Jestem po dwóch spotkaniach z dziewczyną. Trzecie jest dziś.
Ogólnie stosuję się do rad tej strony czuję i widzę tego efekty w swoim zachowaniu. Jednak ona mieszka w innym mieście, a ja kompletnie nie znam jej miasta, dlatego nie wiem, gdzie można pójść, co można tam robić. Przez to tracę kontrolę nad sytuacją. Ostatnia randka była u niej i była spontanem, ale wyszło świetnie. Chciałbym, aby uznała mnie za osobę kreatywną, oryginalną, więc nie chciałbym jej zabierać do tak banalnych miejsc jak np. kino. Boję się, że uzna mnie za nudziarza.
Czy powinienem się tym przejmować?
Co powinienem zrobić?
Czy dać się jej wykazać?

Stosowałeś dotyk? Pocałowałeś ją? W jaki sposób ona wykazuje zainteresowanie?
Byłem z nią w łóżku przed pierwszą randką. Tak całujemy się, stosuję kino. Jest tak jakbyśmy byli razem.
Wysyła smsy, zaczepia mnie Facebooku.
No to trzeba było o tym wczesniej napisać. Skoro chodzi z Tobą do lóżka to jest git. Pamiętaj Ty dążysz do seksu a kobieta do związku, więc jesteś na dobrej drodze, niczym się nie przejmuj i działaj dalej. Niech ona przyjedzie do Ciebie. Zaproś ją do siebie, zapal w domu swiece, jakaś kolacja coś... potem zaciągnij ją pod prysznic całując i robierając...Trochę kreatywności kolego! ;) Dalej bedziesz wiedział co zrobić.
Ty dążysz do seksu a kobieta do związku
Heh, zajebiscie madre slowa, teraz do mnie dotarlo, ze tak jest po prostu latwiej i przyjemniej
~raczkujący w tych sprawach, jesli cos napisze poczekaj na rady starszych doswiadczeniem~
janek1988 o ile Twoje rady sa dobre to kompletnie nie odpowiedziałeś na jego pytanie...
Dzięki. Właśnie o tego typu odpowiedź mi chodziło
Ja prowadziłem rozpoznanie;) Ty skupiłeś się na pytaniech i gitara! ;]
Jak będziecie szli, to po prostu obserwuj okolicę, jak zobaczysz coś co można wykorzystać, to to zrób, będziesz spontaniczny i nieprzewidywalny. Np. idziesz przez miasto, widzisz, że ocieplają blok, stoi rusztowanie, ciągniesz laskę za rękę do sklepu, bez słowa kupujesz wino, a potem ciągniesz ją na to rusztowanie, już jest spontanicznie. Ucz się wykorzystywać to co masz pod ręką, a pomysłów Ci nie zabraknie.
NOWE MIEJSCE TO KOPALNIA PEŁNA POMYSŁÓW!!!
Najprostszym wyjściem jest w tym momencie wkręcić ją w 'wycieczkę', 'zwiedzanie' czy inne może mniej banalne w stylu 'zabawy - czyli dojdźmy z punktu A do punktu B' a po drodze zahaczasz do miejsc które Ciebie interesują. Skoro ona zna to miasto to możesz jej mówić żeby Ci mówiła ciepło lub zimno. Ja bym zrobił tak, że ustaliłbym punkt A z którego startujemy (np dworzec gdzie ona po mnie wyjdzie) a w głowie mam pomysł na zabranie jej w jakieś charakterystyczne miejsce (w tym momencie pytam sie jej czy zna jakies ciche miejsce po drugiej stronie miasta gdzie mozna usiąść i sie zrelaksować) wtedy ona mi mówi że jest albo nie ma (jak nie ma to wymyślam na biegu coś innego, coś co mi się podoba) i mówię jej że pobawimy się w ciepło-zimno i automatycznie zwykły spacer przeradza się w fajną zabawę bo zawsze jest do czego się odwołać gdybyśmy nagle zaczeli milczeć. I dalej to już się potoczy samo, na końcu wycieczki relaks przy winie
zrobił by to na co miał by ochotę
Chciałbym zabrać ją w miejsca, w których nie była z żadnym chłpakiem. Czy uważacie, że mecz koszykówki, ciekawy spektakl w teatrze czy tor gokartowy są dobrymi pomysłami? Macie jakieś inne propozycje?
jezeli Ty tak uwazasz i jestes tego swiecie przekonany to tak bedzie! pamietaj badz pewny ze to jest super.
ja sie kiedys spotykalem z kobieta z innego miasta i wiesz jak robilem ?
ona do mnie mowi cos w stylu: chodz w prawo, a ja mowie: nie, chodz w lewo, teraz ja Cie oprowadze po Twoim miescie. i tak chodzilem z nia i opowiadalem rozne glupie, mniej glupie, smieszne, powazne historie na temat jej miasta i rzeczy znajdujacych sie tam. innym razem powiedzialem: teraz dam Ci sie wykazac i Ty masz mnie oprowadzic.
nawet sobie nie zdajesz sprawy jak mozna rozbawic dziewczyne w miejscu ktore ona zna doskonale a Ty wcale,
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.