Jestem tu juz chwilę na stronie ,niedawno znalazłem taki temat o kotwicach i tak sobie pomyślałem ,że gdybym mógł nią w sobie zakotwiczyć to to by było bardzo dobrze dla mnie bo właśnie z tym mam jeszcze problemy..
Wiem ,że kotwice działają bo zakotwiczyłem już w sobie spokój,opanowanie (Przydało się na historii ,gdy kolega spisał ode mnie sprawdzian ,jak się później okazało słowo w słowo to samo (wiedziałem ,że coś odpisuje bo to była norma ale ,że wszystko to samo to..)Później nauczycielka dociekała ,kolega luz jak zawsze ja taki stresik i wtedy przypomniałem sobie o kotwicy ,którą założyłem ,efekt sam zauważyłem
)
Noi teraz to pytanie co w temacie czy pewność siebie to też stan emocjonalny ,bo jak jest to się da:)
Jak ma chęci to niech się uczy, nie wyjdzie mu to na złe.
Kotwice bardzo potężna broń, Ale na broń trzeba być pełnoletnim;p
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
"Noi teraz to pytanie co w temacie czy pewność siebie to też stan emocjonalny ,bo jak jest to się da:)"
E lol. Pewność siebie to odważna naturalność połączona ze znajomością własnych możliwości, słabych i mocnych stron.
Kotwicę możesz co najwyżej zarzucić na jakiś stan pobudzenia, aury odwagi, aury naturalnego zachowania, ale nie pewności siebie.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Nie zakotwiczaj sobie pewności siebie bo to bez sensu... To ma być część ciebie. Po prostu jesteś pewny siebie albo nie jesteś. Tu nie ma opcji on/off.
łeb ci pęknie jak zaczniesz tak go sobie wyychac gównami...
ewność siebie przyjdzie sama z siebie z czasem albo możesz ja wytrenowac na różne sposoby
legenda głosi ze opcja szukaj naprawde istnieje:
http://www.podrywaj.org/kotwice_nlp
- przedostatni akapit jest o kotwiczeniu pewnosci siebie na sobie
Ale masz do kurwy nędzy nie pisać, tylko ROZMAWIAĆ.
Hmmmm a tak się w ogóle da?
Mi się wydaje że jeśli chcesz kotwiczyć pewność siebie na sobie to to z lekka poroniony pomysł.
Dziewczyna to zauważy - uwierz bo swojego czasu też próbowałem wmawiać sobie pewność siebie, dopiero jak ją faktycznie poczułem (z zupełnie innej strony niż zakładałem "kotwę") zaczęło to działać...
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
"Bo w utrzymaniu pewności siebie zawsze pomaga mi wewnętrzna afirmacja, powodowana systematycznością, pracowitością i dopinaniem wszystkiego na ostatni guzik. Jestem pewien swojej pozycji, racji i stanowiska w określonej sprawie. Wszystko sobie wcześniej skrupulatnie przygotowuje. W ten sposób nikt nie jest w stanie zachwiać mojej postawy. Ale żeby osiągnąć taki stan, nie można być leniem. Warto to zapamiętać…"
- Carlopactwo
Bardzo ta wypowiedz mi sie spodobala
Nie polecam kotwicy do pewności siebie, jak również Nie polecam wykorzystywanie "The Secret" do zdobycia konkretnej dziewczyny - nawiasem mówiąc
Mimo ze te rzeczy sa pozyteczne i dzialaja, ale Nie do wszystkich przypadkow nalezy je stosowac.
"Jakież wspaniałe historie mieliby o sobie do opowiedzenia różni ludzie, gdyby umieli wytknąć sobie wyraźny cel i trwać przy nim aż do czasu, kiedy wypełni on całkowicie ich świat wewnętrzny!"
Hmmm a ja z tym cytatem nie do końca się zgadzam
Jeśli dopinam wszystko na ostatni guzik to znaczy że nie mam żadnej pewności siebie bo szczypta spontanu i szlag trafi system a ja wyjdę na błazna
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
zakotwiczyc pewnośc siebie możesz zupelnie tak samo jak różne stany emocji zakotwiczasz u kobiety. Gdzieś była o tym mowa nie wiem czy przypadkiem nie w MP3 o NLS Andrzeja Batko, jednak to nie bedzie twoja naturalna pewnosc siebie w sytuacji do której tej pewności potrzebujesz, umawiaj sie z Kobietam, rozmawiaj z nimi a nabierzesz naturalnej pewności.
Kiedyś napisałem artykuł o takim kotwiczeniu.. Ale, któryś niby mądry admin uznał, że to jest nie przydatne. Jak widać się mylił..
Jak chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o kotwiczeniu napisz do Mnie. Posiadam sporą wiedzą na ten temat.
"Jeśli dopinam wszystko na ostatni guzik to znaczy że nie mam żadnej pewności siebie bo szczypta spontanu i szlag trafi system a ja wyjdę na błazna "
-Magon
Zła interpretacja.
Prawidłowa, że codziennie nad sobą pracuje, sposób poruszania się, gestykulowania, ton głosu, zdrowie, załatwiam wszystkich spraw na bieżąco itd.
"Jakież wspaniałe historie mieliby o sobie do opowiedzenia różni ludzie, gdyby umieli wytknąć sobie wyraźny cel i trwać przy nim aż do czasu, kiedy wypełni on całkowicie ich świat wewnętrzny!"
Nie wiem.
Moim zdaniem to nie dopinanie wszystkiego na ostatni guzik lecz po prostu konsekwentne prowadzenie życia.
Ja załatwiając sprawy na bieżąco nie robię tego by doskonalić siebie ale po to by uniknąć konsekwencji, podobnie z innymi wymienionymi przez Ciebie sprawami, jeśli się tym zajmuję to przede wszystkim w celu radzenia sobie w życiu (prowadzeniu firmy, unikania nieprzyjemnych sytuacji w biurach) a nie usprawniania siebie jako "maszyny do podrywu".
Idąc na podryw zawsze staram się nic nie planować, bo nauczyłem się że zaplanowane zachowania często się nie sprawdzają a do kobiety mam podchodzić indywidualnie a nie z metra cięty - z resztą nie tak dawno temu był wątek o tym że ktoś miał wszystko dopracowane pod "sześcian" i nagle szlag system trafił a koleś nie bardzo wiedział jak z tego wybrnąć.
Oczywiście nie krytykuję Twojej opinii, po prostu patrzę na to z innej perspektywy.
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
"Dopinanie Wszystkiego na ostatni guzik" i "konsekwentne prowadzenie życia" Jak dla mnie oznacza to niemalże to samo.
Dawno temu szukając Pewności Siebie, znajdywałem jedynie jej namiastkę. Prawdziwa Pewność Siebie przyszła, kiedy skoncentrowałem wysiłki na własnym zdrowiu fizyczny i psychicznym. Na zdrowiu Finansowym i na umiejętności porozumiewania się z ludźmi. I Kiedy podrywanie stało się tylko hobby, zabawą (szanując kobiety), a ja patrzyłem na swoje osiągnięcia życiowe, moje podejście do życia i Akceptowałem się, Kocham się (Nie mylić z narcyzmem!).
Koles się pytal o Pewnosc Siebie. Jak dla mnie ta droga jest dobra do Pewności Siebie:
-Uporzadkuj siebie i swoje problemy
-poznaj siebie
-zakceptuj siebie
I bierz od Życie co Ci sie nalezy!
Idąc na podryw badz randke mam ogolny schemat. Np.: Utrzymac atrakcyjnosc, zbudowac porozumienie, pokazac wieksza sexualnośc, w zaleznosci jak to sie rozwinie doprowadzic do Sexu na tym spotkaniu badz na nastepnym. Plan moze byc modyfikowany.
Co do schematów typu szescian lubie od czasu do czasu uzywac (jak dla mnie to jest tak jak by nitro w samochodzie, pozwala troche przyspieszyc). Jednak bez tego trzeba umiec przejsc przez wszystkie etapy podrywu - interakcji(atrakcyjnosc, kwalifikacja, raport i "zwierzak w garniturze).
To tyle co do schematów i Pewności Siebie
To moje zdanie, moje myśli, które udało mi się przelać.
P.S.: Rowniez zalatwiam sprawy na bierzaco, aby jak najszybciej zblizyc sie i osiagac cele zyciowe. A rozwoj Siebie dla samego Siebie
Pozdrawiam
"Jakież wspaniałe historie mieliby o sobie do opowiedzenia różni ludzie, gdyby umieli wytknąć sobie wyraźny cel i trwać przy nim aż do czasu, kiedy wypełni on całkowicie ich świat wewnętrzny!"