
Witam otóż chciałbym wam powidzieć coś co mnie powoli pozytywnie zaskakuje.
Zacznę od tego odkąd posiadłem jakies podstawowe tajniki wiedzy , dzięki stronie podrywa.org , oraz innych artykułach posiłkowych , ksiażce Mario Luny "SEX CODE" oraz poczatkowej praktyce w terenie i rozmowach z kobietami o czym tylko mozna było , nabrałem dużej pewności siebie , odnalazłem cechy które podobaja mi się w sobie , wrecz emanuje energią i ochotą do życia (Wiosna tylko ją potęguje ). Ciagle jestem w dobrym nastroju nic nie psuje mi dnia.
Czwartek - Piatek - Sobota jestem już umówiony na spotkania z dziewczynami.
Aczkolwiek do sedna.
Wczoraj wracajac ze sklepu spotkałem stara znajomą która nie widziałem jakies 8-9 miesiecy.
W wieku bodaj 16 lat podkochiwałem się w niej , ale spaliłem na wszelkie mozliwe sposoby swój wizerunek. Wczoraj podszedłem do niej pocałowałem w policzek , zaczołem rozmawiać z nią swobodnie jak nigdy dotąd , otworzyłem ją bardzo szybko ponieważ rozgadała sie co nie miara. Bardzo miło słyszeć mi słowa " Jak ty się zmieniłeś , nie do poznania ". I Tu jest racja w krótkim czasie naprawde zmieniłem się o 360 stopni. Cóż zastosowałem fałszywe ograniczenie czasowe werbalne , ale powiedziałem ze odprowadzić ja mogę (mieszka kawałek ode mnie ). Dodam że rozmawiało sie wybornie i było to widać po niej że sprawia jej ta rozmowa radość , lecz powiedziałem że musze już iść bo siła rzeczy terminy gonią ; )
Powiedziałem że miło sie rozmawiało ale dziś nie mam czasu i że umówimy sie kiedy indziej żeby podała swój numer , podała mi zapisałem i pożegnałem się pocałunkiem w policzek , dodam że kino było oswoiłem ja troche ze swoim dotykiem.
Nie mam również zamiaru sie odzywać narazie , ponieważ siła rzeczy jestem zajety innymi dziewczynami , a nawet gdybym nie był nutka niepewnosci i tajemniczosci jej nie zaszkodzi ; )
W Sobote zadzwonie i jasno powiem że w niedziele chce się spotkać na kawe i dokonczyc rozmowę.
To tyle narazie ; )
Odpowiedzi
no tak rozi, o 180 stopni.
czw., 2010-03-25 08:51 — KRZEMEKno tak rozi, o 180 stopni. ale kurde naprawde mi sie podoba Twoja akcja i nowe podejscie. Niektorzy czytaja, a live strzelaja takie babole ze szok... Beda z Ciebie ludzie
Racja , 180. ; )
czw., 2010-03-25 12:53 — RoziRacja , 180. ; )
Miałem a może i mam podobną
czw., 2010-03-25 17:17 — raptorMiałem a może i mam podobną historie. Pisze tak bo rzadko do rodzinnego miasta wpadam a ta niewiasta tam właśnie mieszka. Dobre kilka lat już się znamy ale spotykamy raz na kilka miesięcy. I kiedy na początku mi na niej zależało i byłem miły dla niej, to zaszufladkowała mnie jako kolege i nic więcej. Pomyślałem, no szkoda fajna dziewczyna i pogodziłem się z losem. Minął pewien okres i przypadkiem żeśmy się spotkali. Tej strony w tamtych czasach jeszcze nie było. Pomyślałem sobie skoro nic między nami nie będzie to moge być sobą. Wtedy zeszczuplałem strasznie także wygląd się zmienił na lepszy no i strasznie jej dowalałem (nie wiedziałem co to negi nawet). Ona była zaskoczona pozytywnie tym że tak strasznie się zmieniłem, a gówno się zmieniłem. Poprostu przestało mi zależeć na niej.
Byłem miły i zależało mi na niej to odpychałem ją od siebie. Nie zależy mi na niej i jeszcze klne do niej to ją przyciągam. Wtedy naprawde wydawało mi się to bardzo dziwne że jak to możliwe żeby być takim niemiłym a jej się to podoba.
Napisałem tę krótką historie bo jest związana z twoim blogiem. Wniosek jest tylko jeden: kontrast między tym kiedy byłeś w jej oczach kiedyś a tym kim jesteś dziś. Na dodatek napisze że jakieś kilka tygodni temu na jednym ze znanych portali był wywiad ze znanym polskim uwodzicielem. Na pytanie jak uwieść koleżankę odpowiedział coś w stylu: Że taka sprawa nie jest łatwa ze względu na to zaszufladkowanie jako kolega. Jedyne rozsądne wyjście to takie że trzeba zerwać kontakty na conajmniej pół roku z taką osobą a potem pokazać jej się z całkiem innej strony.
"Że taka sprawa nie jest
czw., 2010-03-25 17:23 — Rozi"Że taka sprawa nie jest łatwa ze względu na to zaszufladkowanie jako
kolega. Jedyne rozsądne wyjście to takie że trzeba zerwać kontakty na
conajmniej pół roku z taką osobą a potem pokazać jej się z całkiem innej
strony." Ten krok już mam za sobą , aczkolwiek spokojnie zobaczymy jak rozwinie sie sytuacja , tymczasem idę się spotkać z inną znajomą.