Witam Was wszystkich
Dzisiejszym tematem który chcę poruszyć jest temat dotyczący pierwszej miłości i jednocześnie tej jedynej i na zawsze.
Słuchajcie czy to możliwe aby w dzisiejszym świecie ktoś pokochał swoją pierwszą w życiu dziewczynę i okazało się, że jest to dziewczyna na całe życie? Czy zdarza się jeszcze coś takiego? Czy jest to możliwe, żeby ktoś trafił bez pudła?
Mam kumpla który jakiś czas temu poznał laskę i ostatnio stwierdził, że to jest to, że czuje to, że są sobie przeznaczeni. Świetnie się dogadują, praktycznie rozumieją się bez słów, spędzają ze sobą dużo czasu, nie piszę, że każdą wolną chwilę ponieważ robią przerwy w kontaktach znaczy nie widzą się codziennie, (co myślę wychodzi im na dobre), mają wspólne pasje, zainteresowania, mają ze sobą dużo wspólnego itd. Dodam, że to jego pierwsza dziewczyna, nigdy wcześniej nie miał poważnego związku, spotykał się z dziewczynami ale nigdy jakoś nie dążył do tego aby mieć dziewczynę na stałe. Teraz właśnie to się u niego zmieniło, (w sumie u mnie jest podobnie z małą różnicą, ale to innym razem)chce mieć kogoś kto będzie go wspierał, o nim myślał, komu będzie mógł się zwierzyć, zaufać na 100%, kogoś kto będzie kochał go całym sercem, wszystkie jego zalety i wady. Jak myślicie czy jest to możliwe, ze pierwsza jego poważna dziewczyna jest tą jedyną znaczy tą na zawsze? Jak sądzicie czy jest coś takiego jak przeznaczenie? Czy są na tym porąbanym, zakłamanym, zapędzonym świecie ludzie którzy są sobie przeznaczeni? Spotykają się pierwszy raz i czują to nieziemskie przyciąganie do siebie, tak mocne, tak silne, że po prostu wiedzą, że to jest to?
Wiem, dużo pytań, ale zastanówcie się czy zdarza się jeszcze w dzisiejszych czasach ta pierwsza i zarazem jedyna miłość na wieki?
Pozdrawiam Was
Odpowiedzi
Na początku każdy może
śr., 2011-10-12 04:48 — MasermanNa początku każdy może powiedzieć że "to jest to" kiedy jest zauroczenie motylki w brzuchu itp. Kumpel może mieć problem, ponieważ ja do niedawna też trwałem w swoim pierwszym LTR-rze i panna zaczęła mi wbijać do głowy "naszą przyszłość" pytając się o zdanie np. w "sprawie firanek w naszej przyszłej sypialni". Zrobiła to raz, drugi, trzeci i wbiła mi do głowy "naszą" przyszłość. A ja nic nie robiłem, bo byłem pieskiem.
A kiedy ten LTR się skończył, świat mi się walił na głowę.
Jest duże prawdopodobieństwo że kumpel jako że to jego pierwsza dziewczyna będzie starał się jej dać wszystko od siebie co najlepsze => piesek. Odsłoni się biedak cały od razu i co panna potem będzie zdobywać? Przecież one to uwielbiają.
Z moją pierwszą dziewczyną
śr., 2011-10-12 08:45 — The SecretZ moją pierwszą dziewczyną było tak samo, niby wielkie "przeznaczenie", wspólna przyszłość i w ogóle, ale teraz, gdy z nią nie jestem to śmiać mi się z tego chce
. Tylko, że wtedy zachowywałem się jak "pospolity piesek" i byłem przepełniony iluzjami więc może dlatego wszystko poszło w pizdu 
Mógłbym tą sytuację porównać
śr., 2011-10-12 09:15 — joker22Mógłbym tą sytuację porównać do żołnierza uzbrojonego po zęby sypiającego z piękną agentką wrogiego państwa. Kobieta będzie powolutku rozbrajała żołnierza mówiąc mu jakim silnym jest facetem, jak jej dobrze u jego boku. Kiedy rozbroi go doszczętnie wystarczy już malutki rewolwer żeby go załatwić, zostawić etc. Naszą bronią jest mózg, stanowczość, i inne męskie cechy. Nie odzierajmy się z nich, a wszystko będzie szło tak jak należy.
Po pierwsze - nie ma rzeczy
śr., 2011-10-12 09:35 — Biały JeleńPo pierwsze - nie ma rzeczy niemożliwych. Niby banał, ale przez 25 lat życia przekonałem się, że to prawda. Może Twój kumpel jest i będzie wyjątkiem potwierdzającym regułę.
Po drugie - daj mu trochę czasu. Nie wiem ile są ze sobą, ale przyjdzie w końcu czas, że rutyna zacznie wkradać się do związku, każdemu zacznie coś przeszkadzać etc... Wtedy to będzie dla nich prawdziwa próba.
Jeżeli Twój kumpel nie pieskuje i trzyma stery, to coś może z tego być. A jeżeli jest zakochany po uszy i pieskuje, to wcześniej czy później pewnie podrzucisz mu link do tej strony.
Znam osobiście jedną taką
śr., 2011-10-12 12:16 — JacZnam osobiście jedną taką parę są ze sobą 7-8lat. On trzyma mocno stery nie daje sobie wejść na głowę, dlatego tak dobrze się to trzyma. Coś takiego jest możliwe pod warunkiem, że gość od swojego pierwszego związku instynktownie trzyma się właściwych zasad. Jeśli nie to musi przeżyć kilka rozpadów związków aby się nauczył albo trafić na tę stronę. Nie podciągał bym tego pod przeznaczenie:) A i jeszcze jedno ten świat nie jest porąbany, wszystko ma swoje logiczne i psychologiczne uzasadnienie
Skoro już spotykał się z
śr., 2011-10-12 13:34 — NumenesseSkoro już spotykał się z dziewczynami i żadna jakoś mu nie pasowała, albo on im, to znaczy że jest coś więcej. Może to być zwykłe zauroczenie i te kochane motylki w brzuchu, ale to może być też coś więcej. Osobiście nie wierzę w żadne przeznaczenie. Pierwsza i jedyna miłość - może coś takiego być. Ale zanim się to powie, trzeba przeżyć dłuższy okres z partnerem, by to dopiero stwierdzić. Zauroczenie może mijać szybko, związek może się znudzić jednej ze stron, rutyna niszcząca te relacje też się lubi wkradać. Potrzeba czasu by to stwierdzić, ciekawi mnie ile już są ze sobą. Czy autor tematu może nam to zdradzić? . Nie chcę być wścibski
Zaczniesz myśleć w przód, że
śr., 2011-10-12 13:50 — ArboozZaczniesz myśleć w przód, że ta o to z którą jesteś jest ta jedyną, to gwarantuje Ci, że prędzej czy później się to posypie. Powód? Zaczniesz od drugiej osoby zawsze wymagać tego, aby była tak jakbyście byli mieć ze sobą do końca życia, ta osoba nie sprosta Twoim oczekiwaniom i w konsekwencji coś się posypie.
Nie myśl że to ta jedyna, myśl, że to jest ta, z którą na dzień dzisiejszy jesteś szczęśliwy i że żadna inna osoba Ci tego szczęścia nie zagwarantuje (oczywiście, jeżeli rzeczywiście tak jest).
Numenesse oni są ze sobą
śr., 2011-10-12 22:34 — VanNumenesse oni są ze sobą ponad pół roku. Wiem krótko, ale on twierdzi, ze to jest to