Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

czy to ze mną jest coś nie tak, czy z nią?

17 posts / 0 new
Ostatni
SS-20
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-23
Punkty pomocy: 7
czy to ze mną jest coś nie tak, czy z nią?

Napiszę w wielkim skrócie, bo rozwodzenia się nad tym problemem i tak nikt nie będzie miał czasu czytać. Kobieta, z pewnych względów, dość specyficznych, jest dla mnie bardzo atrakcyjna. Pól roku temu zacząłem się z nią spotykać, seria błędów spowodowanych emocjami - rama kolegi. A właściwie to taka dziwna rama, bo z kolegami (ma ich niemało) to ona siedzi, gada, wyjeżdża w góry, etc. Żeby było zupełnie zabawnie, każdy z tych jej kolegów ma laskę i ona siedzi tam z nimi sama (25 lat...). Ze mną tak nie było. Jak raz zaproponowałem wyjazd, to najpierw na tak, później na nie, "bo ma dziwne przeczucia". Co do mnie - bardzo rzadko inicjowała kontakt, ale zawsze odpowiadała, a jak nie, to przepraszała, że nie oddzwoniła i takie tam. Zerwałem kontakt na miesiąc, ochłonałem, skończyły się smsy, rozmowy o dupie marynie, podbiłem kolejny raz, tym razem podchodząc do tego z głową. Jedno, drugie, trzecie spotkanie, ekslacja, próba KC, jedna, druga, nieudane, ale pozwala się dotykać i to trzebaby być kompletną idiotką, żeby nie zrozumieć, że to jest "ten dotyk":). W ogóle wszystko to bardzo zabawne, bo mogę ją obejmować np. przez pół godziny, widzę że to dla niej przyjemne, po czym nagle przychodzi "otrzeźwienie" i ona unika na zasadzie, że "nie powinniśmy", czy "nie chcę być łatwa". Kiedyś jeszcze zakładałem, że może mieć kogoś - ale wychodzi, że nie ma. Wychodzi, że chyba w ogóle nie miała (nie wiem jak w wieku 25 lat to możliwe, ale chyba jednak), nie wiem, czeka na królewicza z bajki? Od razu mówię, że tzw. social proof mam w jej oczach wysoki. Jesteśmy z różnych miejscowości (tak, tak, wiem co myslicie), ale przyjazd to raptem godzina w samochodzie.

Przez wakacje udało się spotkać cztery razy /czyli cztery razy odkąd zacząłem grać jak mężczyzna, a nie jak kolega - piesek/. Teraz wyskoczyła z tekstem, że musi się uczyć do ważnego egzaminu zawodowego (faktycznie jakiś tam ma), więc przez trzy tygodnie (!) nie znajdzie czasu, ale później tak. No to napisałem jej krotko, że bardzo ją lubię, ale taki układ mi nie odpowiada. I do widzenia. Wkurwiłem się na zasadzie, że ja tu się staram, a ta z takim tekstem.

Moje pytanie: co ja mam o tym myślec? Zakładam, że jak kobieta się ze mną spotyka, to jest zainteresowana, szczególnie że nie mogła mieć wątpliwości co do moich intencji. To ze mną jest coś nie tak, czy z nią? Tylko prosiłbym coś ponad "olej ją", "next", bo to że mam ją olać to sam umiem wywnioskować:)

SS-20
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-23
Punkty pomocy: 7

Nie udane. Ale jak dla mnie w takiej sytuacji laska powinna albo uciąć kontakt, albo pogodzić się z tym, że dalej będę to robił i w końcu ulec. Ona przechodziła do porządku dziennego.

Zazdrości nie było.

To że dobrze czuje się w moim towarzystwie to pewnik. Zresztą, nie wiem, ale ja nigdy nie miałem koleżanki, której mogę w oczy "w ten sposób" patrzeć bez przerwy z kilkadziesiąt minut. I ona kolegi zakładam też nie.

Ona ma tak dziwnie, że pierwsza nie odezwie się - co właśnie odróżnia mnie od innych jej kolegów. Reasumując: matrix.

SS-20
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-23
Punkty pomocy: 7

Nie raz tak miałem i nie spotykałem się z takimi, tylko coś tam na odczep się odpisywałem, i ... odczepiały się:) No napewno nie utrzymywałem dobrych kilka miechów kontaktu.
Ostatnio nawet z taką byłem na piwie, nawet fajna dupa. Po 1,5 h słuchania jej bzdetów modliłem się, żeby nie chciała pić drugiego. Chciała... Mimo fajnego wyglądu wiedziałem, że zanudziłbym się z nią - i już później kontakt na odwal się.

Choć raz przyznaję, że poożałowałem, że jedną tak olałem, ale to inna sprawa.

SS-20
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-23
Punkty pomocy: 7

Hm. No może, choć jeśli jej tylko chodzi o towarzystwo, to jest to jednak dość dziwne. Na to akurat z tego co zauwazyłem nie narzeka,

SS-20
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-23
Punkty pomocy: 7

Ok. Czyli zmrozić? Zresztą i tak właściwie to zrobiłem...

SS-20
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-23
Punkty pomocy: 7

Niby tak, ale trochę wody napewno upłynie nim się do niej odezwę.Jeżeli w ogóle.

Ale z ramą adoratora to faktycznie ciekawa teoria. No i brzmi lepiej niż rama kolega.

frozenKAI
Portret użytkownika frozenKAI
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 28
Miejscowość: Kraina Wiecznego Mrozu :-)

Dołączył: 2009-06-04
Punkty pomocy: 216

Otóż to! Zmrozić. A najlepiej całkiem zamrozić i brac się za inne.
Bo jak na razie to Ty jestes chłopie dla niej jak telewizor. Kiedy ma ochotę na rozrywkę to "włącza", jak jej ochota mija to "off". Domyślam się, że nie chcesz być tak traktowany... Tak jak Gen mówi, takim nadskakiwaniem to jej tylko ego podnosisz i pewnie social też.
Ogarnij sie.

pozdro

Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...

SS-20
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-23
Punkty pomocy: 7

Dzięki. Jestem ogarnięty - od powiedzmy 3 miechów jestem ogarnięty, i ona myślę, że to zauważyła. Waliła jakieś ST typu gra na zazdrość, nieodzywanie się, ale to udało się opanować.

Nie wiem, sprawę przemyślę, jak mi się zechce to za miesiąc się odezwę, no chyba, że królewna pierwsza da głos.

Lubię z nią przebywać, tak generalnie. Dumy urażonej nie mam - w końcu to ja jej powiedziałem "fajnie było, nara". To raczej ona może czuć się przegrana. No zobaczę co z tym zrobić.

frozenKAI
Portret użytkownika frozenKAI
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 28
Miejscowość: Kraina Wiecznego Mrozu :-)

Dołączył: 2009-06-04
Punkty pomocy: 216

jest ok tylko jedna rzecz.. "chyba że królewna pierwsza da głos" ... wtedy olewasz ją znowu!!! jak ona sie odezwie a ty odpowiedz znaczy że chuja sie zmieniłeś! nie chodzi o to żebys na nią czekał. masz o niej zapomnieć niezależnie czy da głos czy nie!

Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...

SS-20
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-23
Punkty pomocy: 7

Tu bym akurat polemizował. Nie tworzyliśmy zwiążku, więc zasady jak wrócić do byłejtrzeba stosować przez analogię, ale nie jota w jotę.

Myślę, że bym odpowiedział, choć napewno zero entuzjazmu.

frozenKAI
Portret użytkownika frozenKAI
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 28
Miejscowość: Kraina Wiecznego Mrozu :-)

Dołączył: 2009-06-04
Punkty pomocy: 216

Chciałeś rady to ja dostałeś. Co z tym zrobisz to twoja sprawa

Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...