Cześć panowie.
Poderwałem fajną kobiete moich marzeń. jest ona po zerwaniu z innym facetem w którym chyba dalej jest zakochana a z drugiej strony nie chce go znać.
Na naszej pierwszej randce było zajebiście dobrze. praktycznie cały czas się całowaliśmy.
Więc chyba nie ma co dodawać. Mimo wszystko nie było sexu a już mało brakowało...
No i teraz tak;
Ona mówi że boi się kolejnego związku. Nie chce się znowu zaangażować.
Mimo wszystko cały czas do mnie dzwoni, Rozmawiamy dużo przez telefon bo nie możemy się spotkać ze względu na odległość. Zawsze rozmowa schodzi na sex i całowanie.
mowię jej wszystko co chciałbym z nią robić. Podoba jej się to ale mówi mi że ma do mnie jakiś opór.
Jestem w kropce. Nie wiem co ona może do mnie czuć.
Ostatnio napisała mi że bardzo mnie lubi ale nie wie czy mnie pokocha.
Odpisałem że OK nie wymagam niczego i zobaczymy jak to będzie.
Teraz znowu dzwoni i cały czas mnie wypytuje czy się zakochałem w niej czy jej ufam i że chce abym mówił jej zawsze prawdę.
Czy ona się we mnie zakochała czy to taka gierka???
"Rozmawiamy dużo przez telefon "
- proponuje pociągnać prywatną linię telefoniczną wyjdzie taniej i praktyczniej.
O czym chcesz znią rozmawiac jak się spotkacie, czym chcesz ją zaskoczyć? Fajnie że mówisz o seksie ale jak ona do Ciebie 3x dziennie dzwoni i za każdym razem rozmawiasz o seksie nie uprawiając go uprzednio z nią to nosi to raczej rangę "Seks telefonu a nie podrywu".
"bo nie możemy się spotkać ze względu na odległość."
- fajnie jak kobieta jest w miare na miejscu, bo trzeba mniej wysiłku żeby coś zdziałać
. Oczywiście fajnie by było jakbyś podrywał inne a ta potraktował jak taką opcje, pewnie na dobrze by Ci to wyszło bo i ilość telefonów by się zmniejszyła i jej zainteresowanie tobą wzrosło, a tak pozatym spotykanie się z kobietami jest fajniesze 
"związki na odległość są fajne gdy jest to mniej niż długość fiuta"
(sory przekręcenie cytatu, mam nadzieje że zachowałem jego odpowiednie przesłanie)
"ale mówi mi że ma do mnie jakiś opór."
- a tu się zaczyna. Nie wiadomo o co jej może chodzić, choć mam kilka typów.
1. Rozmawiasz z nią na tematy seksualne + jeszcze razem nie spaliście = nie chce wyjść na łatwą
2. Uważa Cię za napalonego dupka któremu chodzi tylko o jedno
3. Znudziła się zabaweczką i szuka innej rozrywki.
4. A kto ją tam wie.
HAVE FUN
_Alvaro_
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
"Na naszej pierwszej randce było zajebiście dobrze. praktycznie cały czas się całowaliśmy."
Ja jakoś tak mam, że jak na pierwszej randce 80% było lizanie to jakoś nudno się potem robiło.
"Czy ona się we mnie zakochała czy to taka gierka???"
A weź wariat zrozum kobiety.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Jednym słowem dziewczyna ma mętlik emocjonalny w głowie. Najprawdopodobniej nie myśli racjonalnie tylko kierują nią emocje.
1. Zerwanie, strata chłopaka budzi w niej emocje.
2.Poznanie nowej osoby- patrz punkt 1. Rób swoje, dąż ku kolejnym spotkaniom, a dowiesz się co tak na prawdę ona myśli i czuje. Tylko nie daj się ponieść emocjom.
Aaaa co do tego co pisze Al Bundy to Bad boy (jeżeli dobrze pamiętam) opracował taki schemat jak to się kręci, że dziewczyny wchodzą w związki, zrywają itp, że mają jakieś 'okresy'. A potem to chyba Under spolszczył. Także jak kogoś to interesuje: niech szuka w internecie.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
jak się rozstałem z laska to potem też miałem jakąś blokadę przed innymi laskami możliwe ze cały czas myślałem o byłej i temu nie chciałem wchodzić w związek z innym człowiekiem... może ona ma podobnie
"Ostatnio napisała mi że bardzo mnie lubi ale nie wie czy mnie pokocha." ja bym jej powiedział żeby nigdy się we mnie nie zakochiwała
Dziękuję chłopaki za różne opcje.
Wiecie sam mam mętlik w głowie a ona mi mówi że ma jeszcze większy.
To jak się spotkaliśmy czyli okoliczności są prozaiczne bo w salonie bilardowym. Ale jak to się stało to już jakaś magia.
Widziałem jak wchodzi , jak się porusza i...
Po prostu od pierwszego wejrzenia nie mogliśmy oderwać od siebie wzroku.
Rozmawialiśmy , umówiłem się z nią na spotkanie , wpisała swój numer i musiała iść bo była w towarzystwie.
Randka była tak jak mówię bardzo pozytywna.
Wiem że telefon to nie sex telefon ale troszkę sprawa mnie przerasta bo nigdy kobieta sama do mnie nie dzwoniła. Zawsze to ja musiałem się starać. No i rozmawiamy o wszystkim. Dążę do spotkania zawsze niestety sytuacja jest nieco skomplikowana. Raz jej powiedziałem że ma zadzwonić dopiero wtedy jak będzie chciała się spotkać ze mną.
To ją zabolało, poczułem to w głosie. Mógłbym ją olać i mieć wszystko gdzieś ale nie mogę tak postąpić dlatego bo wiem że ona nie może tak po prostu sobie iść na randkę i zostawić swoje sprawy.
Oczywiście że się spotkamy ale pomyślałem że warto tu coś skrobnąć i popytać jak wy to widzicie. Łamię wszelkie zasady uwodzenia tymi cholernymi telefonami.
To zmienia postać rzeczy. Ta magia o której mówisz- jest super. I pierdol te zasady. One nie zawsze działają, a często nawet szkodzą.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
To jak to rozegrać Gen?
Może ją olać i nie odbierać telefonów.
Tylko co z tego wyjdzie? Nie liczę że ona przyfrunie do mnie na skrzydłach miłości.