Witam Panowie. Pisałem o tym wcześniej, lecz widzę, że nie zapisało tematu na forum. Piszę do was z małym problemem. O tuż od miesiąca odzyskałem kontakt z dziewczyną z którą spotykałem się trzy lata temu. Trwało to wtedy niecałe 2 miesiące. Potem coś się posypało ona wróciła do byłego, ja do byłej… Teraz jakieś 4 miesiące temu u mnie się posypało, u niej też. Właśnie 1,5 miesięcy temu odzyskaliśmy kontakt. Spotykaliśmy się, gadamy codziennie po parę godzin. Ale sama twierdzi, że ma na razie dystans do płci przeciwnej, ze ma blokadę do pocałunku czy przytulania itd… Straszenie mnie kręci, z dnia na dzień dostrzegam w niej coraz więcej pozytywnych cech, których nie widziałem wtedy. Tylko teraz pojawia się mały problem. O tuż cały czas powtarza mi, że nie wiem czy mogła by teraz komuś zaufać, że to po jej ostatnim związku jej były bardzo źle ją potraktował itd… do tego dochodzi to, że długi czas nie miała nikogo, dopiero jakoś pod koniec ubiegłego roku zdecydowała się z kimś spotykać (wtedy nie miałem jeszcze z nią kontaktu). Tylko ten gość wyjechał do pracy zagranicę i wraca dopiero za 1,5 miesiąca. I to właśnie to wszystko blokuje, bo cały czas powtarza że chce być w porządku do niego, ze chciała by teraz spotykać się ze mną, ale cały czas mówi ze on był pierwszy i musi się wyjaśnić sytuacja z nim, ze ma teraz dylemat, ze zarówno ze mną i z nim ma super kontakt, jest jej dobrze. Mówi ze obiecała, że poczeka na niego. Chociaż oni może spotkali się tylko kilka razy. Ten gość coś tam niby domyśla się ze ona chyba się teraz z kimś spotyka itd… bo jej pisał. I Panowie jak to teraz ugryźć? W tym tygodniu ma wpaść do mnie na opijanie egzaminów. Powiedzieć jej po prostu, że chciałbym spróbować z nią teraz znowu normalnie spotykać czy po prostu z dystansem zdobywać ją jakoś stopniowo … ?
"I to właśnie to wszystko blokuje, bo cały czas powtarza że chce być w porządku do niego, ze chciała by teraz spotykać się ze mną, ale cały czas mówi ze on był pierwszy i musi się wyjaśnić sytuacja z nim"
Jasno postawiła sprawę, i spoko. Rób swoje, spędzaj z nią czas, baw się dobrze, zarażaj energią, ale nie nalegaj, i nie naciskaj. Zero presji. Ale eskaluj dotyk. I niech zobaczy, że łasi się do Ciebie inna - to konieczny składnik w tej zupie.
Nie słuchaj co ona mówi. Tzn słuchaj i zapamiętuj ale nie przejmuj się tym bo one głupoty mówią. Rób swoje.
Widzę ona jest skłonna związać się teraz, tylko obawiam się właśnie że wybór może paść na tego gościa co ma wrócić...ja jej nawet w jednej z rozmów, kiedy poruszała temat tego gościa powiedziałem, że nie mam zamiaru być jakimś kołem ratunkowy, a ona odpowiedziała na to, iż nie traktuje mnie jako koło, tylko jest taka a nie inna sytuacją z tym gościem, że on był pierwszy, obiecała mu, że poczeka na niego itd..i ze ta sytuacja wyjaśni się jak wróci...ze jak sprawa się wyjaśni z nim to dopiero mogą być randki u coś więcej..
leżeć, no służy jebany worek pcheł,
ty poczekasz, ona spróbuje z tamtym jej nie wyjdzie to ty będziesz miał szansę
jeśli bawi cię taki układ okey, jednak jak masz jaja to się bierz za inne
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
"Straszenie mnie kręci, z dnia na dzień dostrzegam w niej coraz więcej pozytywnych cech, których nie widziałem wtedy"
Za szybko znowu się w niej zakochałeś. Ogarnij się, emocje na wodzy.
"cały czas mówi ze on był pierwszy i musi się wyjaśnić sytuacja z nim"
Shit test że aż w oczy razi. Myślisz że jakby teraz zaczął ją podrywać Johny Depp/Brad Pitt/(...) to ona byłaby taka wierna temu swojemu postanowieniu? Stary
"I Panowie jak to teraz ugryźć?"
Lekcje czytał? Wie co to znaczy być niedostępnym, dostarczać emocji, wzbudzać lekką nutkę zazdrości?
Czytał czytał i to dwa razy. No tak jak mówicie emocja na wodzy muszę trzymać i trochę niedostępności. Czyli proponowanie spotkań kategorycznie odpuścić na razie ?
Spotkania 2 na poczatek
Pozniej daj jej czas niech sama sie odezwie 