Witam,
ja mam taki mały problemik, była taka pewna dziewczyna z która zerwałem kontakt a tak właściwie to ona, nie wyjaśniła mi dlaczego. Ostatnio do mnie napisała eska jak mi tam matury poszły, no to zaproponowałem że sprawe matur można obmówić przy herbacie, zgodziła się i wiecej do niej nie pisałem pozniej. Spotkaliśmy sie ale tylko na 30 min, bo czas mnie gonil matury...
Chciałem z nia pogadać jak to bylo z nami wtedy zeby to wyjasnic bo nadal zyje w nieswiadomosci, ale nie udalo mi sie zaczac tego watku, pech.
A dzis odezwalem sie do niej spytac jak tam jej poszlo i nie ciagne dalej sms-owych gierek tak jak wtedy. I pytanie zaproponować jej kolejne spotkanie pod pretekstem ze 'mamy jeszcze cos do pogadania, a wtedy zabraklo czasu', czy czekac na jej odzew, nie wiem jak zrobic zebym nie wyszedl na pieska.
Świetnie że nie poruszyłeś tego tematu, nie wiem gdzie Ty problem widzisz.
Taka, rada jak spotykam się z laską zawsze robię zakłady i takie tam żeby coś mi była dłużna, akurat w celu realizacji następnego spotkania masz pretekst.
Jeśli masz ochotę zaproponować spotkanie, to to zrób.
Pod tytułem jest taka sentencja:
"Miej jaja by robić i mówic cokolwiek na co masz ochotę!"
Mówcie mi wiejski Cassanova
Hmmmmm, pretekstem ma być to że mamy sobie jeszcze coś do wyjaśnienia?
A nie wyjdzie na to że jestem zbyt nachalny, czy cuś ?
Nie, nie to miałem na myśli, po co chcesz wyjaśniać jak ostatnio między wami się skończyła znajomość, pokażesz wtedy że trapiło Cię to, a chyba chodzi o odwrotną reakcję.
Mówcie mi wiejski Cassanova
Czyli chodzi o to, aby zobaczyć się pod pretekstem obgadania matur, nie wracać do tamtych czasow tylko zacząć wszystko od początku, o to chodzi jak dobrze rozumiem.
Dokładnie.
Bubs
Hmmmmm, pretekstem ma być to że mamy sobie jeszcze coś do wyjaśnienia?
A nie wyjdzie na to że jestem zbyt nachalny, czy cuś ?