Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czy warto się angażować? Możecie mnie zjechać:)

8 posts / 0 new
Ostatni
roberto1000
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Duża

Dołączył: 2010-06-04
Punkty pomocy: 0
Czy warto się angażować? Możecie mnie zjechać:)

Szczerze powiedziawszy to po raz pierwszy piszę na takim forum więc wybaczcie za banalność mojej wypowiedzi. Nigdy nie miałem problemu z podrywaniem kobiet ( w swoim życiu byłem chyba w 6 stałych związkach, a zdarzały się też inne przelotne znajomości). Nigdy też nie rozpaczałem po tym jak zerwałem z dziewczyną, żyłem dalej - myśląc inne też mają. Jednak jakiś czas temu poznałem jedną dziewczynę - zupełnie inną niż te, z którymi spotykałem się dotychczas. Zwykle były to dobrze wyglądające białe kozaczki, ta zaś jest cicha, spokojna, skromna, a do tego inteligentna. Jest ładna to fakt, ale przede wszystkim dostrzegam w niej wspaniałe cechy charakteru(opiekuńczość, wyrozumiałość, cierpliwość, pracowitość) . I teraz właśnie przechodzę do konkretów:
-mam wrażenie, że się jej spodobałem (widzę jak na mnie patrzy, zauważam to nie tylko ja , ale i moi znajomi), ale ze względu na to, że nie znam tego typu dziewczyny to nie wiem czy ona po prostu patrzy na mnie jako obiekt godny pożałowania, ciekawostkę zoologiczną czy inne takie cudo
-zawsze dobrze odczytywałem znaki, ale z nią mam problem niby zerka na mnie, uśmiecha się, poprawia włosy, bawi się wisiorkiem, albo przygryza wargi, ale gdy z nią rozmawiam ona nagle zmienia temat lub pierwsza kończy rozmowę.
-ze względu na to, że ona nie chodzi na imprezy to nie daje się też nigdzie wyciągnąć (i nie wiem, czy to przeze mnie czy z własnych przekonań). Raz podczas jednego wyjazdu, w którym braliśmy udział udało mi się ją wyciągnąć na ... herbatę. Ta najpierw była we mnie wpatrzona i uważnie mnie słuchała, później zmieniała temat i zaczęła rozmawiać z koleżankami. Gdy zrezygnowany odszedłem ta wyraźnie przycięła mnie wzrokiem i na drugi dzień jak gdyby nigdy nic przywitała mnie serdecznym uśmiechem i rozmawiała ze mną z pół godziny.
-Z resztą zawsze tak jest jak już sobie odpuszczę to ona wtedy przechodzi do ataku - wyraźnie mnie podrywając
-dokładnie to samo jest jak się długo nie widzimy - wówczas najpierw macha mi z daleka, potem podbiega zapytać co u mnie, ciesząc się że mnie widzi
-wiem, że nie ma chłopaka

I teraz najkonkretniejsze - pytania:
-czy waszym zdaniem ona w coś ze mną gra?
-czy mam u niej szanse czy robię z siebie frajera?
-czy ona waszym zdaniem jest w ogóle dojrzała (bo jak na mój gust to trochę dziwne zachowanie) - bo jak dla mnie to trochę dziwne by dziewczyna tak bez powodu była bardzo bardzo miła (czyli jak przy normalnym podrywie) a potem uciekała. Może ona się boi zaangażować?

pozdro
Robert

No5feratus
Nieobecny
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2010-01-05
Punkty pomocy: 8

Tak - Ona gra. Przeczytaj te kilka artykułów po lewej. Nie zagłębiaj się na razie w  forum (które samo w sobie jest wspaniałą kopalnią wiedzy i potwierdzeniem większości tego co znajdziesz w artykułach).  Gdy już przeczytasz i trochę ochłoniesz to przeanalizuj różne sytuację z jej udziałem i już będziesz miał odpowiedź gotową.

Joe
Nieobecny

Dołączył: 2010-05-15
Punkty pomocy: 2

"Z resztą zawsze tak jest jak już sobie odpuszczę to ona wtedy przechodzi do ataku - wyraźnie mnie podrywając"

Tutaj kryje się odpowiedź na to jak masz postępować.

"Zawsze znajdzie się odpowiednia filozofia do braku odwagi"

roberto1000
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Duża

Dołączył: 2010-06-04
Punkty pomocy: 0

Dzięki, jakby jeszcze coś wam przyszło do głowy to napiszcie. pozdro

roberto1000
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Duża

Dołączył: 2010-06-04
Punkty pomocy: 0

Oczywiście jeszcze raz dziękuję za rady (fakt coś z tym p&p musi być na rzeczy). Jednak jakoś nie chce mi się wierzyć, że jej na mnie nie zależy (zespół zachowań, o którym pisałem wcześniej): często daje się wyczuć w jej wypowiedziach to, że nikt jej wcześniej nie adorował np. narzeka na to, że nigdy nie dostawała walentynek (mniejsza z tym czy jest to prawda, czy też chce mnie zmobilizować). Myślę że jest w gruncie rzeczy sama-mówi tylko o koleżankach. Czasami wspomina coś kolegach - kilku z nich widziałem i zapewniam was, że to raczej męskie przyjaciółki i, że nie jedna kobieta ma więcej testosteronu niż oni Smile. Więc tym bardziej nie mogę pojąć po co stosuje w moim przypadku p&p? Podobnie często deklaruje, że nie chce być podrywana, ale jakoś jej zachowanie na to nie wskazuje.
Czy Waszym zdaniem po prostu nie chce wyjść na łatwą? Naprawdę pierwszy raz mam kontakt z taką dziewczyną:)

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

p&p po co a ty kupisz samochód bez sprawdzenia go w jakim jest stanie, laska po sprawdza czy się nadajesz

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki