Yo. Czytam trochę forum i lekcję bo mam pewien problem. Jestem w 2 klasie liceum i mam pewną znajomą z którą chodziłem do klasy w gimnazjum. Już od początku coś tam ze sobą rozmawialiśmy. W trzeciej klasie się trochę zakochałem (wydaje mi się że ona też) podczas jednego z ognisk u koleżanki byliśmy w zaj...stych nastrojach i chciałem zapytać się jej czy będzie ze mną chodzić, ale ona przed moją próbą już musiała wracać do domu bo akurat jej starszy przyjechał. Na 2 dzień była wycieczka, a ona nie jechała więc przez 2 tyg tylko SMS, a nie będę się pytał jej o to przez sms. Po powrocie pytam się jej, a ona że ma już chłopaka i nie szuka następnego
i dałem sobie spokój. Przez ten rok mieliśmy normalne kontakty jako znajomi. Ale jakiś tydzień temu zaczęła pisać SMS do mnie etc. sugerowała jakiś spotkanie, a ja odpowiedziałem że jak chce to ok. (tylko jak wróci bo teraz jest na wakacjach). Jakieś 3 godziny temu napisała do mnie "Czy mnie lubisz?" ja w tym czasie czytałem forum
więc poczekała a ja jej po jakiś 2 godzinach (w tym czasie kilka razy dzwoniła) napisałem że "zadobrze jej nie znam, ale jako znajoma bardzo mi się podoba. Może nawet bardziej niż znajoma...". Ona po kilkunastu mintach "To fajnie, widzę że mnie lubisz więc sie ciesze
Dobranoc:*" I jak na razie to dobrze mi idzie?
Co możecie poradzić i przed czym ostrzec? Troche nie śmiały jestem więc trochę zrozumienia proszę
Pozdrawiam
ale żeś to spierdolił ała ;/ tylko ją dowartościowałeś
a możesz powiedzieć co miałem napisać?
Tak zastanawiałem się czy warto, ale ile razy dawałem sobie z nią spokój to za jakiś czas ona znów pisała. Ja odpowiadałem normalnie jak znajomej, a ona dalej krązyła w koło tego tematu.
Dopóki nie wróci bajeruj inne dziewczyny, a dla tej przestań być 'dowartościowywaczem' ;P
Mogłeś napisać, że nie znasz jej na tyle dobrze by odpowiedzieć czy ją lubisz. Niech się dziewczyna stara byś "ją polubił".
A jak dzwoniła te "kilka razy" to odebrałeś? Pamiętaj kim chcesz dla niej być, czy przyjacielem do którego dzwoni bo się nudzi, czy facetem dla którego poświęci każdą wolną chwilę.