Włócząc się nieco bezmyślnie po ulicach mojego miasta z kumplami, naszliśmy na niezwykle urodziwe dziewcze. Przeszywający do bólu ec i uśmiech... Tak wyglądało nasze pierwsze 'spotkanie'. Sytuacja powtórzyła się jeszcze trzy razy. W zasadzie miałem wielką chęć poznać tą dziewczynę, w sumie dlaczego by nie? No i bum.. Napisała na nk nieco prymitywne: Heeeey, co tam u Ciebie? - Przyznam, że zrobiło mi to może z banalnej sytuacji mętlik w głowie. Póki co jej nie odpisałem, pojechała na wakacje, tygodniowe, o których nie wiedziałem.. ;D W każdym bądź razie chciałem po prostu się z nią zapoznać w sposób naturalny. Wiem, że to dosyć żenujące, ale odrobinę zgłupiałem.. Odpisać chociaż te głupie; W porządku, chociaż paradoksalnie długo się 'nie widzieliśmy'. Czy po prostu olać to i podejść jak wróci, co z pewnością uczynię.
Nie gniewajcie się za taką głupotę, ale trochę mi odbiło. Pozdrawiam gorąco 
to się nazywa zauroczenie, ale do rzeczy, na Twoim miejscu nie odpisywałbym wtedy ona pomyśli, że ją olałeś a Ty poczekasz aż przyjedzie i podejdziesz do niej, będzie zdziwiona, jak jej dodasz, że masz zasadę poznawania kobiet tylko przez podejście do niej a nie internet to masz kolejny "+". Ja tak uważam ale czekam co napiszą bardziej doświadczeni użytkownicy
Dobra rada
możesz tez odpisać od razu z propozycją spotkania argumentująć to tak jak Mateo091, jak poznawać panne to w realu
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
majac mozliwosc spotkania w 4 oczy w zyciu nie zepsulbym tego licha, bezemocjonalna gadka przez internet o "dupie maryny"
masz zrobic wrazenie a do tego bedzie ci potrzebne wiecej niz tylko slowa ktore ona zinterpretuje w taki sposob w jaki bedzie chciala. Zgadzam sie z Mate, nie odpisuj-zaskakuj 
Dzięki chłopaki, właśnie to chciałem usłyszeć. ;D Nie sądzę, żeby to było zauroczenie, to po prostu chęć poznania ciekawej wizualnie laski. ;D Tak jak pisałem był kontakt wzrokowy, bardzo przyjemny i długi, ale to mi trochę skisiło cały zamysł podbicia itd.
) Czyli po prostu, poczekam, aż wróci z tej Majorki i zrobię to na co mam najbardziej ochotę, czyli zagadam w 4 oczy. Z tekstem, że nie odpisywałem, bo nie chciałem sobie odbierać przyjemności poznania jej rzeczywiście.. ;d
...
hehhe tylko oczywiście kwestia zwykłego otwieracza na początek - koleżanki............ zmora ;D
...
zgadzam sie Adam... Jak sa zazdrosne dodatku to juz jest ciezsza batalia
Skoro nieznana dziewczyna sama Ciebie odszukała na nk to znaczy, że musi być zainteresowana, skoro nie może doczekac się na twój ruch to robi co tylko może, żeby Ciebie zachęcić. Na dobrą sprawę to masz taką sytuację, że niezależnie czy na nk czy w realu zagadasz to i tak będzie zadowolona. Wiadomo lepiej na żywo bo będzie "prawdziwy" kontakt.
tez odnosze takie wrazenie ;D mysle, ze kontakt wzrokowy i szczery usmiech duzo dają ;D dzięki chłopaki
teraz kwestia wychaczenia sposobności do rozmowy ;D
...