Witam, prosto z mostu, czas to pieniądz:)
Wrywałem laskę w internecie (no nieważne, zostawcie to). Raz się z nią spotkałem, myślę, że wypadłem całkiem ok. Potem zagadywała pierwsza na gg, ale szybko ucinałem, w sumie była chyba zainteresowana. Umówiłem się na drugie spotkanie. Całus w bok głowy i poszliśmy na bilard. Nie umiała grać, no to kino odnośnie tego jak się kij trzyma itp. Rozmawiało się ok, zaczynała sama rozmowę itp. I teraz ten moment niepewny. Postanowiłem nega walnąć (mój pierwszy hehe:P). Skomentowałem jej garderobę, że ma chyba 2 ciuchy na krzyż w niej, bo przyszła praktycznie tak samo ubrana jak ostatnio. A ona do mnie, że to było chamskie. No to odpowiedziałem, że chyba nie walnęła focha o coś takiego? Przemilczała to. Tu już rozmowa się średnio kleiła. Za moment skończyliśmy 3 partię i mówię jej, że chcę rewanż bo przegrałem, a ona, że no dobra. Ale powiedziałem jej, że skoro ja płaciłem 2 razy i przegrałem 2 razy, a ona nie płaciła ani razu, a przegrała raz to teraz ona płaci za grę. Naglę ją główka zabolała i chce do domu:) No to ja jej uśmiech i ironiczne "tak, jasne". I poszliśmy do domu, zwykłe cześć, nie odprowadziłem jej na przystanek, nic.
Teraz tak.
1. Czy ten neg był faktycznie przesadą? Przekroczyłem granicę arogancji?
2. Mam już co prawda na nią wyjebane, ale przyjmijmy, że chce trzecie spotkanie:P Czy takie pożegnanie jakie zrobiłem było dobre? Powinienem ją przeprosić za nega? Powinienem do odezwać się pierwszy po kilku dniach i jak gdyby nic zaproponować 3 spotkanie?
To drugie pytanie to tak tylko w ramach teorii:) Na przyszłość:P
Z góry dzięki za odpowiedzi:)
Pozdrawiam
1. czy neg był chamski chuj wie, jak powiedziałeś to z uśmiechem na pysku to nie powinna się obrazić. Mogłeś trafić jednak na obrażalską lu trafiłeś w czuł punkt
2. Przeprosić za nega, w życiu człowieku!!!
Tak jeśli chcesz się z nią spotkać to odezwij się i zaproś i proste.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
kokoskop ma racje.chyba nie ma co dodać
Według mnie trochę przesadziłeś z tym negiem jako początkujący pua powinieneś używać delikatniejszych negów bo nie masz jeszcze wyrobionej mimiki i mowy ciała.
Co do drugie pytanie odpowiedź kokoskop'a jest dobra.
siłę negu dawkuję się do dziewczyny, jak ładna, pewna siebie, do tego traktuje facetów z góry to kaliber nega może być potężny
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
1. Czy ten neg był faktycznie przesadą? Przekroczyłem granicę arogancji?
hahah 2'gie spotkanie i pojechałeś jej dośc poważnym neegiem
Kozak, neeg napewno nie na plus.
a co do pkt 2. Poprostu zadzon porozmawiaj na jakiś luźny temat aby jej trochę pomieszać w głowie i na końcu zaproś na spotkanie. Jak odmówi masz wyjebane. Lecz gdy podczas rozmowy dobrze ja nakręcisz nie ma siły aby sie nie zgodziła
Jeśli u laski bida w chacie to neg rzeczywiście nie był na miejscu.
Witam,
Bidy nie było. Widziałem po telefonie i kilku innych czynnikach. Nega powiedziałem też z uśmiechem na twarzy. Ale pewnie jak kokoskop powiedział. Źle odczytałem jej pewność siebie i użyłem za dużego kalibra nega:)
Dzieki za odpowiedzi:)
Pozdrawiam
Po co w ogóle ten neg? Skoro była miła i świetnie Ci z nią było to po co ten neg? Jeżeli przez cały czas miałbyś jakieś fochy lub, gdyby Ciebie z góry traktowała to wal, żeby ją na ziemię sprowadzić.
I tak ja rafciu napisał, jeżeli nie ma kasy to faktycznie, żeś pojchał.
Jak nie masz doswiadczenia to nie ma co sie rzucac na cos o czym pisza doswiadczeni,Lepiej zaimprowizowac i wyczuc na co ona jest gotowa ,mowiles ,ze z nia pisales ,powinienes cos wiedziec,pozniej tylko wyobraznia cie ogranicza