Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Deszcz, autobus i "ty idioto" dudniące w głowie do tej pory.

Portret użytkownika hes

Trzynasta. Jestem sam. Wokół obcy ludzie. Jadę autobusem. Żadnego winga przy boku. Na dworze leje. Ja w przemokniętej kurtce, przemokniętych spodniach i czapce zimowej na głowie. Wkurwiony, bo przed chwilą przez 2 godziny łaziłem w deszczu po jakimś zadupiastym osiedlu szukając dziury w drodze. Ona naprzeciwko mnie. Urocza, trochę smutna, zamyślona. Patrzy w szybę, co jakiś czas przecierając ją, aby mogła zobaczyć co jest na zewnątrz. Ma słuchawki na uszach. Autobus dojeżdża na mój przystanek. Przed wyjściem wyciągam rękę w kierunku szyby, przez którą wygląda dziewczyna i palcem rysuję uśmiechniętą buźkę. Wychodzę. Odwracam się przez ramię, a dziewczyna patrzy mi w oczy i uśmiecha się od ucha do ucha. Drzwi się zamykają. Autobus odjeżdża. Wracamy do codzienności.

Idę więc ulicą a w głowie jedna myśl. "Ty idioto! Dlaczego nie namalowałeś tej minki wcześniej? Przecież ten autobus stał dziesięć minut w korku, zupełnie jakby los chciał dać ci szansę. Popchnąć do działania."
Racja. Można było to rozegrać naprawdę na wiele sposobów. Dzisiaj wybrałem zrobienie pierwszego kroku i ucieczkę. W nagrodę zamiast numeru mam wkurwa na siebie.

Dlaczego o tym piszę? Po pierwsze dlatego, że nie chcę zapomnieć tej akcji (chociaż akcja to chyba nawet za duże słowo). Najlepiej uczymy się na własnych błędach, a te kilka chwil dało mi sporo do myślenia.

Po drugie dlatego, że w tej sytuacji miałem wszystkie moje największe excusy. Wokół masa obcych ludzi, autobus (nigdy nie próbowałem działać w autobusie), słuchawki na jej uszach i zamyślona mina. Nie wiem (i nie dowiem się) jakby się to dalej potoczyło, ale miło było przynajmniej doprowadzić ładną dziewczynę do uśmiechu. Może jednak jakiś pozytyw i kolejny krok do przodu?

No i po trzecie - tu wspomnę mądre słowa Gracjana.
"Najgorszy podryw to taki, kiedy nie podejdę do dziewczyny".
Dodam tylko, że dociera najbardziej, kiedy poczuje się to na własnej skórze.

ps. Ma padać przez najbliższy tydzień, spróbuję dalej iść tym tropem.

Odpowiedzi

Portret użytkownika ListenToYourHeart

I dobrze, że Cię to wkurwiło

I dobrze, że Cię to wkurwiło przynajmniej wiesz jakie okazje przechodzą Ci koło nosa . Otwarcie laski miałeś rewelacyjne:D

Portret użytkownika splawik123

Powtórzę Ci coś, co parę dni

Powtórzę Ci coś, co parę dni temu poradziłem mojemu przyjacielowi, który miał problem podejść w miejscu gdzie było sporo ludzi wokoło.

"Oni wszyscy mają w dupie co Ty robisz, nie zwrócą na Ciebie wzroku tylko dlatego, że otworzyłeś buzię podchodząc do niej"

Nawet jeśli, to jesteś lepszy od większości facetów, bo zrobiłeś krok do przodu, by sięgnąć po to co chcesz nawet jeśli miałaby Cię wyśmiać, czego na 99% by nie zrobiła.

Portret użytkownika Alejandro

i zostaje pamieciowka. z

i zostaje pamieciowka.

z tego co kojarze to nie pierwsza taka akcja w Twoim wykonaniu. Co z Toba? Moze wiecej luzu i czestsze kontakty z ludzmi?

Portret użytkownika hes

Fakt faktem, że ostatnio mi

Fakt faktem, że ostatnio mi nie idzie. Częstsze kontakty z ludźmi zdecydowanie by się przydały, bo 1 czy 2 NG w tygodniu z chłopakami ze strony to za mało. A ostatni numer wziąłem chyba ze 3 tygodnie temu.

Portret użytkownika splawik123

Jeśli nie masz z kim

Jeśli nie masz z kim wychodzić to napisz do kogoś ze strony. We Wrocławiu jest sporo chłopaków, którzy aktywnie działają. Masz wielkie możliwości z uwagi na to ,że nie mieszkasz w zabitej dechami wsi i masz wszystko dosłownie pod ręką. Wystarczy ruszyć tyłek tylko i wyjść z domu.

Portret użytkownika hes

Hej, a co ja wyżej napisałem?

Hej, a co ja wyżej napisałem? Smile Że wychodzę z fajną ekipą i działamy. A wpis nie jest poświęcony mojej ogólnej kondycji jako takiej, raczej parę przemyśleń na temat przypadkowej "akcji".

Portret użytkownika Ten

jak już zbliżałem się do

jak już zbliżałem się do "wyciągam rękę w kierunku szyby, przez którą wygląda dziewczyna i palcem rysuję" to już myślałem że co innego ;p

c==3

Portret użytkownika AndrzejM

Jako, ze przygode

Jako, ze przygode rozpoczynalismy ze strona praktycznie wspolnie to Ci powiedziec co pomoze. Wlasnie kontakt z ludzmi i praktyka. Ja dopiero w Mielnie po wielu otwarciach przestalem odczuwac stres przed podejsciem. Takze jak najwiecej podejsc, excusow w ogole sie "nie sluchac" i Twoj problem sie rozwiaze. Co wiecej, umowimy sie na DG i bedziemy otwierac mase setow Smile

A co do tego,ze te kilka wyjsc to za malo to przeciez sam czesto rezygnujesz zaslaniajac sie brakiem czasu czy innymi excusami. Najwazniejsze jest dzialanie- ono pokazuje,ze to naprawde iluzje, ze dziewczyny sa mile. Daja sie calowac, przytulaja sie, podaja latwo numery. Nic strasznego, ale nie przekonasz sie poki nie sprobujesz Wink

Widzimy sie w przyszlym tygodniu. Przy okazji gratuluje "akcji" i tego,ze ciagle pracujesz nad soba.

Portret użytkownika hes

Nie pamiętam, żebym

Nie pamiętam, żebym "zasłaniał się" brakiem czasu. A jeżeli już go nie mam, to to nie są excusy, tylko realny brak czasu spowodowany moją - dość wyczerpującą - pracą Smile W sobotę np zrezygnowałem z wyjścia tylko i wyłącznie dlatego, że byłem po 10h w robocie, a następnego dnia znowu miałem 10h. Znam siebie, swój organizm i wiem, że po prostu bym nie dał rady. I to nie ma nic wspólnego z tym, że rzekomo mam excusy.

A co do dg - zdecydowanie jestem za, tym bardziej, że mam sporo przemyśleń którymi chcę się podzielić Wink

peace