elo
Mam taką sytuację... ostatnio spotkałem się z targetem miesiąc temu... przypadkowe całkiem miłe spotkanie (negi, odbite st).
Po nim jedynie cześć-cześć w szkole i raz widziałem ją na mieście z koleżanką (próbowały doprowadzić do spotkania ale byłem z kumplem, tylko popatrzyłem z miną z jaką patrzy się na 8 latka który powiedział coś głupiego i poszedłem dalej nie czekając na nie)... teraz gdy ją widzę (i ona mnie) wygląda tak: lekko pochylona w dół głowa i patrzenie spode brwi na ustach uśmiech ale usta zasłonięte czymś co trzyma akurat w ręce (długopis, zeszyt, torebka...). Wygląda to na IOI ale gdy Ja nie patrze bezpośrednio na nią to jakby w ogóle mnie nie było w ostatnim czasie nie przyłapałem jej na patrzeniu na mnie (oprócz dnia w którym ściąłem włosy) nie szuka ze mną żadnego kontaktu... zachowuje się jakby robiła chłodnik... a teraz pytanie... jak się zachowywać żeby ona przerwała swój chłodnik a nie Ja??
indirect,gadaj ze wszystkimi tylko nie z nią i się złamie,a przynajmniej powinna.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
indirect, to NIE JEST gadanie ze wszystkimi, poza nia.
opisz dokladniej wasze wczesniejsze relacje a cos wymyslimy.
ale bazuj na zazdrosci tylko z tym nie przesadz.
p.s. napisz jak to sie stalo ze zerwaliscie kontakt.
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
więc tak... wcześniej... około 1 rok temu byłem pieskiem... ale nie takim znowu najgorszym (zwykły facet bez znajomości PUA) Ona przyszła do pierwszej klasy, nie była sukowata jak jej koleżanki wręcz przeciwnie. Na początku (2-3 miesiące zachowywałem się jak piesek a potem trafiłem na jakieś poradniki PUA ale takie dla zielonych i trochę za słabe żeby już w trakcie akcji się całkowicie zmienić... :/ Po 3 miechach zgarnął ją starszy o rok natural z którym na tym poziomie znajomości PUA nie miałem szans...
przestałem się starać i pieskować ale teraz to nie miało znaczenia... po jakimś czasie zerwała z naturalem bo on był "chujem" cokolwiek to dla niej znaczy...
kilka dni po tym dzwoni do mnie kumpel i mówi że idziemy z jeszcze jednym kumplem na miasto... potem okazało się że mój target miał ochotę na spacer z nami i ze swoją kumpelą... (ale Ja dowiedziałem się o tym gdy ją zobaczyłem...) wtedy nie celowałem tylko w nią...
ale spotkanie przebiegło bardzo fajnie i powtórzyliśmy parę razy. teraz już starałem się grać według zasad i było coraz fajniej na ostatnim spotkaniu miała miejsce dłuższa bez pośrednia wymiana zdań z targetem (wcześniej były albo krótkie albo raczej do ogółu...) było mi zimno więc wziąłem sobie bluzę targetu i się okryłem... po ok 30 min rozeszliśmy się do domów... za pożegnanie tylko oschłe nara (z mojej strony). A dalszy ciąg podałem już wcześniej...
ps. wcześniej przed "naturalem" było trochę pieskowania ale rozmowy raczej toczyły się w bardzo wesołej atmosferze... ale raczej to ona kończyła... :/
stary! co ty chcesz chłodzić? 1 spotkanie, jakies nic nie znaczące uprzejmości,potem panienka dąży do spotkania, a ty ją traktujesz "z buta"...
Chcesz się z nią umówić? To sie, k..., umów!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
brałbym się za inne gdyby nie IOI (...znaczy ciągle podbijam do innych i gadam ale nie zamierzam na razie sobie Jej odpuszczać) wydaje mi się że Ona po prostu chcę Mnie lepiej sprawdzić żeby nie wyszło tak jak z jej byłym...
wiem że wcześniej byłem u niej w ramie przyjaciela... ale nie stereotypowego... byłem w stosunku do niej lekko nonszalancki... wyszedłem z tej ramy, zrobiłem pozytywne wrażenie ale nie mogę teraz znaleźć punktu zaczepnego do dłuższej rozmowy lub pretekstu do spotkania (nie chcę do niej pierwszy pisać a teraz gg jest jedyną formą kontaktu na którym mogę z nią pogadać sam na sam... w szkole zrobiła się trochę chłodniejsza w stosunku do innych i raczej przesiaduje w klasie, a tam przecież nie przyjdę i nie zacznę z nią gadać bo faceci w jej klasie to cipki i to że nie potrafią zagadać do ładnej dziewczyny zastępują sobie nałogowym obgadywaniem innych na forum klasy... więc każde zagadanie związane jest z tekstami "eeeeeeeee!!!!!! no!!!!! nieźle nieźle!!!! eeeeeee!!! ale podryw!!!!"
Oczywiście staram się z dystansować do takich gadek ale jeszcze jestem zbyt początkujący żeby zapanować całkowicie nad emocjami i np. się nie zaczerwienić...)
Olej to i gadaj,niczego się nie nauczyłeś z lekcji?Gracjan wyraźnie mówi żeby olewać.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
nauczyłem się wiele... ale tu sytuacja nie wygląda tak jak mogłoby się wydawać myślę że lepsze od zagadywania w klasie jest umówienie się na gg na spotkanie... chyba w każdej innej klasie spokojnie bym zagadał... ale nie w tej gdzie faceci (dresiki/tacy którzy dymią do młodych a lasek nie szanują) nie mając jaj przeszkadzają tym którzy je mają... oni są jak klasa gimnazjalna... nic się ciekawego nie dzieje ale przychodzi ktoś i gada z dziewczyną, już jest dla nich ciekawie oni są jak owsiki!!! wiem że może wam się wydawać że przesadzam ale kumpel natural który nie miał nigdy żadnych problemów z zagadywaniem po 3 wizytach w tamtej klasie stwierdził że pierdoli takich pojebów i już tam nie chodzi... właśnie dlatego jest mi ciężko coś wymyślić. czytając ten opis na monitorze nie można się wczuć w moją skórę ale uwierzcie że sumiennie wykonywałem wszystkie polecenia z lewej i czytałem blogi uczyłem się ale tu mam do czynienia z ciężkim targetem (ale mnie to kręci że mogę sobie udowodnić że się da!) i z klatką w której target się zamknął.. :/
dziś spróbuje coś z tym zrobić ale nie chciałbym zagadywać na gg... a spotkaniu na mieście nie sprzyja aura... :/
Stary, otwórz zwyczajnie do niej gębę, bo tak to do końca roku szkolnego będziecie się przekomarzać i udawać kto ma bardziej wyjebane. A wystarczy zagadać o czym kolwiek, ustawić się na weekendowy browarek, i działać działać działać. Samo się nic nie zrobi.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
I co, ma sie starać, skakać i spinać po to aby dziewczynie zrobiło się głupio? To jest strona o podrywaniu czy o tym jak zrobić na złość dziewczynie której nie umie się wyrwać?
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
Słuchaj zrób tak jak mowie:
Podchodzisz,zagadujesz ze coś ci się podoba,albo żeby ci coś powiedziała,potem pytasz czy by się nie przeszła po szkole z tobą,w czasie przerwy chodzicie po szkole gadasz z nią z luzem tworzysz raport,możesz spróbować kina,robicie okrążenie po całej szkole,przed końcem przerwy kończysz rozmowę i mówisz że miło ci się rozmawiało mówisz że może to dokończycie po szkole i się z nią umawiasz,i prosisz o numer w razie ustalenia szczegółów spotkania,i koniec.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"