Witam wszystkich , na ta strone trafilem jakies 2 miesiace temu , pomogla mi ona pozbierac mysli w mojej glowie.Moim glownym problemem jest samotnosc .Niby mam kumpli z ktorymi moge wyjsc ,siedziec na lawce , zlopac piwo do 2 w nocy , ale mi sie to po prostu znudzilo i mam w dupie taki tryb zycia , dlatego ide troche sciezka samotnosci.. ale chce ja zmienic poprzez taka istote jak dziewczyna
.
Jednak nie chce aby ona byla z srodowiska w ktorym sie juz w zasadzie w malej czesci ,ale dalej otaczam.Wiec pomyslalem poszukac dziewczyny w sasiadnim miescie - 40 min autobusem.Nikogo tam nie znam , wiec jedynie wyjscie poszukac na ulicy/przystankach/pubach/sklepach/galeriach itd..
Obce miasto - wiecej odwagi i mniej wstydu przy porazce.
Czy to wg was jest normalne to co ja planuje zrobic ? bo ja sie sam po czesci uwazam za antyspolecznego w tym zachowaniu.
Jezeli przyjac ze juz pojechalem , szukam - to gdzie sie najlepiej rozgladac ? Juz z zagadaniem jakos sobie mysle ze dam rade ..
A moze jakies rady podczas tej ''misji ?
Spoko, nie widzę problemu. Normalne zachowanie.
"Jezeli przyjac ze juz pojechalem , szukam - to gdzie sie najlepiej rozgladac ?"
Jak chcesz wyrwać inteligentną, oczytaną laskę to idziesz do biblioteki. jak chcesz ostrą panienkę to idziesz to klubu wieczorem.
Polecam takie miejsca jak PARK, GALERIA (tam ciepło). I spoko, praktykuj praktykuj.
Pamiętaj, że 'twoje życie to wypadkowa 3 twoich najlepszych przyjaciół'. Czyli, że jak masz przyjaciół alkoholików to jakoś oni cię ze sobą będą pociągać. Chyba zauważyłeś, że milionerzy nie przyjaźnią się w najbiedniejszymi, ale za to z równie bogatymi?
Wyciągnij wnioski, bo z kim przystajesz- tym się stajesz!
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Jak dla mnie to ok i nic dziwnego..próbuj...
Idź tam gidze lubisz chodź po ulicach zagaduj rób normalnie to co robisz...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Nic dziwnego. Skoro tak Ci jest wygodnie, to rob to
Fan a jak nazwiemy osobę która ma duużo kasy a przesiaduję z marginesem społecznym? czemu nie spędza czasu z ludzmi na swoim poziomie? zastanawiam się i nie mogę pojąć kolesia.
Nie wiem czy mnie dobrze wszyscy zrozumieli ,wiec wyjasniam
Czy to beda cytuje ''alkoholicy'' , czy ''margines spolezcny'' czy cokolwiek innego to zawsze beda moi kumple , wieksi lub mniej.. ja sie z nimi w tej samej piasownicy grzebalem ..
Tylko oni prowadza inny hmm.. jak to nazwac ? tryb zycia ? niz ja oczekuje od swiata i dlatego troche od nich odstaje / to widac.
Ale nie przyszedlem tu opowiadac o mnie i mocih kolegach , odpowiedz na moje pytanie juz dostalem - za co wielkie dzieki Sangatsu,Fan,Baddog
Jezeli ktos ma jeszcze cos do dodania na temat to chetnie poczytam.
Wiem o co ci chodzi, ja z paroma ludźmi też się rzadko spotykam, nie uważam się za lepszego. Przecież jako smarki czy nastolatki biegaliśmy razem. No ale cóż różnie w życiu się układa, a mnie do kryminału nieśpieszno.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki