
ten krotki wstep prawdopodobnie jest zbedny, bo zakladam ze wszyscy, ktorzy sie tu znajduja przeczytali artykuly i lekcje po lewej, ale pomyslalem sobie ze moze warto byloby zrobic male wprowadzenie.
teraz to, o czym wspomnialem wczesniej, czyli dyskusja. ktory styl podrywania stosujecie? w ktorym sie lepiej czujecie? jakich otwieraczy uzywacie stosujac direct, a jakich negow probujac cos poderwac indirect? napiszcie po prostu co myslicie o kazdym ze stylow.
jesli chodzi o mnie to poki co stosowalem direct (niektorzy przeczytali pewnie moj temat z grudnia pt. studniowka) i calkiem niezle to wyszlo. podszedlem do panny, powiedzialem ze chcialbym zeby poszla ze mna na studniowke i zakonczylo sie to seria spotkan przed i po zabawa. doszlo do momentu, w ktorym wiedzialem ze jesli chce byc z panna to z nia bede, ale (to juz tak nawiasem) nie bylem do niej przekonany i sprawa jest zamknieta.
czekam na wasze przymyslenia!
ps. znajduja sie tu tez pewnie tacy, ktorzy przeczytali 'the game' straussa znanego w srodowisku pua jako style; osobiscie jestem w trakcie lektury i musze przyznac ze ksiazka (a raczej ebook) jest bardzo ciekawa. pytanie do was - ktora z przedstawionych 'szkol podrywania' jest waszym zdaniem najciekawsza?
Kazda kobieta jest inna, wiec metody sa rozne. Problem tkwi w tym by dokonac wlaciwego wyboru...
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
Ja tam stosuje mieszanie. ^ racja. Nie polecam np. direct do dużo mlodszej dziewczyny, bo zauwazylem ze sa poprostu przerazone i nie wiedza czasem czy spierdalac czy co. ale to w sumie tez zalezy...
semper fidelis
obaj macie racje z tym, ze to zalezy od kobiety, ale wydaje mi sie ze bedac odpowiednio przygotowanym (psychicznie i merytorycznie ;p) mozna poderwac praktycznie KAZDA panne okreslonym stylem, nawet jesli po tym jak podejdziesz nie wie co ze soba zrobic, to nawet daje przewage i dodaje pewnosci siebie, a z drugiej strony bedac juz na naprawde wysokim poziomie tez udawac lekko przestraszonego cala sytuacja, tak zeby kobieta nie pomyslala ze podrywasz kazda napotkana.
Life's too short to dance with fat chicks.
Fakt jest chyba taki, że większość ludzi używa każdego stylu ... w moim przypadku to jest zależne od okoliczności! Dużo czynników niezależnych od nas ... oba style są ok, ale tam gdzie jeden zawodzi drugi spełnia swe zadanie

Ja szukam kompromisu zawsze
Kierunek przód przez całe życie!!