Witam,
Sprawa wygląda następnująco. Czytałem sobie na stronie artykuły o tej metodzie. Wydaje się prosta i szczera, więc postanowiłem, że dzisiaj ją zastosuje do jakiejś dziewczyny na mieście. No, więc w końcu wyhaczyłem taką dosyć ładną dziewczyne pracującą w zoologicznym. Postanowiłem, że podejde i powiem co myślę(że mi się podoba i chcę ją poznać) Jak zaplanowałem tak uczyniłem. Podszedłem na luzie, usmiechniety i spytałem pierw o jakąs pierdołę ze sklepu, której nie miała a potem przeszedłem do tego. Dziewczyna się uśmiechneła ale była speszona chamsko hah. Powiedziała, że nigdy jej nikt tego nie powiedział jeszcze dlatego taka zawstydzona jest co jej wypomniałem
Potem rzekła, że ma kogoś na to ja, że mi to schlebia, że po 5 sekundach już chce mną jego zastąpić:) Powiedziałem, że ludzie się jakoś muszą poznawać, a ona wydaje się ciekawą osobą. Dalej szła w zaparte to sobie darowałem, powiedziałem "trudno" i się pożegnałem. To było pierwsze moje takie podejście, więc na pewno coś schrzaniłem i się trochę denerwowałem, ale jak dalej odpowiadać dziewczynie kiedy ona idzie tak dalej w zaparte i się zasłania chłopakiem? Co wy w takich sytuacjach robicie? Dajecie za wygraną czy coś wymyślacie:P? Chętnie bym się dowiedział bo chcę każdej metody spróbować, poza tym ta metoda wyrabia wg. mnie pewność siebie bo to spory krok tak do kogoś podejść.
tak jak mettemati - poodbijałbym jeszcze trochę te ST i ją sprawdził;)
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
No rozumiem, na pierwszy raz to tak ciężko od razu poodbijać to ale będę nadal zagadywał. W końcu się powinno udać:P
Z drugiej strony nie mogę tak dziewczyny cisnąć bez końca, może po prostu nie być zainteresowana bo jest nudną cipą. Kiedy dajecie za wygraną?
Sic Luceat Lux
nudną cipą... heh
no sorki..., ale nie wydaje mi się, że dziewczyna, która odpiera Twoje zaloty ( bo ma chłopaka ) miałaby być określona z góry jako nudna cipa.
jakieś pajacne podejście.
nie chce, bo jest zajęta i tyle. Nie szuka wrażeń skoro je ma.
Fakt faktem(przesadziłem z tym określeniem, niech będzie nudna dziewczyna), może taka nie jest, ale co to za problem z kimś pogadać. Podchodząc do dziewczyny nie zamierzam z nią chodzić tylko chcę poznać jaka jest a potem się zobaczy. Co z tego, że będzie łądna jak nawet z nią tematu nie da się poruszyć bo zdania nie będzie miała żadnego. To może dziewczyny tak widzą, że każdy facet co się do nich odezwie ma w planie je zarwać i ożenić się z nimi
Sic Luceat Lux
"mi to schlebia, że po 5 sekundach już chce mną jego zastąpić" - wydaje mi się że to trochę needy tekst
Jeżeli dziewczyna ma faktycznie chłopaka to nic Ci nie da męczenie jej po prostu nie ma ochoty na wrażenia, ale też nie mówię, że nie jest możliwe zainteresowanie zajętej dziewczyny tylko trzeba umieć to zrobić
Zużycie moralne.
jeżeli chodzisz wkoło dziewczyny, i chodzisz, i marudzisz...to uwierz jest to nic innego jak pajacowanie się.
przecież mniej więcej widać kiedy dziewczyna jest zainteresowana, a kiedy nie...
Kiedy nie jest- zostaw ją w spokoju, bo psujesz opinię męskiej części populacji.
No i nadal się będę czepiać nazwania dziewczyny- nudną- tylko dlatego, że nie chce rozmawiać... ( nie chce być "podrywaną" )!!?
nie rozumiem na jakiej podstawie?
Taa... chcesz porozmawiać- to staraj się normalnie rozmawiać, a nie zgrywać macho- to wtedy sobie porozmawiasz...
Nawet nie wiesz jak się zachowuję a na mnie wjeżdzasz. Nigdy w życiu nie zgrywałem macho bo już sama nazwa jest żałosna, nie mówiąc o zachowaniu. Ludzie popełniają błędy i za dwa słowa nie musisz na kogoś przekreślać. Wyobraź sobie, że nigdy nie naciskam na dziewczyne. Jeżeli myślisz, że tam marudziłem jej 10 minut to się grubo mylisz.
Sic Luceat Lux
nie przekreślam ludzi, których nie znam.
sorki jak odebrałeś to jako " wjeżdzanie" na Twoją osobę.
ok- jesteśmy kwita- Ty źle użyłeś określenia - nudne cipy, a je źle - macho.
a z tym, że marudziłeś tej dziewczynie - odebrałam tak Twoją opisaną sytuację przez Twoje niefortunne określenie...
dla Mnie ( powtarzam -dla mnie )Osoba, która mówi o innych, że są nudni tylko dlatego, ze nie chcą rozmawiać wydaje mi się z lekka przychlaśnięta, ponieważ działa na zasadzie " nie to nie, głupia Tyś... " i jest marudna i źle nastawiona.
generalizacja z mojej strony ( fakt- przyznaję ), ale pozwoliłam sobie na nią, i skoro mówisz nie dotyczy Ciebie- nie dodaje już " b".
To tyle.
Kisex ma rację, w szczególności te osoby co się uczą popełniają błędy, nawet te najmniejsze.
)
Np. ja dzisiaj popełniłem bo zadzwoniłem do koleżanki ustalić dokładną godzinę spotkania, dałem godzinę 18 ... a ona walnęła 19. Ja już myślę żeby wyskoczyć "nie, to w takim razie 18:30" ale niestety zgodziłem się czego teraz zajebiście żałuję i wiem że tego błędu już nie popełnię bo na nim się nauczyłem
No, dobrze. Po prostu wolę wyciągać wnioski niż ciągle popełniać jeden i ten sam błąd. Zawsze lepiej się podzielić ze specjalistami takimi jak wy bo jakiś błąd wychwycicie. Dzięki za słowa wsparcia i konstruktywną krytykę.
Co do Ciebie Marek to też trochę nie chce mi się stosować do tych metod umawiania się, ale faktycznie działają więc muszę. Chętnie bym się z dziewczyną spotkał jutro bo ją lubię, ale zaproponowałem termin na pojutrze i ona przystała na to mimo, że pierw sama proponowała jutro hah. W każdym razie się zgodziła bez szemrania.
Sic Luceat Lux
Za pierwszym razem najbardziej liczy się sam fakt że zebrałeś się i podszedłeś, bo wbrew pozorom dla niektórych to nielada wyczyn
. Za tą "historię" daję +
" Jedziesz samochodem i laska siedząca obok krzyczy
- Stój! Czerwone światło! Ludzie na pasach!
- Przestań pierdolić. Nie takie ST odbijałem! "
(Kratos)
ograniczyć kobietom dostęp do tej strony! i oooo zamęt i nic więcej wprowadzają;)
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
Ty... promo - punktem widzenia, punkt odniesienia ;p:)