Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czy oświadczyny gdy jeszcze studiuje i nie mam pracy mają sens?

6 posts / 0 new
Ostatni
shadow man77
Portret użytkownika shadow man77
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Koniec Świata

Dołączył: 2010-09-23
Punkty pomocy: 58
Czy oświadczyny gdy jeszcze studiuje i nie mam pracy mają sens?

Witam. Jestem ze swoja dziewczyna 20 miesięcy. Jesteśmy w tej samej grupie na studiach, wiec widujemy się prawie codziennie. Znamy się już prawie jak małżeństwo. Z 2 miesiące temu gadaliśmy o zaręczynach naszej koleżanki i wywnioskowałem z jej gadki, że chciałaby żebym się jej oświadczył. Uzgodniliśmy, że po studiach (za pół roku) zamieszkamy razem. Myślałem żeby się jej oświadczyć w przyszłym roku w walentynki ale teraz tak zastanawiam się czy oświadczanie się w momencie kiedy jeszcze nie mamy pracy to dobry pomysł?
Czy musi być zawsze taki schemat: chodzenie, mieszkanie razem, oświadczyny, ślub?

Kobieta powinna zawsze pozostać kobietą, ale nie musi, a mężczyzna, który nie jest mężczyzną, jest już niczym…

Variatio
Portret użytkownika Variatio
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Nibylandia

Dołączył: 2011-06-27
Punkty pomocy: 407

Można łamać schematy,aczkolwiek w takim przypadku bym je zachował.

Lepiej pomieszkać razem,poznać się lepiej zbić te ostatnie bariery intymności.

A co do pracy to pewnego rodzaju cel który musi zostać osięgnięty w kwestii zakładania rodziny. Tzn. nie mam zamiaru jej zakładać dopóki nie będę pewny,że mogę ją utrzymać.

Ale ja mam dopiero 18 lat,więc moje rady w tym przypadku są raczej mało wartościowe Wink Posłuchajmy starszych kolegów.

Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.

gnijąca_modelka
Portret użytkownika gnijąca_modelka
Nieobecny
Zombie
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2011-05-01
Punkty pomocy: 206

Jestem zdania, że człowieka naprawdę się poznaje dopiero, jak się z nim zamieszka. Sama się o tym przekonałam. Możesz z kimś bardzo często przebywać, nawet codziennie, możesz kogoś znać parę lat, ale naprawdę dużo nie wiedzieć o tej osobie. A jak z nią zamieszkasz, to się oczy otwierają. Takie "znamy się jak małżeństwo" może być bardzo złudne. 20 miesięcy to też dla mnie niezbyt imponujący staż, ale to indywidualna kwestia.

A co chcesz osiągnąć tymi oświadczynami? Bo ludzie różne pojęcie mają. Dla jednych oświadczyny oznaczają, że za tydzień już się ustala datę ślubu. Dla innych jest to jakiś rodzaj potwierdzenia, że jest się ze sobą "na poważnie".

Ja będąc na Twoim miejscu bym się teraz nie oświadczała. Tym bardziej, że mam wrażenie, że to takie "oświadczę się, bo ona chce".

BAYT
Portret użytkownika BAYT
Nieobecny
Wiek: 666
Miejscowość: Dziki Wschód

Dołączył: 2011-08-12
Punkty pomocy: 1417

Zamieszkaj z nią razem i dopiero potem zdecydujesz, albo ona zdecyduje wymieniając Cię na lepszy model hehe:)

''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."

Fan
Portret użytkownika Fan
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: nie istnieje
Miejscowość: tylko na pw

Dołączył: 2009-08-16
Punkty pomocy: 2072

No to fajnie, ja tylko: gratuluję i powodzenia. A radzę: zamieszkać i zobaczyć jak będzie wyglądać wspólne życie. I wiesz, ślub i wesele to nie małe koszta, także na to trzeba uważać. Jeżeli doliczysz do tego, że za 1,5roku urodzi wam się dziecko- to kolejny wydatek. A więc fajnie jakbyś miał pracę, ale ja uważam, że praca zawszę się znajdzie, a wydatki powodują większą mobilizację do zarabiania grubej kasy.

Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?

Biały Jeleń
Portret użytkownika Biały Jeleń
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-07-16
Punkty pomocy: 649

Popieram opcję "najpierw pomieszkaj z nią, później się oświadczaj". To naprawdę będzie test dla Was obojga. Może być cudnie, może być chujnia, a może się nagle okazać, że "to nie to".
Myślę, że oświadczyny teraz, to trochę strzał w kolano.

Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.