Mam pytanie... czy dobrym posunięciem będzie wybranie się na sylwestra, gdzie będzie partkiet do tańczenia, z problemami tanecznymi? Owszem mogę markować to i przykładowo zrobić moonwalka raz czy drugi, ale mam cholerny problem z prowadzeniem kobiety w tańcu. Czasem po prosu mam ochotę wyrwać każdą poprzez taniec, bo to nie trudne, tylko nie potrafię tańczyć!!!! Macie jakąś radę? Zapisać się na kurs tańca? Nie tańczyć z dziewczynami? Masakra.
Jasne, że możesz a nawet powinieneś iść. Ja też nie umiem tańczyć, a kilka razy jak byłem na imprezach i tańczyłem to dziewczyny same do mnie podchodziły i po chwili wspólnego tańca, mówiły mi, że jestem beznadziejnym tancerzem, ale przez większość wieczoru właśnie ze mną się bawiły. Może w tym właśnie tkwi mój urok
Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.
jak poczujesz rytm i sie wyluzujesz to dasz rade na parkiecie, zreszta ja wątpię , żeby tam ktos kogos ocenial po znajomości kroków
bardziej chodzi o dobrą zabawę tylko pamietaj że jak tanczysz wygibasy to trzymaj ręce nisko
Dzięki za rady. Podnieśliście mnie trochę na duchu. Idę tam z przyjacielem, który zna podstawowe ruchy w tańcu, jakiś obrót i cały czas to samo, ale on ma świetne wyczucie i dobry słuch (śpiewa), dlatego zawsze jak na niego patrze, od razu się zniechęcam, bo podchodzi do prawie każdej i ją "porywa". Tzn, że nie powinienem oceniać siebie względem jego?
I jeszce jedno, czy biorąc ją do tańca powinienem jej zaznaczyć uśmiechając się, że jestem mistrzem tańca i nauczę ją tańczyć i ona od razu pozna, że jestem słaby w te klocki, czy w drugą stronę, że nie umiem, ale wszystko z jakimś optymistycznym podejściem
?
IMO najlepiej nic nie mówić i robić swoje, ewentualnie w trakcie wiwijania rzucić jakąś żartobliwą uwagę ;]. Pamiętaj to o czym pisano w lekcjach - najważniejsza jest pewność siebie - również w tańcu ( sam akurat na parkiecie sobie radzę i to jest mój sposób na dziewczyny w klubach ;] ).
. Tutaj przykładowa ciekawa stronka z bazą figur
A na przyszłość jak najbardziej polecam kurs tańca. Zwłaszcza gdybyś nauczył się kroków jive-a - wg. mnie ma on najbardziej uniwersalne figury, które pasują do muzyki od 60s do 90s. A oprócz tego net, youtube i ćwiczenie w domu
http://www.danceyourselfdizzy.com/moves_database.htm
"Keep walking..."