Siemacie.
Gdzieś tu wyczytałem na blogach, forach.Że w każdym aspekcie bycia z panna, czy nawet rozstania robimy tak.Jak ona nam, tak my jej .Laska nie pisze my tak samo, nie ustala spotkania my także? Rozumiem stosunek 50 do 50. A co jeśli potem się okaże że panna stw. że sie mało staramy.Ja miałem dawniej taki przypadek nie znałem tej str. wtedy...
Panowie czy to działa rzeczywiście? Jakie są wasze opinie???
dziala. 50 na 50 ? raczej Ty 30% ona 70%
tylko troche inaczej sie to ma do podrywu jak poznasz panne jak w zwiazku.
", nie ustala spotkania my także?"
spotykaj sie wtedy kiedy masz ochote i nie czekaj az ona sie odezwie i bedzie chciala spotkac.
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
Tu chodzi o coś innego niż te głupie statystyki czy liczby...
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
" nie ustala spotkania my także?" - To troche bez sensu (źle napisałem) miało być zgadzam, sie ale na inny termin. Coś takiego.
Podepnę się pod temat. Ja mam mały problem z moim targetem. Koleżanka z pracy. Ostatni raz kiedy ją widziałem, wszystko skończyło się "przelizaniem" (specjalnie przyjechała do pracy, żeby mnie pocałować). Teraz ona jest na urlopie. Ja postanowiłem nie odzywać się do niej. Minął tydzień i wciąż zero kontaktu (obstawiałem, że wytrzyma max 3 dni i się odezwie). Teraz nie bardzo wiem co zrobić. Odezwać się do niej czy czekać?
Dziś gadałem z jej przyjaciółką, która powiedziała mi, że jeśli mam zamiar czekać aż ona się odezwie to: "trochę sobie jeszcze poczekasz".
Widać laska jest twarda i cierpliwa. Mam wrażenie, że ma niezłą wyjebkę na facetów (mimo, że wygląda na spokojną, normalną pannę).
...
Koleżanka też ci iluzje wciska:) trzeba było odpowiedzieć, kto powiedział że czekam;)? Jeśli ona natomiast czeka aż ja zadzwonię to sie nie doczeka
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
Gadka wyglądała mniej więcej tak, że koleżanka zarzuciła tekst, że może bym się odezwał (do targetu). Ja powiedziałem, że nie ma bata, pierwszy się nie odezwę. Wtedy ona powiedziała: "No to sobie jeszcze trochę poczekasz".
Dla mnie bez problemu jest żeby jeszcze ze 2 tygodnie się nie odzywać, ale zastanawiam się jaki to ma sens, skoro coraz bardziej mam wrażenie, że jeśli ja się nie odezwę to i ona się nie odezwie.
Zastanawiam się jak to rozegrać dalej? bo nie mam pomysłu.
...
Na początku facet inwestuje nawet 90% starań w związku i to jest normalne. Co oczywiście nie znaczy, że nie trzymamy mocno ramy i tak dalej. Stopniowo, kiedy budowany jest naprawdę porządny komfort, zmniejsza się starania, inwestowanie w związek. Wszystko z wyczuciem.
Poczekaj do końca urlopu, potem możesz z nią pogadać.
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
Jak ona kończy urlop to ja zaczynam swój, więc najbliższe spotkanie może nastąpić dopiero za miesiąc. Poza tym niedługo idziemy razem na wesele i w ciągu tygodnia muszę zgłosić organizatorom wesela czy przychodzę z os. towarzyszącą czy sam. Więc tak czy siak muszęsię do niej odezwać, żeby potwierdziła mi czy idzie czy może ma inne plany.
...
no to skoro ona wiedziala o tym weselu, wiedziala ze Ty musisz sie odezwac, i dlatego ladnie to wyczekala ... chociaz widac ze juz ja cos popuszczalo skoro kolezanke naslala
Dla mnie jesli chodzi o umawianie to najczesniej ja proponuje nastepne spotkanie i nie czekam na nia. Ty jestes mezczyzna, nie ona, to ustalaj co, gdzie i jak. Oczywiscie sa tez sytuacje w ktorych trzeba zaczekac
Ja np. nie mogę obecnie zproponować spotkania, bo dziewczyna przebywa w ch... kilometrów od mojego miasta. Co do wesela to ona wcale nie musi się spodziewać mojego kontaktu, bo juz zadeklarowała, że idzie. Natomiast ja znając kobiety i to, że w każdej chwili może jej się odmienić muszę tuż przed zgłoszeniem zapytać ją jeszcze raz żeby mi czasem nie wywinęła jakiejś akcji. (bo mam opcję pójśc z nią, albo sam i nie chcę w ostatniej chwili szukać jakiejś przyapdkowej panny, bo już 2 razy się na takich pannach przejechałem)
Z tego co wiem ona też niedługo (i to nawet wcześniej niż) ma w rodzinie wesele. Wspominała mi o tym, ale nie proponowała abym jej towarzyszył. Więc zastanawiam się czy czeka do ostatniej chwili czy może poprostu idzie z kimś innym.
...
Jeszcze przed zgłoszeniem zadzwoń do niej i postaw ją przed faktem dokonanym, że niby właśnie już Was zgłosiłeś i zapytaj ją, czy się cieszy na ten wspólnie spędzony czarujący wieczór. Prawo konfrontacji prawie na pewno zadziała i powie, że no jasne, że się cieszy.
Tak też planuję (tym bardziej, ze wkurza ją gdy ją o czymś informuję zamiast najpierw zapytać. Twierdzi, ze wkurza ją ta moja pewność siebie, po czym dodaje, że wkurza w sensie pozytywnym. Nie wiem ocb?), ale zastanawiam się czy odezwać się teraz i przypomnieć o sobie np. pytając: "jak tam urlop mija?". Czy jednak czekać jeszcze te kilkanaście dni nie odzywając się (może ona wkońcu wymięknie?) i poinformować ją o zgłoszeniu?
...
Poczekaj kilkanaście dni...
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
No i nie poczekałem. Napisałem sms'a: "Jak tam urlop mija?"
Odpisała, że jedzie jutro do pewnego miasta na drugi koniec Polski szukać męża.
Odpowiedziałem jej, żeby sobie nie żartowała, bo przyszłego męża już ma i nie życzę sobie żeby mnie tam zdradzała.
Potem były jeszcze ze dwa mniej istotne sms'y, a następnie sms od niej:
"Chciałbyś być moim chłopakiem?"
Odpisałem: "Może tak, może nie.
Nie gadam o takich rzeczach przez sms.
Dobranoc i szerokiej drogi jutro. :)"
Odpisała: "Dobranoc :)"
...
I nie zapytałeś o wesele?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Guest - weź mi powiedz czy dobrze jej odpisałem. I co tak naprawdę to jej pytanie ma znaczyć.
O wesele nie pytałem i nie zapytam, bo mam zamiar postawić ją przed faktem dokonanym
...
ukasz26
Ja ci odpowiem.Dobrze odpisałeś dałeś jej troche do myślenia.Next razem troche pomyśl o każdą pierdołe sie na forum zapytasz stary??? :)
Panowie jescze raz ponawiam pytanko.Czy wg was inwestowanie w związek tyle ile laska daje od siebie ma sens?
Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii?
Moje raczej niskie dlatego pytam...
lukas198820 - Sorry, że Ci się wpierdoliłem w temat.
Gdzieś ktoś już kiedyś napisał 60/40
Ty 40, ona 60. Jeśli ona zaczyna starać się mniej to Ty robisz tak samo wprost proporcjonalnie do niej. Ta sama zasada jeśli ona zaczyna starać się bardziej.
...
ukasz26 spox.
Staranie się więcej od niej to pieskowanie. A tego tutaj się wystrzegamy. Więc mam nadzieję, że za jakiś czas nie będzie od ciebie tematu typu:Pomóżcie tak się starałem i w ogóle, bo bardzo mi zależało itp itd"
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"