Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dawna Znajoma.

Portret użytkownika Rozi

Witam otóż chciałbym wam powidzieć coś co mnie powoli pozytywnie zaskakuje.
Zacznę od tego odkąd posiadłem jakies podstawowe tajniki wiedzy , dzięki stronie podrywa.org , oraz innych artykułach posiłkowych , ksiażce Mario Luny "SEX CODE" oraz poczatkowej praktyce w terenie i rozmowach z kobietami o czym tylko mozna było , nabrałem dużej pewności siebie , odnalazłem cechy które podobaja mi się w sobie , wrecz emanuje energią i ochotą do życia (Wiosna tylko ją potęguje ). Ciagle jestem w dobrym nastroju nic nie psuje mi dnia.
Czwartek - Piatek - Sobota jestem już umówiony na spotkania z dziewczynami.

Aczkolwiek do sedna.

Wczoraj wracajac ze sklepu spotkałem stara znajomą która nie widziałem jakies 8-9 miesiecy.
W wieku bodaj 16 lat podkochiwałem się w niej , ale spaliłem na wszelkie mozliwe sposoby swój wizerunek. Wczoraj podszedłem do niej pocałowałem w policzek , zaczołem rozmawiać z nią swobodnie jak nigdy dotąd , otworzyłem ją bardzo szybko ponieważ rozgadała sie co nie miara. Bardzo miło słyszeć mi słowa " Jak ty się zmieniłeś , nie do poznania ". I Tu jest racja w krótkim czasie naprawde zmieniłem się o 360 stopni. Cóż zastosowałem fałszywe ograniczenie czasowe werbalne , ale powiedziałem ze odprowadzić ja mogę (mieszka kawałek ode mnie ). Dodam że rozmawiało sie wybornie i było to widać po niej że sprawia jej ta rozmowa radość , lecz powiedziałem że musze już iść bo siła rzeczy terminy gonią  ; )
Powiedziałem że miło sie rozmawiało ale dziś nie mam czasu i że umówimy sie kiedy indziej żeby podała swój numer , podała mi zapisałem i pożegnałem się pocałunkiem w policzek , dodam że kino było oswoiłem ja troche ze swoim dotykiem.
Nie mam również zamiaru sie odzywać narazie , ponieważ siła rzeczy jestem zajety innymi dziewczynami , a nawet gdybym nie był nutka niepewnosci i tajemniczosci jej nie zaszkodzi ; )

W Sobote zadzwonie i jasno powiem że w niedziele chce się spotkać na kawe i dokonczyc rozmowę.

To tyle narazie ; )

Odpowiedzi

Portret użytkownika KRZEMEK

no tak rozi, o 180 stopni.

no tak rozi, o 180 stopni. ale kurde naprawde mi sie podoba Twoja akcja i nowe podejscie. Niektorzy czytaja, a live strzelaja takie babole ze szok... Beda z Ciebie ludzie

Portret użytkownika Rozi

Racja , 180. ; )

Racja , 180. ; )

Miałem a może i mam podobną

Miałem a może i mam podobną historie. Pisze tak bo rzadko do rodzinnego miasta wpadam a ta niewiasta tam właśnie mieszka. Dobre kilka lat już się znamy ale spotykamy raz na kilka miesięcy. I kiedy na początku mi na niej zależało i byłem miły dla niej, to zaszufladkowała mnie jako kolege i nic więcej. Pomyślałem, no szkoda fajna dziewczyna i pogodziłem się z losem. Minął pewien okres i przypadkiem żeśmy się spotkali. Tej strony w tamtych czasach jeszcze nie było. Pomyślałem sobie skoro nic między nami nie będzie to moge być sobą. Wtedy zeszczuplałem strasznie także wygląd się zmienił na lepszy no i strasznie jej dowalałem (nie wiedziałem co to negi nawet). Ona była zaskoczona pozytywnie tym że tak strasznie się zmieniłem, a gówno się zmieniłem. Poprostu przestało mi zależeć na niej.
Byłem miły i zależało mi na niej to odpychałem ją od siebie. Nie zależy mi na niej i jeszcze klne do niej to ją przyciągam. Wtedy naprawde wydawało mi się to bardzo dziwne że jak to możliwe żeby być takim niemiłym a jej się to podoba.
Napisałem tę krótką historie bo jest związana z twoim blogiem. Wniosek jest tylko jeden: kontrast między tym kiedy byłeś w jej oczach kiedyś a tym kim jesteś dziś. Na dodatek napisze że jakieś kilka tygodni temu na jednym ze znanych portali był wywiad ze znanym polskim uwodzicielem.  Na pytanie jak uwieść koleżankę odpowiedział coś w stylu: Że taka sprawa nie jest łatwa ze względu na to zaszufladkowanie jako kolega. Jedyne rozsądne wyjście to takie  że trzeba zerwać kontakty na conajmniej pół roku z taką osobą a potem pokazać jej się z całkiem innej strony.

Portret użytkownika Rozi

"Że taka sprawa nie jest

"Że taka sprawa nie jest łatwa ze względu na to zaszufladkowanie jako
kolega. Jedyne rozsądne wyjście to takie  że trzeba zerwać kontakty na
conajmniej pół roku z taką osobą a potem pokazać jej się z całkiem innej
strony." Ten krok już mam za sobą , aczkolwiek spokojnie zobaczymy jak rozwinie sie sytuacja , tymczasem idę się spotkać z inną znajomą.